Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kapela: Kryzys finansowy jest smaczny i zdrowy Drukuj
Jaś Kapela   
05.11.2008
Modlitwa kapitalisty

Sprywatyzować mamę, sprywatyzować tatę,
sfinalizować babcię, wziąć dziecko na kredyt,
zamienić rower na stopy procentowe,
wychodzić tylko ze złych obligacji,
kupić dawno niewidziane akcje,
w końcu zadzwonić do swojego prawnika,
niech wie, że się o nim pamięta.
Kupować tanio, sprzedawać drogo,
sfinalizować wszystko.
Zbudować pierwszy bank,
posadzić dłużników,
co najmniej na trzy lata.
Wejść na giełdę i wytrzymać
na niej dłużej niż pięć minut,
nie zasnąć, starać się, nie zasnąć.
Mieć biznesplan na wszystko
i kościół we franczyzie.
Bóg jest naszym wspólnikiem,
dzielimy sie fifty-fifty,
przy czym on pokrywa
koszta wynajmu lokalu i media,
gdy my zajmujemy się
niezbędną papierkową robotą.
Sfinalizować wszystko, sfinalizować wszystko,
niech wiedzą, jak cenne jest życie.


Kryzys finansowy jest smaczny i zdrowy


Rynek jest jak św. Mikołaj.
Wszyscy w niego wierzą, choć nikt go nie widział.
Któregoś dnia przyjdzie i da nam wszystkim prezenty,
lecz tymczasem jego elfy uciekły do ciepłych krajów z workami gotówki.
Więc musimy oddać mu swoje pieniądze,
bo inaczej już nigdy nie będzie prezentów.
Tak naprawdę, to nie musimy,
nasze państwa zrobią to za nas.
Chodzą ze św. Mikołajem
do tych samych klubów,
więc wiedzą, czego mu potrzeba
i mu to dadzą, bo przecież są kolegami.
Gusta Mikołaja są proste. Lubi pieniądze
l lubi się w nich tarzać,
dlatego obiecuje wszystkim prezenty,
jeśli oddadzą mu swoje pieniądze.
Św. Mikołaj jest jak giełda.
Jeśli będziesz w niego wierzył,
na pewno dostaniesz prezent.
Chyba, że akurat jego elfy uciekną do ciepłych krajów,
z workami gotówki na plecach.
Jak na przykład teraz.

Wkrótce w Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukaże się książka Jasia Kapeli Stosunek seksualny nie istnieje.
Komentarze
Dodaj nowy
Zdzisiek  - O ortodoksji gospodarczych liberałów   |07.11.2008 16:25:35
Czerwiec 2007
Wystąpienie profesora Kołodki.

Jestem pod wrażeniem
dzisiejszego wystąpienia profesora Kołodki przed komisja sejmową. Jego wywody
wydają mi się mądrymi, logicznymi i przekonującymi. Wreszcie też ktoś z naukowym
autorytetem potwierdził moje amatorskie przemyślenia dotyczące naszej polityki
gospodarczej i obowiązującej jeszcze do niedawna doktryny neoliberalnej.
Trudno
jest komuś takiemu jak prof. Kołodko przekonać do swoich przemyśleń innych
ludzi. Osoby, które myślą samodzielnie i nie traktują obowiązujących teorii i
doktryn jako niepodważalnych aksjomatów obowiązujących zawsze i wszędzie, które
wyprzedzają innych w swoich analizach otaczającej nas rzeczywistości, które
dostrzegają zachodzące procesy, przyczyny negatywnych zjawisk i symptomy
przyszłych chorób, których nie dostrzegają inni, są często postrzegani jako
dziwacy, pomyleńcy, hochsztaplerzy a ich poglądy są odrzucane w całości.
Ortodoksja myślenia, niezmienne mniemanie o słuszności obowiązujących doktryn,
również tych ekonomicznych nie omija elit, kręgów naukowych i fachowych.


5
listopada 2008 r.
Wygrał Obama. Świat zmierza ku lepszemu.

