Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dryll: Rządowa reforma jest społecznie groźna Drukuj
Irena Dryll, "Nowe Życie Gospodarcze", współpracuje z pismem "Dialog"   
23.11.2008
Rząd przepchnął przez parlament ustawę o pomostówkach, licząc, że teraz wystarczy poczekać na podpis prezydenta i wszyscy będziemy mieli problem z głowy. Czy na pewno? Niezależnie od tego, czy prezydent podpisze, czy nie, problem osób, które są bardzo zmęczone tym, co robią, a które pozostaną bez żadnych świadczeń przez ostatnie pięć lat swojej pracy – pozostanie. Gdy po pierwszych dyskusjach o pomostówkach wczytałam się w fora internetowe, najbardziej uderzył mnie strach w wypowiedziach robotników – a przede wszystkim robotnic – po pięćdziesiątce.
W mediach mówi się, że o pomostówki walczą silne grupy. To nieprawda. Walczy grupa osób, które się boją. Do Polski dociera kryzys, już zaczęły się poważne zwolnienia, Telefonika zapowiedziała zwolnienie 900 osób, Groclin 600, przykłady można by mnożyć. Kto w takiej sytuacji da osobom po pięćdziesiątce pracę? Przestańmy pleść bzdury, że emerytura, renta czy inne świadczenia ubezpieczeniowe to działalność charytatywna państwa pospołu z młodymi pracownikami. Pomostówki nie są wynikiem żądań ludzi. Wcześniejsze emerytury pozwalały w sytuacji wysokiego bezrobocia na początku lat 90. ubiegłego wieku wypchnąć część obywateli z rynku pracy. Masowo padały zakłady, masowo zwalniano pracowników. Wcześniejsze emerytury były dla rynku pracy ostatnią deską ratunku. Jeśli znowu, tym razem w wyniku kryzysu, będziemy mieli do czynienia z masowymi zwolnieniami, to ludzi po pięćdziesiątce znów trzeba będzie wypychać z rynku pracy. Rząd mówi, że da pieniądze na program 50 +, ale istnieje on na razie w zapowiedziach.
Jednym z argumentów za ograniczeniem uprawnień do wcześniejszych emerytur mają być poprawiające się warunki pracy. Spójrzmy na statystyki. Według danych GUS z maja tego roku w 2007 roku w warunkach zagrożenia pracowało 11,3 proc. spośród zatrudnionych w przebadanych zakładach, czyli 594 tys. osób. Rok wcześniej w warunkach zagrożenia pracowało 12%, czyli wydawałoby się, że sytuacja się polepszyła. Jednak liczby bezwzględne mówią co innego! W 2006 roku w warunkach zagrożenia wg GUS pracowało 590 tys. osób. Tak naprawdę, nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć, ile osób pracuje w warunkach zagrożenia. Dlaczego? Bo uzyskanie prawidłowego obrazu zagrożenia zdrowia „niejednokrotnie w przypadku małych zakładów przekracza ich możliwości finansowe”. Nie wiemy, w jakim stopniu poprawiły się warunki pracy. Same przepisy nie poprawiają warunków pracy. Nie można likwidować uprawnień, bez usunięcia przyczyn, dla których dano ludziom te uprawnienia.
Wiadomo, że mamy najmłodszych emerytów w UE i niski wskaźnik aktywności zawodowej. W dodatku mamy zagrożenie kryzysem, bezrobocie, migrację zarobkową i starzenie się społeczeństwa – stąd mniej składek na ZUS. W tej sytuacji dziura w ZUS-ie będzie się powiększać i coś z tym trzeba zrobić. Na Zachodzie podnosi się wiek emerytalny. Ale reforma proponowana przez rząd w takim momencie i na taką skalę jest społecznie groźna! Pamiętajmy też, że tą sprawą zainteresowane jest nie tylko milion osób, które mają stracić uprawnienia, ale też ich rodziny, co daje grubo ponad 3 mln obywateli.
A co z zadłużeniem ZUS-u? Poprzedni rząd przeforsował obniżenie składki rentowej, co powoduje, że do budżetu wpływa o 20 mld złotych rocznie mniej. Mamy instytucję samozatrudnienia, a osoba samozatrudniona płaci składkę o połowę niższą niż gdyby była zatrudniona na umowę o pracę – to też generuje dziurę. Od przyszłego roku mamy obniżkę podatków, rozwiązanie krytykowane przez wielu ekonomistów, będzie kosztowało budżet państwa kolejne 8 mld złotych. Nie można rozpatrywać problemu dziury w ZUS-ie w oderwaniu od pozostałych ubytków budżetowych.
Rząd mówi, że w sprawie emerytur pomostowych prowadził dialog. Tymczasem zanim jeszcze projekt trafił do Sejmu organizacje pracodawców, KPP i Związek Rzemiosła Polskiego dostały to, czego chciały, czyli obniżenie składki na fundusz emerytur pomostowych z 3 proc. do 1,5 proc. Związkowców posłuchano dopiero wtedy, gdy zaczęli palić opony i zaakceptowano ich wniosek o zwiększenie kapitału początkowego emerytury dla osób tracących uprawnienia do wcześniejszych emerytur.
Natomiast w Sejmie leży projekt obywatelski ustawy o emeryturach pomostowych, który złożył OPZZ. Zakłada on zredukowanie liczby osób objętych wcze do ok 500-600 tys. (projekt rządowy szacuje, że emeryturami pomostowymi byłoby objętych ok. 250 tys. osób). Pod tym projektem jest aż 700 tys. podpisów. Ale Sejm się nad nim nie pochylił. Projekt po pierwszym czytaniu utknął w komisjach i czeka na rozpatrzenie od ponad roku!

Notował: Jan Smoleński

W najbliższych dniach ukażą się kolejne wypowiedzi w ramach sondy KP o emeryturach pomostowych. Jutro: Piotr Kuczyński, głowny analityk Xeliona.
Komentarze
Dodaj nowy
wojnier  - Skomplikowana wrażliwość lewicowa   |24.11.2008 07:57:56
Dlaczego receptą na każdy problem pracowniczy jest zwalenie go na barki innych
pracowników? Pitolenie o solidaryzmie jest zasłonką do bezradności. Zamiast
pomóc w znalezieniu innego zajęcia, które pozwoli na godziwe życie, oferuje się
głodową emeryturkę. Jeżeli natomiast z góry zakłada się, że pomostówka to
dodatek do pensji w nowej pracy jako zadośćuczynienie za lata utraty zdrowia, to
gratuluję przewrotności.
Sopor   |24.11.2008 11:30:12
A może zamiast rozpaczać nad miliardami złych jakie nie wpadną do budżetu
autorka powininna uświadomic sobie, że pieniądze te pozostana w portwelach
obywateli. Chyba, że pani Irena nie uznaje innych pieniędzy prócz danych przez
rząd?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.11.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.93986 Seconds