> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Realność spisku Drukuj
Michał Zadara   
02.05.2011

Prawicowy mechanizm przejęcia władzy wydaje się wymagać spisku. Prawicowe reżimy mają to do siebie, że fundują swoje misje na tropieniu i tępieniu lewicowych spisków. Prawicowe teorie spiskowe (pytanie, czy teorie spiskowe zawsze są prawicowe? Wydaje mi się, że tak) przestają być zabawnym folklorem (bąbel z helu), a stają się częścią systemu władzy (teczki). Schemat jest zawsze podobny: prawicowi politycy opisują jakiś spisek, który dąży do opanowania świata czy kraju (często robią to, pokazując publicznie teczkę, której potem nigdy nie publikują – McCarthy, Macierewicz) a potem ci sami prawicowcy tworzą realny spisek, który opanowuje świat czy kraj.


Najdrastyczniejszym przykładem tego mechanizmu jest nazistowska fantazja o tym, że Żydzi opanowali świat (wzięta oczywiście z broszury pt. Protokoły mędrców Syjonu sfabrykowanej przez agentów carskiej ochrany, ale to inna historia). W Mein Kampf  Hitler opisał, jak Żydzi rządzą Europą, a nawet całym światem – po czym kierowany przez niego reżim rządził Europą, a nawet całym światem. Naziści opisali zupełnie nierealny żydowski spisek dążący do opanowania świata, potem sami realnie spiskowali, by opanować świat. Oczywiście pod pretekstem, że zwalczają tamten spisek.


W Polsce kilka lat temu doświadczyliśmy tej samej narracji w wersji light: liderzy partii PiS zidentyfikowali układ zagrażający instytucjom demokratycznym – po czym sami stworzyli właśnie taki układ, podporządkowując sobie i media publiczne, i nowo stworzone służby specjalne, łącząc przy tym urzędy premiera i prezydenta unią rodzinną, o której nie śniło się autorom konstytucji. Wtedy partia PiS jednak nie dysponowała tak paranoicznym zestawem teorii spiskowych, jak dzisiaj, zatem nie wykluczałbym powtórki tamtego wydarzenia, tym razem w wersji hard.


Z jednej więc strony te wszystkie teorie – przestawianie świateł naprowadzających w Smoleńsku, sadzenie nowych drzew, rozpylanie mgły, tworzenie bąbla helowego, bomba wywracająca samolot, komandosi mordujący polskich polityków – są niezwykle barwne i piękne i niewątpliwie wnoszą nowy koloryt w polskie życie polityczne.


Z drugiej zaś strony te teorie spiskowe przestają być zabawne i niewinne w momencie, kiedy do władzy dojdzie ktoś, kto będzie chciał tę sprawę „ostatecznie wyjaśnić”. Zawsze się znajdzie jakiś McCarthy czy Nowosilcow, który swoją karierę będzie budował na niszczeniu groźnego spisku.


Wiem, że reagowanie na brednie typu „bąbel helowy” jest żenujące i niepoważne. Ale trzeba znaleźć jakiś sposób na unieszkodliwienie teorii spiskowych, zanim one nas zaczną unieszkodliwiać.

 

Komentarze
Dodaj nowy
Józef  - No , no a takie to proste .   |02.05.2011 13:48:00
Dobre , takie proste chłopskie spojrzenie na problem . Czekam kto w taki prosty
sposób wyjaśni przyczynę , że my Polacy mamy coraz mniej dzieci z liczby 9,5 mln
w roku 1990 (dzieci do 15 lat ) zeszło nam do 6,3 mln w 2010 r . W takim tempie
to ziemia nad Wisłą będzie niedługo wolna .
eurypides77   |02.05.2011 14:52:26
@Józef: ten komentarz to jakiś non-sequitur. Co mają opisane w felietonie
kwestie do przyrostu naturalnego w Polsce? Chyba że to też wina
Żydów/gejów/socjalistów/feministek/masonów (niepotrzebne skreślić).
wordsinvaders1   |02.05.2011 15:20:48
kiedy w końcu zrozumiecie, że odnosząc się na poważnie, semi-poważnie,
humorystycznie do paranoicznego dyskursu smoleńskiego tak naprawdę wzmacniacie
jego siłę?

doprawdy czy tak ciężko zrozumieć, że dla tego typu wypowiedzi
najbardziej druzgocząca jest obojętność, otwarta ignorancja a nie dekonstrukcja.
chcecie rozbroić prawicę szaloną smoleńskiem? nie piszcie o nim!
póki co
odnosząc się krytycznie do tego bełkotu tak naprawdę jesteście w polu gry, i
symbolicznie uprawomocniacie jej zasadność.
Grimar  - Na pewno?   |02.05.2011 16:37:51
"pytanie, czy teorie spiskowe zawsze są prawicowe? Wydaje mi się, że
tak"

Gdy bolszewicy chcieli utrzymać władzę w Rosji, stworzyli swój
spiskowy model, według którego kapitaliści ukryli się wśród ludu i dalej
szkodzą. Pozwalało im to na permanentną rewolucje. Trudno ich nazwać prawicą.
Notak   |02.05.2011 16:47:54
@wordsinvaders1

