> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Gdula: Kociołek Kaczyńskiego |
|
|
Maciej Gdula
|
|
12.06.2005 |
Argumenty Kaczyńskiego przeciwko Paradzie Równości przywodzą na myśl dowcip Freuda o pożyczonym kociołku. Kolega pożycza koledze kociołek. W trakcie użytkowania w kociołku robi się dziura. Pożyczający zwraca go jednak właścicielowi bez słowa usprawiedliwienia. Właściciel zauważa dziurę i prosi o wyjaśnienia. Na to pożyczający odpowiada: „Po pierwsze, jak pożyczałem kociołek, to dziura już w nim była. Po drugie, to nie ja zrobiłem tę dziurę. Po trzecie, wcale nie pożyczałem żadnego kociołka”. Oczywiście wszystkie argumenty mają zakryć podstawową prawdę, że to właśnie on zepsuł kociołek.
Podobne argumenty przeciw Paradzie wysuwał Lech Kaczyński: „Po pierwsze, nie może się odbyć, gdyż organizatorzy nie dostarczyli wszystkich dokumentów. Po drugie, ponieważ tego dnia odbywa się odsłonięcie pomnika generała Grota-Roweckiego. Po trzecie, ponieważ może wiązać się z zagrożeniem dla uczestników”. Oczywiście wszystkie argumenty mają zakryć podstawową prawdę, że Parady zakazał Lech Kaczyński, bo uważał to za moralnie słuszne. Prawo traktuje on wyłącznie jako wygodny instrument realizacji moralności opartej o niechęć do innych.
Widać to było aż nazbyt wyraźnie i dziś, kiedy komentował wydarzenia w Warszawie. Dowiedzieliśmy się, że odbyły się dwie nielegalne demonstracje, które zostały nierówno potraktowane przez Policję. Policja „fizycznie atakowała” obrońców moralnej większości, a pozwoliła panoszyć się rzecznikom anarchii. Policja powinna obie demonstracje traktować podobnie, a przede wszystkim nie dopuścić do wymarszu Parady spod Sejmu.
Kaczyński chce występować jako rzecznik prawa i porządku, ale za legalistyczną frazeologią kryje się akceptacja dla przemocy i nagiej siły. W zrównaniu obu demonstracji zbyt wyraźnie widać, co Kaczyński przemilczał. Przemilczał agresję, jaką stosowała Młodzież Wszechpolska, zataił kamienie, butelki i jajka, jakie leciały w kierunku pokojowej Parady. Bo przecież zachowania, które są wyrazem słusznego moralnego gniewu nie podpadają pod paragraf.
Prawo zachowuje swą ważność o tyle, o ile pokrywa się z moralnością. Znaczące przemilczenia w komentarzach Kaczyńskiego wyraźnie pokazują na czym opiera się moralność, którą reprezentuje. Jej podstawą jest nie tylko niechęć do innych, ale także przemoc i agresja wobec nich.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 06.10.2006 )
|
|
|
|
Banał. Ludzie funkcjonują dobrze dopó...
Teraz mięso jest bardzo zdrowe i jaje...