|
KID
|
|
30.10.2004 |
„Gazecie Wyborczej” tak spodobał się artykuł Stefana Wilkanowicza z
październikowego „Znaku”, że aż postanowiła go przedrukować, dając nie
po raz pierwszy dowód swojej wrażliwości na kwestie wszelkiej
odmienności.
Już sam tytuł pełen jest tolerancji i otwartości: „Homoseksualiści – wychodzenie z podziemia”.
Geje i lesbijki mogą już przestać ukrywać się przed Wilkanowiczem, który rozumie, że ich sytuacja jest trudna, a nawet dramatyczna. Że potrzebna jest im jawność. Powinni jednak ukrywać się przed reflektorami i mediami – bo taka jawność tylko przeszkadza. Żadnego afiszowania się, do czego zresztą geje mają naturalną skłonność. „Uprawiają na ulicach demonstracje histerycznego seksu”. Trudno więc dziwić się normalnym, słaniającym się z obrzydzenia obywatelom, że gotowi są wybaczyć jakieś marginalne akty przemocy ze strony przeciwników zboczeń. Przede wszystkim jednak homoseksualiści powinni wystrzegać się liberałów. Liberałowie manipulują nimi politycznie, wykorzystują, zmuszają do nihilizmu, a potem na pewno porzucą. Czyli: jak wychodzić z podziemia to tylko do kruchty.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 30.10.2004 )
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...