Społeczeństwo
amerykańskie jest zmęczone skrajną formą jaką przybrał kapitalizm. Pazerność
rynkowych graczy, której rozkwitowi sprzyjało dogmatyzowanie ekonomicznych,
liberalnych teorii traktowanych niemal jak wzorzec metra z Sevres, ignorowanie
empirii i głosów społecznych doprowadziła do wielkiego, niespotykanego wcześniej
rozwarstwienia i niesprawiedliwości, do pozbawienia części społeczeństwa
korzystania z wypracowywanego wspólnie przez całe społeczeństwo dobra, do
trudności w dostępie do świadczonych na odpowiednim poziomie usług medycznych i
edukacyjnych.
Mac Cain to człowiek z wielka klasą ale to wybór Obamy daje
szanse na przełom, na zmianę myślenia i na zmiany w politycznej i gospodarczej
praktyce
Ponieważ świat jest wpatrzony w Amerykę i to, to co się w niej
dzieje ma duży wpływ na myślenie i działania innych społeczeństw i ich elit, to
dokonujące się w niej przemiany będą stymulowały przemiany w innych krajach.
Mam nadzieję, ze również nasze elity polityczne i ekonomiczni eksperci dokonają
przewartościowań w swym myśleniu.

http://zdizek.blog.onet.pl
Zdzisiek  - O ortodoksji gospodarczych liberałów   |07.11.2008 16:25:36
Czerwiec 2007
Wystąpienie profesora Kołodki.

Jestem pod wrażeniem
dzisiejszego wystąpienia profesora Kołodki przed komisja sejmową. Jego wywody
wydają mi się mądrymi, logicznymi i przekonującymi. Wreszcie też ktoś z naukowym
autorytetem potwierdził moje amatorskie przemyślenia dotyczące naszej polityki
gospodarczej i obowiązującej jeszcze do niedawna doktryny neoliberalnej.
Trudno
jest komuś takiemu jak prof. Kołodko przekonać do swoich przemyśleń innych
ludzi. Osoby, które myślą samodzielnie i nie traktują obowiązujących teorii i
doktryn jako niepodważalnych aksjomatów obowiązujących zawsze i wszędzie, które
wyprzedzają innych w swoich analizach otaczającej nas rzeczywistości, które
dostrzegają zachodzące procesy, przyczyny negatywnych zjawisk i symptomy
przyszłych chorób, których nie dostrzegają inni, są często postrzegani jako
dziwacy, pomyleńcy, hochsztaplerzy a ich poglądy są odrzucane w całości.
Ortodoksja myślenia, niezmienne mniemanie o słuszności obowiązujących doktryn,
również tych ekonomicznych nie omija elit, kręgów naukowych i fachowych.


5
listopada 2008 r.
Wygrał Obama. Świat zmierza ku lepszemu.

Społeczeństwo
amerykańskie jest zmęczone skrajną formą jaką przybrał kapitalizm. Pazerność
rynkowych graczy, której rozkwitowi sprzyjało dogmatyzowanie ekonomicznych,
liberalnych teorii traktowanych niemal jak wzorzec metra z Sevres, ignorowanie
empirii i głosów społecznych doprowadziła do wielkiego, niespotykanego wcześniej
rozwarstwienia i niesprawiedliwości, do pozbawienia części społeczeństwa
korzystania z wypracowywanego wspólnie przez całe społeczeństwo dobra, do
trudności w dostępie do świadczonych na odpowiednim poziomie usług medycznych i
edukacyjnych.
Mac Cain to człowiek z wielka klasą ale to wybór Obamy daje
szanse na przełom, na zmianę myślenia i na zmiany w politycznej i gospodarczej
praktyce
Ponieważ świat jest wpatrzony w Amerykę i to, to co się w niej
dzieje ma duży wpływ na myślenie i działania innych społeczeństw i ich elit, to
dokonujące się w niej przemiany będą stymulowały przemiany w innych krajach.
Mam nadzieję, ze również nasze elity polityczne i ekonomiczni eksperci dokonają
przewartościowań w swym myśleniu.

http://zdizek.blog.onet.pl
Zdzisiek  - Wyciąganie wniosków z obserwacji rzeczyw   |07.11.2008 17:06:32
Trzeba być uważnym w wyciąganiu wniosków ze swego myślenia. Każde myślenie,
nawet takie, które wydaje się nam logicznym i prawidłowo oddającym problem,
również to moje amatorskie i dokonujące się w stresie, pod wpływem pewnych, nie
do końca wyciszonych emocji może być myśleniem błędnym lub wycinkowym i przez to
prowadzącym do wyciągania mylnych wniosków. Ale też uznawane już doktryny mogą
być obarczone pewnymi błędami, mogą nie uwzględniać nowych warunków
kształtujących rzeczywistość. Dlatego wydaje mi się, że najlepszym sprawdzianem
prawidłowości myślenia i doktryn jest obserwacja tej rzeczywistości. To na
podstawie obserwacji powinno dokonywać się ich weryfikacji i na podstawie
obserwacji powinno się tez dokonywać weryfikacji prowadzonej polityki. Jeśli
jakieś czynniki i procesy nie przynoszą przez długi okres pożądanych rezultatów,
tym bardziej gdy przynoszą złe rezultaty, to powinno to skłaniać do zmiany
polityki, która je generuje. Jeśli bardzo wysokie, drastyczne bezrobocie trwa
przez kilkanaście lat, to powinno to skłaniać do zastosowania środków
zaradczych. Skoro dotychczasowe podejście do gospodarki i do stosunków
społecznych nie przynosiło oczekiwanych rezultatów to powinno to skłaniać do
jego zmiany.
Gospodarczych przemian nie da się już odwrócić, można jednak
złagodzić powstałą niesprawiedliwość w dystrybucji dóbr i usług i zatrzymać
niesprawiedliwe procesy i patologie w przyszłości, a przede wszystkim zapobiec
bezrobociu, nędzy i wykluczeniu części społeczeństwa.

