Nowość w sklepie KP

kepel72dpi_maly.jpg
1proc-male-1proc.png

Komentarze

Przemoc ma płeć! Apel do posłów i p
 -Spokojny (4 komentarze)
Czarnacka: Wielka feministyczna ści
 -Spokojny (2 komentarze)
Platfaszyzm
 -Rylew (12 komentarzy)
polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Uczymy się po to, aby zmieniać świat, a nie po to, aby się do niego
przystosowywać.

Jacek Kuroń
Advertisement
Kropiwnicki: Jedna jedyna myśl Ranciere’a Drukuj
Maciej Kropiwnicki   
04.12.2008
W latach 60. XX w. w paryskiej École Normale Supérieure czytano Marksa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, zważywszy na klimat intelektualny panujący w ówczesnej Francji, gdyby nie fakt, iż lektura ta odbywała się przy użyciu nowatorskiej wówczas koncepcji czytania i interpretacji dzieł filozofa z Trewiru sformułowanej w oparciu o założenia metody strukturalistycznej przez Louisa Althussera. Wokół jego osoby gromadziło się spore grono uczniów i wyznawców, których zaangażowanie, pod silnym przewodnictwem mistrza, znalazło wyraz w licznych seminariach, w trakcie których rodziła się oryginalna myśl. Było tak m.in. w przypadku w słynnej wielogłosowej lektury dzieł klasyka, która ukazała się niedługo potem w formie książkowej jako Czytanie „Kapitału”. Większość z autorów książki – Étienne Balibar, Roger Establet, Pierre Macherey, Jacques Rancière (obok samego Althussera) – w niedługim czasie, uzyskawszy lekcję filozofii na całe życie, odwróciła się od mistrza, a ich oryginalne, rozwijane odtąd już niezależnie koncepcje należą dziś do najważniejszych osiągnięć dwudziestowiecznej filozofii francuskiej[1]. Dokładnie taki los miał być udziałem być może najbardziej interesującego wśród tych wyrodnych synów – Jacques’a Rancière’a.

Nie miejsce tu, by przywoływać przebieg rozwoju wielowątkowego namysłu autora Dzielenia postrzegalnego: on sam zrobił to doskonale w eseju zatytułowanym Od polityki do estetyki?, którego lektura wprowadza czytelnika jednocześnie w proces przeobrażeń jego myśli, rozpisany na poszczególne książki, jak również daje jasną wykładnię fundamentalnej dla niego kwestii dotyczącej relacji między tym, co tradycyjnie zwane jest polityką i tym, co zwykło się nazywać estetyką[2]. Relacja ta, co przy pierwszym spojrzeniu może zaskakiwać, jest zdaniem Rancière’a, dokładnie rzecz ujmując, relacją współzależności i współwarunkowania. A droga rozwoju jego myśli, jak to często bywa w przypadku filozofów wybitnych, kontemplacją tej jednej jedynej myśli, która zawiera się w istocie w jednym pojęciu: dzielenie postrzegalnego (le partage du sensible).

Wykształcony w intelektualnej atmosferze École Normale, która dla tak wielu przyszłych francuskich filozofów była miejscem spotkania z autentycznym żywiołem myśli, Rancière zdystansował się wkrótce do swoich mistrzów, którzy rozczarowali młodych nieudolnością w łączeniu teorii i praktyki podczas sprawdzianu, jakim były wydarzenia roku 1968. Dla niego równie ważnym wydarzeniem było jednak, jak niekiedy podkreśla, założenie pod koniec lat 60. ubiegłego wieku eksperymentalnego uniwersytetu w lasku Vincennes, znanego dziś, po zmianie jego lokalizacji, jako Uniwersytet Paris VIII Vincennes Saint-Denis. Rancière, szybko zwróciwszy się w poszukiwaniu inspiracji raczej ku teoriom Michela Foucault, dotyczącym praktyk normalizacji i klasyfikacji, a następnie rozwijając własną oryginalną myśl filozoficzną, wykładał do 2002 roku na wydziale filozofii tego uniwersytetu, który jak chyba żaden inny był i jest miejscem eksperymentu myślowego, krytycznego dyskursu, w którym zamazuje się relacja między mistrzem i uczniem, oraz schronieniem dla wolności myśli wychodzącej daleko poza jedynie wzniosły postulat. „Na Uniwersytecie Paris VIII, na którym uczyłem przez większość mojej kariery, nie było żadnych poziomów nauczania na wydziale filozofii i zawsze starałem się utrzymać ten brak podziału na poziomy. Na moich kursach mam często ludzi z wszelkich rozmaitych poziomów, bo jestem przekonany, że każdy student robi z tym, co mówię, to, co on lub ona potrafi i co chce z tym zrobić”[3]. Każdy, kto czytał prace Rancière’a poświęcone filozoficznej krytyce „mitu pedagogiki”, zwłaszcza opublikowaną w 1987 roku książkę Le Maître ignorant. Cinq leçons sur l’émancipation intellectuelle, bez wątpienia rozpozna w tym praktyczną realizację rozważań z jego tekstów. Filozof w towarzystwie innych przedstawicieli krytycznej myśli francuskiej związanych z Paris VIII (dość wspomnieć o takich teoretykach jak M. Foucault, J.-F. Lyotard, G. Deleuze, A. Badiou, czy F. Châtelet) rozwijał to, co sam niekiedy nazywa „nieokreślonym obszarem” swoich badań i co znalazło swoją kontynuację również w trakcie jego wykładów w Collège International de Philosophie. Istotnie, jeśli spojrzeć na tematykę prac Rancière’a pisanych na przestrzeni trzydziestu lat (tu znów odsyłam do retrospektywnego przeglądu jego prac, który przedstawił w Od polityki do estetyki?), dostrzeżemy książki i artykuły poświęcone dziewiętnastowiecznym ruchom robotniczym, historii i sposobom jej pisania, filozofii politycznej i jej początkom w starożytności, poezji awangardowej i powieści realistycznej, pedagogice i jej enfants terribles, estetyce i polityce literatury i sztuk wizualnych, wreszcie – demokracji i jej zasadniczo niekonsensualnych podstawom.


Aktualizacja    ( 04.12.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »