|
Prawicowy mechanizm przejęcia władzy wydaje się wymagać spisku. Prawicowe reżimy mają to do siebie, że fundują swoje misje na tropieniu i tępieniu lewicowych spisków. Prawicowe teorie spiskowe (pytanie, czy teorie spiskowe zawsze są prawicowe? Wydaje mi się, że tak) przestają być zabawnym folklorem (bąbel z helu), a stają się częścią systemu władzy (teczki). Schemat jest zawsze podobny: prawicowi politycy opisują jakiś spisek, który dąży do opanowania świata czy kraju (często robią to, pokazując publicznie teczkę, której potem nigdy nie publikują – McCarthy, Macierewicz) a potem ci sami prawicowcy tworzą realny spisek, który opanowuje świat czy kraj. Najdrastyczniejszym przykładem tego mechanizmu jest nazistowska fantazja o tym, że Żydzi opanowali świat (wzięta oczywiście z broszury pt. Protokoły mędrców Syjonu sfabrykowanej przez agentów carskiej ochrany, ale to inna historia). W Mein Kampf Hitler opisał, jak Żydzi rządzą Europą, a nawet całym światem – po czym kierowany przez niego reżim rządził Europą, a nawet całym światem. Naziści opisali zupełnie nierealny żydowski spisek dążący do opanowania świata, potem sami realnie spiskowali, by opanować świat. Oczywiście pod pretekstem, że zwalczają tamten spisek.
W Polsce kilka lat temu doświadczyliśmy tej samej narracji w wersji light: liderzy partii PiS zidentyfikowali układ zagrażający instytucjom demokratycznym – po czym sami stworzyli właśnie taki układ, podporządkowując sobie i media publiczne, i nowo stworzone służby specjalne, łącząc przy tym urzędy premiera i prezydenta unią rodzinną, o której nie śniło się autorom konstytucji. Wtedy partia PiS jednak nie dysponowała tak paranoicznym zestawem teorii spiskowych, jak dzisiaj, zatem nie wykluczałbym powtórki tamtego wydarzenia, tym razem w wersji hard.
Z jednej więc strony te wszystkie teorie – przestawianie świateł naprowadzających w Smoleńsku, sadzenie nowych drzew, rozpylanie mgły, tworzenie bąbla helowego, bomba wywracająca samolot, komandosi mordujący polskich polityków – są niezwykle barwne i piękne i niewątpliwie wnoszą nowy koloryt w polskie życie polityczne.
Z drugiej zaś strony te teorie spiskowe przestają być zabawne i niewinne w momencie, kiedy do władzy dojdzie ktoś, kto będzie chciał tę sprawę „ostatecznie wyjaśnić”. Zawsze się znajdzie jakiś McCarthy czy Nowosilcow, który swoją karierę będzie budował na niszczeniu groźnego spisku.
Wiem, że reagowanie na brednie typu „bąbel helowy” jest żenujące i niepoważne. Ale trzeba znaleźć jakiś sposób na unieszkodliwienie teorii spiskowych, zanim one nas zaczną unieszkodliwiać.
Na podobny temat
|
Banał. Ludzie funkcjonują dobrze dopó...
Teraz mięso jest bardzo zdrowe i jaje...