Teorie mają ambicje
objaśniania zjawisk i dodatkowo służyć porządkowaniu i rozwojowi świata,
społeczności, ludzi. Teorie mają sens jeśli się sprawdzają w praktyce, jeśli
przynoszą namacalne korzyści. Do teorii trzeba podchodzić ostrożnie i
roztropnie, trzeba uważać, by nie stały się funkcjonującymi samymi dla siebie
bytami, by nie stały się oderwanymi od rzeczywistości ideologiami.. Jeśli nie
wytrzymują weryfikacji, jeśli nie spełniają swego zadania, to powinno się od
nich odchodzić. Mam wrażenie, że dziś niektóre teorie zaklinają rzeczywistość i
znieczulają empirię.
Również wielkości, współczynniki, wskaźniki określające
rzeczywistość i zachodzące procesy, które ułatwiają wgląd i kontrolowanie stanów
i procesów, które powinny być środkami pomocnymi do osiągania celów
gospodarczych i społecznych, nie powinny stawać się same dla siebie
niewzruszonymi celami.
Szybko rozwijające się gospodarki takich państw jak
Chiny czy Indie czy ostatnio Rosji, nie rozwijają się chyba według jakichś
sztywno obowiązujących teorii. Wydaje się zresztą, że i w krajach Zachodu teorie
były bardziej opisem rzeczywistości niż ją kreowały, raczej starały się wyjaśnić
zachodzące gospodarcze procesy a w mniejszym stopniu nadawały kierunki rozwoju;
a gospodarki rozwijały się dość żywiołowo.
Wolne rynki funkcjonujące tu i
teraz wymagają przynajmniej pewnej dozy wolności i spontaniczności, również
pewnej dozy wolności od teorii i doktryn ekonomicznych.
Nie oznacza to, że
procesy gospodarcze należy puścić na zupełny żywioł, potrzebne są umiar, rozwaga
i wyciąganie wniosków z obserwacji gospodarczej rzeczywistości


Pytania do
ekonomistów.

W jaki sposób doprowadzić do społeczno-gospodarczej równowagi,
do wartości waluty, która odzwierciedlałaby tą prawdziwą równowagę, przy której
wykorzystywany byłby potencjał pracy fizycznej i umysłowej wszystkich obywateli
i aktualne możliwości gospodarki, przy której nie byłoby drastycznego bezrobocia
i zjawiska wykluczenia i wszyscy obywatele mogliby żyć godnie, nabywać
przynajmniej produkty niezbędne i korzystać z podstawowych usług? Dlaczego u nas
układ gospodarczy sam, przez długie lata, nie wraca do równowagi? Jakie są
najważniejsze jego zakłócenia i gdzie powstają? W jaki sposób ustalać stopy
kredytowe? W jaki sposób doprowadzić do ustalenia się prawidłowej, rzeczywistej
siły złotówki? Na ile kurs waluty powinno pozostawić się swobodnemu
kształtowaniu, a na ile można na niego wpływać polityką pieniężną i konkretnymi
decyzjami ludzi? Od czego zależy jak najlepsze wykorzystywanie potencjalnych
możliwości społeczeństwa?. Czy potrzebna jest Rada Polityki Pieniężnej i czy nie
rozregulowuje ona rynku?

Trudno na te pytania odpowiedzieć komuś kto nie jest
ekonomistą, na te pytania oczekujemy odpowiedzi od fachowców od ekonomi, jednak
ważnymi wskazówkami są tu empiryczne doznania i obserwacja tego co dzieje się w
gospodarce.