To chyba nie takie proste, bo "dyskurs smoleński"
nie jest marginalnym prawicowym zjawiskiem, lecz siedzi w samym centrum głównych
mediów i medialnej polityki. Mówiąc prosto: przemilczać można kogoś, kto jest
słaby. Ignorowanie kogoś, kto jest mocny, niekoniecznie musi mieć dobre efekty.
K   |02.05.2011 17:37:53
Kazdy rezim ma to do siebie, ze tworzy teorie spiskowe. Stwierdzenie, ze
lewicowe rezimy takich teorii nie maja, swiadczy o braku podstawowej wiedzy
historycznej i politycznej autora. Czyja teoria spiskowa byla teoria na temat 11
wrzesnia? Czy aby nie amerykanskiej lewicy, majacej bzika na punkcie Busha
juniora?
Ze juz o komunistycznych rezimach i ich zastraszaniu spiskami i
nawolywaniu do rewolucyjnej czujnosci przed kapitalistycznymi szpiegami nie
wspomne.
wordsinvaders1   |02.05.2011 18:13:18
@notak
To jest podobnie jak z Dodą. Wszyscy wiemy, że jest "be", ale
to "be" budzi emocje i ciekawość, czujemy się w obowiązku zareagować.
Wiele osób czuje powinność. Efekt: "be" okazuje się ważne, bo wszyscy
zareagowali. Samospełniająca się przepowiednia. Dowód społecznej słuszności.
Konformizm społeczny. Wszystkie te mechanizmy w tym są aktywne. Wystarczy
zainicjować "bojkot", przemilczenie a efekt szybko będzie taki, że tych
bzdur nikt nie będzie chciał słuchać, ani komentować, dokładanie wg tych samych
mechanizmów.
Spokojny  - Realne świata po spisku   |03.05.2011 20:08:08
Samolot wpadł w dziurę helową z rozpylonego nad lotniskiem helu, który jest
rzadszy od powietrza i dlatego samolot się poślizgnąwszy na rzadszym obsunął. To
jest naprawdę fajne.
Tak się zastanawiam czemu te berbeluchy o helowej dziurze
takie są drażniące i to w uszach ludzi którzy w innym punkcie o dziurze ozonowej
z rozkoszą słuchają i nic im nie zgrzyta. Czym się różni helowa dziura od
ozonowej, że wywołują one tak skrajnie odmienne uczucia? No i znajduję
rozwiązanie a oto diagnoza. Gdyby dziura ozonowa była faktem, konkurowanie
byłoby samobójstwem. Gdyby natomiast dziura helowa była faktem, samobójstwem
byłby pacyfizm. Czy ktokolwiek ze współczesnych teoretyków i teoretyczek
państwowości może wyobrazić sobie taką sytuację (60 lat temu całkiem jeszcze
realną i ta realność przez nie mniej niż 15 000 lat była aktualna a jedynie
jakieś 60 lat temu to jakby na chwilę przycichło) no czy możecie wyobrazić sobie
taką sytuację, że realnie, naprawdę, nie dla jaj, nie dla ściemy tylko naprawdę
naprawdę ktoś fizycznie podchodzi pod twoje miasto z bronią i takim w głowie
pomysłem, żeby pomiędzy siebie domy w tym mieście podzielić o paniach nie
wspominając? Czy ktokolwiek z domagających się dziś tej i owej zmiany potrafiłby
się w takiej sytuacji odnaleźć? Jest li taki, który by nie wsiadł na rower i nie
pruł co predzej w kierunku zbawczego Vater, przepraszam Mutterlandu? Mamy nie
mniej niż 15 000 lat takich doświadczeń za sobą i mniej więcej 60 lat bez nich.
I oni mówią nam mówiąc o dziurze helowej, że się te 60 lat skończyło i wraca to,
co było przez te 15 000 lat. Że trzeba by się wykazać pewnymi cechami które
uznajemy dzisiaj za zupełnie nieprzystosowawcze, archaiczne, maczystowskie,
dowodzące kompleksów i tak dalej. Oni nam to mówią, bo marzą o choćby chwili
swojej kompetencji w zabawnym przekonaniu, że sami cech tych nie zatracili. A
stawka jest wtedy poważna, bo albo się trzeba takimi właśnie cechami wykazać
albo stracić dom. To nam mówią i dlatego to drażni. Bo my chcemy wierzyć, że
takie cechy powodują, że się robi coraz cieplej i tak ciepło, że niedługo sie od
tego pogotujemy w wodzie pełnej zdechłych z upału pingwinów. Chyba, że zaczniemy
jeść kotlety sojowe. Zawierają one progesteron i od tego nam przejdzie
rywalizacyjna żyłka, mniej będziemy konkurować, mniej spalać i dziura zrobi się
mniejsza. Ozonowa. A oni nam ze swoją helową wyskakują. Hel rozpylony,
prezydenta nam strącili, wszystkie panie zdolne do noszenia broni proszone są o
opuszczenie gender studies i zgłoszenie do komendy uzupełnień w celu obrony
swoich hipotek, dzieci z ADHD i partnerów życiowych na tacierzyńskim. Z jednej
strony staną rosyjscy chłopcy z Naszych, z drugiej Radykalne Cherleaderki w
pozycjach WenDo się ustawią. Bitwa to będzie śmiertelna, choć nie sposób nie
pomyśleć z niepokojem, że krótka. No bo ile im zajmie zanim dobiegną? Z minutę.

O tym nam chcą mówić zwolennicy tej helowej z dwu dziur. I dlatego to drażni.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 12.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.84036 Seconds