Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kropiwnicki: Jedna jedyna myśl Ranciere’a Drukuj
Maciej Kropiwnicki   
04.12.2008

Egzemplifikacje tego nietrudno odnaleźć w pismach Rancière’a. Na przykład zawarty w książce La nuit des prolétaires opis dziewiętnastowiecznego ruchu robotniczego jako ruchu estetycznego, w którym ludzie dokonali rekonfiguracji całego pola swojego doświadczenia, dostrzegając, iż możliwe jest wyjście poza podział czasu na czas pracy za dnia i czas snu w nocy. Podbój nocy, który się w ten sposób dokonał, pociągnął za sobą radykalną dezidentyfikację, nową relację do mowy, widzialności i zestawu życiowych możliwości[11]. W Dzieleniu postrzegalnego czytamy o dziełach Flauberta, które wkrótce po ich ukazaniu się określano pogardliwie mianem „demokracji w literaturze”, albowiem ich autor odmawiał przekazywania swoim pisarstwem komunikatu, sprowadzając literaturę do malowania obrazów wyobraźni. Uzyskana w ten sposób „równość w obojętności”, zrównanie wszystkich tematów i zaprzeczenie relacji konieczności między tematem i odpowiadającą mu formą literacką, sprawia, zdaniem Rancière’a, iż zapisana stronica książki staje się dostępna każdemu – równość taka „niszczy hierarchię rezprezentacji i powołuje tym samym do życia społeczność czytelników jako społeczność pozbawioną legitymizacji, społeczność zbudowaną wyłącznie przez przypadkową cyrkulację słowa pisanego”[12]. Z kolei w Nienawiści do demokracji Rancière omawiając proces demokratyczny, rozbijający ustalone schematy społeczne, odwołuje się do kontekstu praw człowieka i podaje przykład młodej czarnej kobiety, która pewnego grudniowego dnia 1955 roku w Montgomery w stanie Alabama nie opuściła miejsca w autobusie, które w myśl prawodawstwa tego stanu nie było jej – zdecydowała tym samym, że jako obywatelka Stanów Zjednoczonych Ameryki ma do niego prawo, mimo że odmawia jej tego prawo jej stanu[13]. Nagle ujrzała w ten sposób rzeczywistość w zgoła inny sposób, a tym samym wirtualnie dokonała już jej zmiany, przemianie bowiem uległo jej fundamentalne spojrzenie, które pozwalało jej dostrzegać teraz w tym samym świecie nowe możliwości.

Okazuje się zatem, że w Rancière’owskim projekcie, jeśli spoglądać na niego od strony jego refleksji estetycznej, chodzi nie tyle o estetykę polityki, ile politykę estetyki – praca dezidentyfikacji i dehierarchizacji, o której mówi np. w publikowanej niżej rozmowie, działa w podobny sposób w polu sztuki i jej praktyki, jak w polu polityki i jej emancypacyjnej siły. W obu dziedzinach ustalony porządek, podział na to, co widzialne i to, co niewidzialne, to, co prywatne i to, co publiczne, nazywalne i nienazywalne, jest każdorazowo czymś zastanym, wyznaczającym zestaw pewników pozwalających orientować się w świecie życia i świecie sztuki. To jedna ze stron owego zapewniającego hierarchiczny ład „dzielenia” (le partage), o którym mówi autor – strona, którą określa niekiedy, w nawiązaniu do terminologii Foucaulta, mianem policyjnej organizacji przestrzeni, jednostek, miejsc – krótko mówiąc, mianem „policji” (la police). Przeciwstawia jej to wszystko, co zawiera się w afirmatywnie rozumianej polityce (la politique), która – rozgrywając się czy to w muzeum, czy w czasie ulicznego pokazu, na manifestacji, bądź podczas strajku w fabryce – stanowi o aktywności owego „dzielenia” (le partage), wyznaczającego w nowy sposób to, co przez nas współdzielone w naszej dzielonej (wspólnej) zmysłowości: punkty przecięcia naszych działań, pokrewieństwo wrażliwości, spojrzenie, którym obdarowujemy bądź krzywdzimy się nawzajem, podział naszego czasu i naszych aktywności. Ów podział i dzielenie wyznaczają zatem, jeśli można tak rzec, warunki możliwości naszego doświadczenia, życia jednostkowego i zbiorowego, a jednocześnie zawierają w sobie istotowo wpisaną zmianę i nieuchronność rekonfiguracji, które stają się rzeczywistością w pewnych wyjątkowych momentach. Są to momenty niezgody, politycznego lub estetycznego dyssensu, który Rancière przeciwstawia złudnej i przykrywającej rzeczywiste problemy i wykluczającej głos radykalny zasadzie konsensu, organizującej współczesne społeczeństwa, nawet jeśli jeszcze nie jako rzeczywistość empiryczna, to z pewnością jako coraz powszechniej uznawany ideał.

