> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Gdula: Nauka z wyboru Drukuj
Maciej Gdula   
17.11.2006

W „Dzienniku” Wojciech Stręgiel, dyrektor gimnazjum w Łodzi, przekonuje, że znalazł rozwiązanie szkolnych problemów z agresją i słabymi wynikami uczniów. Zamiast zakazów i kosztownej kontroli uczniów proponuje zniesienie obowiązku szkolnego. To pomysł uderzający w swej prostocie - kto nie chce chodzić do szkoły, niech nie chodzi. Proste rozwiązanie problemu, na dodatek przedstawiane jako wyzwolenie od przymusu… Jeśli ktoś nie chce podporządkować się szkole, nie będzie musiał tego robić.

Ta propozycja, choć na razie pozostaje tylko opinią jednego z dyrektorów, pojawiła się w ogólnopolskim dzienniku jako głos do rozważenia. Ten głos można by zlekceważyć, gdyby nie to, że jest znakiem wyobraźni, która obecna jest coraz częściej w myśleniu o różnych problemach społecznych. Nikt nie wspomina już o prawie do pracy, a prawo do opieki zdrowotnej jest coraz częściej poddawane w wątpliwość. Pod pozorami wolności następuje pozbawianie obywateli ich praw, a państwo zrzeka się odpowiedzialności za ich realizację.

Realizacja pomysłu łódzkiego dyrektora równałaby się wprowadzeniu ponurego scenariusza. Uczniowie, którzy pochodzą z upośledzonych środowisk i nie są w stanie rywalizować w szkole na obecnych zasadach, mogliby uwolnić się od męki nauki. Na własne życzenie znaleźliby się poza systemem, na marginesie życia społecznego. Nie mogliby nawet winić nikogo za ten stan rzeczy, bo sami by przecież o tym zdecydowali. A kiedy już znaleźliby się na marginesie, dla reszty uczniów byliby żywym dowodem, że w szkole trzeba dostosować się do wyścigu, bo jest on jedyną szansą na uczestnictwo w życiu społecznym.

Komentarze
Dodaj nowy
Sceptyk  - cofanie się do przodu   |17.11.2006 19:14:50
Trzy lata temu byłem w Indiach i w Delhi spotkałem przedstawicieli jednego z
tamtejszych NGOsów. Opowiadali mi o wielkiej kampanii organizacji społecznych
na rzecz wprowadzenia obowiązku szkolnego dla dzieci w wieku 7-13 lat. Okazało
się, że szkoły podstawowe są w Indiach bezpłatne i dostępne dla każdego ale
rodziny nie mają obowiązku wysyłać do nich swoich dzieci. W ten sposób dzieci
najbiedniejszych rodzin nie kształcą się, bo to narażałoby rodzinę na wydatki
(książki i przybory + strata zysków z pracy dzieci). Dzieci rodzin bogatszych
korzystają z tego, na co łożą wszyscy.
Państwo było dosyć odporne na presję ale
spotkani aktywiści spodziewali się iż ich sojusznikiem będzie wielki biznes
(„przecież potrzebuje wykształconych konsumentów i pracowników aby się
reprodukować”). Niestety okazało się, że biznes jest zadowolony ze status
quo. W Indiach popyt na dobra konsumpcyjne był już i tak duży, a podaż taniej
siły roboczej (nawet tej bardziej kwalifikowanej) wystarczająca. Sytuacja
utknęła w martwym punkcie.
Pomysły zgłaszane przez dyrektora łódzkiego
gimnazjum i „Dziennik” to sposób na cofanie się do przodu. Wrócić do
systemu, z którego kraje europejskie już się kiedyś wyrwały (oświata nie dla
wszystkich) po to aby przyspieszyć nieuniknione - wzrost społecznych nierówności
związany z realizacją kapitalizmu w warunkach neoliberalnej
globalizacji.
Jeżeli za kilka lat przyjdzie nam lobbować za powszechną edukacją
to przynajmniej będę mógł poprosić indyjskich kolegów aby podzielili się z nami
swoim doświadczeniem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.11.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.44153 Seconds