|
KID
|
|
25.08.2004 |
W swoim czasie Tadeusz Mazowiecki okazywał się świadectwami chrztu
swoich przodków od czasów średniowiecza. Potem Kwaśniewski wykazał się
zdjęciem z katolickiego pogrzebu swojej matki oraz żoną wdzięcznie
całująca dłoń papieża. Obowiązek ten dotknął także Czesława Miłosza i
to już po śmierci.
W swoim czasie Tadeusz Mazowiecki okazywał się świadectwami chrztu
swoich przodków od czasów średniowiecza. Potem Kwaśniewski wykazał się
zdjęciem z katolickiego pogrzebu swojej matki oraz żoną wdzięcznie
całująca dłoń papieża. Obowiązek ten dotknął także Czesława Miłosza i
to już po śmierci. Poeta musiał okazać zaświadczenie od spowiednika.
Ponieważ jednak jesteśmy nieufnym narodem katolickim GW wyciągnęła z
rękawa jeszcze jedną kartę – opublikowała bez zwiazku z czymkolwiek
fascynujacą choć niezbyt świeżą wiadomość, że Czesław Miłosz w 1994
roku przez chwilę przebywał na Jasnej Górze. Nawet przewidująco, na
dowód, wpisał się do ksiegi pamiatkowej.
My w najbliższym czasie zamierzamy udać się z pielgrzymką do Lichenia,
co zostanie udokumentowane. Na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że w
Polsce każdy w końcu musi okazać się…
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 29.08.2004 )
|
kiedyś chciałem kupić bilet kolejowy ...
gdyby mężczyzni słuchali instynktów ...