W zakończeniu wspomnianego eseju Od polityki do estetyki? Rancière podsumowuje drogę rozwoju swojej myśli, pisząc: „Nigdy nie przeszedłem od polityki do estetyki. Zawsze próbowałem poszukiwać takiego sposobu dzielenia postrzegalnego, który pozwala utożsamić to coś, co nazywamy polityką, i to coś, co zwiemy estetyką”[14]. Tę jedną jedyną myśl autora Dzielenia postrzegalnego poświadczają także jego najnowsze książki, wśród nich wspomniana Nienawiść do demokracji, której argumentacja zostaje po części streszczona również w niniejszej rozmowie. Książka poświęcona jest wyłącznie, wydawałoby się, problematyce wynalazku demokracji, którego oddziaływanie autor śledzi od starożytności po społeczeństwo nowoczesne, pokazując go od strony jego negacji: w świetle prób stłumienia i wykluczenia mocy polityki demokratycznej, czyli ujawniającej raz po raz brak podstaw do rządzenia, które jakoby przysługują rządzącym z tytułu ich urodzenia, boskiego nadania bądź uczoności. Dostrzeżenie tego nieodłącznego od organizacji ludzkich zbiorowości w jakikolwiek ład („policję”) elementu potencjalnie rozrywającego ten porządek i zaburzającego ustaloną przez niego hierarchię i podział miejsc to w rzeczywistości właśnie uświadomienie sobie zawsze możliwej zmiany w dzieleniu postrzegalnego, gdy nagle widoczne zaczyna być to, czego doświadczenie wcześniej w ogóle nie było możliwe. To, co dane nam zarówno w spontanicznym codziennym doświadczeniu, jak w i salach wystawowych, opiera się, jak pisze Slavoj Žižek w posłowiu do wydanego po polsku zbioru esejów Rancière’a, na przejrzystej kategoryzacji. Chodzi w istocie o to, że żadna z takich kategoryzacji nie ma charakteru absolutnego, nie jest niczym innym niż utrwalonym złudzeniem. Dlatego też „zaburzenie takich porządków widzialności i zaproponowanie innych połączeń, niespodziewanych krótkich spięć, jest podstawową formą oporu”[15]. Przekształceniu i wzbogaceniu ulega w ten sposób nasza zmysłowość, formy, kategorie i jeszcze wczoraj oczywiste sądy, które organizowały dostępne nam doświadczenie. Trudno zatem nie dostrzegać „estetyczności” i „polityczności” tego momentu, w każdym bowiem radykalnie nowym doświadczeniu zasadniczym elementem zawierającym się w obu tych aspektach jest ta sama postawa: niezgoda.

Tekst ukazał się w miesięczniku „Odra” (nr 11/2008).


[1] Polskie wydanie książki opiera się na drugim, skróconym wydaniu francuskim i obejmuje jedynie referaty Althussera i Balibara (zob. Czytanie „Kapitału”, przeł. W. Dłuski, PIW, Warszawa 1975). Wkład Rancière’a w to przedsięwzięcie stanowi obszerne i szczegółowe studium pojęcia krytyki w tekstach Marksa od Rękopisów ekonomiczno-filozoficznych z 1844 r. po Kapitał.

[2] Por. J. Rancière, Od polityki do estetyki?, [w:] tegoż, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, przeł. M. Kropiwnicki, J. Sowa, Korporacja Ha!art, Kraków 2007.

[3] J. Rancière, Politics and Aesthetics: an interview (rozmowa z Peterem Hallwardem), przeł. F. Morlock, „Angelaki. Journal of the Theoretical Humanities”, vol. 8, no. 2, dec. 2003, s. 194.

[4] F. Schiller, Listy o estetycznym wychowaniu człowieka, przeł. J. Prokopiuk, [w:] Listy o estetycznym wychowaniu człowieka i inne rozprawy, Czytelnik, Warszawa 1972, s. 104.

[5] J. Rancière, Rewolucja estetyczna i jej skutki. Sploty autonomii i heteronomii, [w:] tegoż, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 116.

[6] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt, s. 111.

[7] J. Rancière, The Ignorant Schoolmaster. Five Lessons in Intellectual Emancipation, przeł. K. Ross, Standford University Press, Stanford 1991, s. 73, cyt. za: M. Robson, Estetyczne wspólnoty Jacques’a Rancière’a, przeł. M. Kropiwnicki, [w:] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 165.

[8] M. Horkheimer, Th. W. Adorno, Dialektyka oświecenia. Fragmenty filozoficzne, przeł. M. Łukasiewicz, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 1994, s. 38.

[9] J. Rancière, Introducing Disagreement, przeł. S. Corcoran, „Angelaki. Journal of the Theoretical Humanities”, vol. 9, no. 3, dec. 2004, s. 5.

[10] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 67.

[11] Por. J. Rancière, Od polityki do estetyki?, wyd. cyt., s. 38-39.

[12] J. Rancière, Dzielenie postrzegalnego. Estetyka i polityka, wyd. cyt., s. 72. Por. też argumentację na ten temat w poniższej rozmowie z Rancièrem.

[13] Por. J. Rancière, Nienawiść do demokracji, przeł. M. Kropiwnicki, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2008, rozdział 3.

[14] J. Rancière, Od polityki do estetyki?, wyd. cyt., s. 55.

[15] S. Žižek, Lekcja Rancière’a, [w:] J. Rancière, Estetyka jako polityka, przeł. J. Kutyła, P. Mościcki, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2007, s. 203.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat



Aktualizacja    ( 04.12.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.04856 Seconds