> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Kurczak i mąka |
|
|
Michał Zadara
|
|
01.04.2011 |
Zastanawiałem się, czy ktoś już skrytykował telewizyjne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego z dietetycznego punktu widzenia. Nie chodzi o to, żeby się nabijać z akcji PR-owej, która była źle zaplanowana i źle wykonana. Chodzi o to, że Jarosław Kaczyński kupił bardzo niezdrowe produkty. Ja bym nigdy za 55 złotych takich zakupów nie zrobił.
Po pierwsze - 2 kilo cukru. Cukier jest człowiekowi do życia zupełnie niepotrzebny. Jest niezdrowy, powoduje otyłość i niszczy zęby. Cukier jest właściwie rodzajem trucizny - równie dobrze Kaczyński mógłby kupić dwie paczki papierosów (swoją drogą, to byłby lepszy film promocyjny: po ciężkim dniu w sejmie Jarosław Kaczyński wpada do sklepu po ćwiartkę stołecznej i dwie paczki viceroyów. Wychodzi, opowiada o nieznośnych cenach podstawowych produktów, zapalając z ulgą papierosa).
Po drugie - kurczak. Kurczaki są faszerowane hormonami, a zakłady, w których się je wytwarza, są fabrykami w dziewiętnastowiecznym stylu, wyzyskującymi robotników w najgorszych warunkach. Ten kurczak nie zawiera żadnych wartościowych składników, za to zawiera całą masę hormonów wstrzykiwanych tym zwierzętom, by szybciej przybierały na wadze.
Po trzecie - kilo białej mąki. Czy są jakieś zdrowe dania, do których przygotowania jest potrzebna biała mąka? Naleśniki? Placki z jabłkiem? Po czwarte - jajka. W ujęciu przy kasie widać wyraźnie, że w koszyku leży opakowanie dwunastu jajek firmy Invest Michel. Po kolorze opakowania widać, że są to jajka numer 3. Czyli przemysłowy produkt międzynarodowej korporacji, uzyskiwany przez bestialskie traktowanie zwierząt.
Pod Halą Mirowską albo na targu w Łochowie można za te same 55 złotych kupić tyle świeżych warzyw, białego jasia, czerwonej fasoli i ciecierzycy, że przez tydzień można by się zdrowo i smacznie odżywiać. Co więcej, te 55 PLN nie poszłoby wtedy do międzynarodowych korporacji (fabryki kurczaków i jajek), tylko do polskich rolników, ogrodników czy też drobnych kupców.
Ale Kaczyński nie mógł pójść kupować warzyw, bo nie udowodniłby w ten sposób, że ceny podstawowej żywności są za wysokie. Kaczyński nie może namawiać ludzi, by kupowali zdrowe potrawy, by wyszedłby na wegetarianina i lewaka. Musi więc utwierdzać swoich wyborców, że ten kurczak faszerowany chemią i ten cukier niszczący zdrowie im się należą i są im potrzebne.
Bo wiadomo, że w całej akcji chodzi o podwyżki cen. Polacy zawsze wychodzili na ulice, kiedy ceny mięsa wzrastały. Tak więc - myśli pewnie Kaczyński - jeśli przekona Polaków, że ceny mięsa są za wysokie, to może znowu wyjdą. Tylko dlaczego żadna siła polityczna nie mówi głośno i wyraźnie: NIE CHCEMY KURCZAKÓW ANI CUKRU. WOLIMY FASOLĘ I CUKINIĘ?
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 01.04.2011 )
|
|
|
|
Banał. Ludzie funkcjonują dobrze dopó...
Teraz mięso jest bardzo zdrowe i jaje...