Zdzisław Działecki
ale_akcja   |09.11.2008 12:06:04
W sierpniu, jak odnotował tygodnik Polityka, Zygmunt Urbanowicz z Siedlec
opublikował w "Naszym Dzienniku" pean na cześć narodu irlandzkiego,
który odrzucił w referendum traktat lizboński."Wiwat Irlandia! Jej wspaniali
ludzie,/Co odrzucili traktatu okowy,/Może u innych, choć po wielkim
trudzie,/Wreszcie zwycięży też rozsądek zdrowy./Dzisiaj piję wasze zdrowie,
Irlandczycy,/Rad bym każdego przycisnąć do serca,/Przeciwstawiliście się
strasznej hydrze,/Która narody zniewala, uśmierca…"
Jak widać wiersze
okolicznościowe w naszym kraju mają się jak najlepiej. Okazuje się jednak, że
raczej pod względem masowości zjawiska. Z jakością, obawiam się jest o wiele
gorzej.
Pan Kapela, jak rozumiem na fali zadowolenia i wdzięczności, wywołanych
wydaniem jego książki przez KP postanowił strzelić poemacik na temat
interesujący jego mecenasów. Prawda, że sztuka nie jest niezależna, że zawsze
ktoś zapełniał brzuszki Mozartów, Verlaine’ów czy Iwaszkiewiczów. I ich karmiące
ręce zyskiwały także często moc wskazywania artystom kierunku. Sztuka, owszem,
powinna komentować na swój sposób bieżące wydarzenia i uczucia z nimi związane.
Problem jak zwykle obraca się wokół problemu JAK?
Uważam dwa powyższe
wiersze, skądinąd utalentowanego artysty, za nieudane. Za banalne, tanie i
niepotrzebne. Nie kanalizują według mnie doświadczeń, nikt poza magistrem Kapelą
by się pod nimi nie podpisał. Widocznie wiersze w wykonaniu dawnej gwiazdy i
jurora slamów poetyckich nie są odpowiednią formą reprezentacji dla
najpoważniejszego globalnego zjawiska. A może, przeciwnie, po prostu nie ma
czego kanalizować, ponieważ kryzys jest w dużej mierze rozdmuchany przez media i
nie dotyka wszystkich tak bezpośrednio jak byśmy chcieli. Piszę "byśmy
chcieli" bowiem czasem tylko szok jest właściwym lekarstwem na uparte
zaprzeczanie faktom.
Tak czy owak, poezja to mierna
ale_akcja  - Czemu poezja?   |09.11.2008 12:06:32
W sierpniu, jak odnotował tygodnik Polityka, Zygmunt Urbanowicz z Siedlec
opublikował w "Naszym Dzienniku" pean na cześć narodu irlandzkiego,
który odrzucił w referendum traktat lizboński."Wiwat Irlandia! Jej wspaniali
ludzie,/Co odrzucili traktatu okowy,/Może u innych, choć po wielkim
trudzie,/Wreszcie zwycięży też rozsądek zdrowy./Dzisiaj piję wasze zdrowie,
Irlandczycy,/Rad bym każdego przycisnąć do serca,/Przeciwstawiliście się
strasznej hydrze,/Która narody zniewala, uśmierca…"
Jak widać wiersze
okolicznościowe w naszym kraju mają się jak najlepiej. Okazuje się jednak, że
raczej pod względem masowości zjawiska. Z jakością, obawiam się jest o wiele
gorzej.
Pan Kapela, jak rozumiem na fali zadowolenia i wdzięczności, wywołanych
wydaniem jego książki przez KP postanowił strzelić poemacik na temat
interesujący jego mecenasów. Prawda, że sztuka nie jest niezależna, że zawsze
ktoś zapełniał brzuszki Mozartów, Verlaine’ów czy Iwaszkiewiczów. I ich karmiące
ręce zyskiwały także często moc wskazywania artystom kierunku. Sztuka, owszem,
powinna komentować na swój sposób bieżące wydarzenia i uczucia z nimi związane.
Problem jak zwykle obraca się wokół problemu JAK?
Uważam dwa powyższe
wiersze, skądinąd utalentowanego artysty, za nieudane. Za banalne, tanie i
niepotrzebne. Nie kanalizują według mnie doświadczeń, nikt poza magistrem Kapelą
by się pod nimi nie podpisał. Widocznie wiersze w wykonaniu dawnej gwiazdy i
jurora slamów poetyckich nie są odpowiednią formą reprezentacji dla
najpoważniejszego globalnego zjawiska. A może, przeciwnie, po prostu nie ma
czego kanalizować, ponieważ kryzys jest w dużej mierze rozdmuchany przez media i
nie dotyka wszystkich tak bezpośrednio jak byśmy chcieli. Piszę "byśmy
chcieli" bowiem czasem tylko szok jest właściwym lekarstwem na uparte
zaprzeczanie faktom.
Tak czy owak, poezja to mierna
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.11.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.74654 Seconds