Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nieporozumienia sierpniowe Drukuj
Michał Sutowski   
01.09.2010

„Martwe dźwigi nie staną się polską Statuą Wolności” – mądre zdanie, prawda? Szyderstwo z tandetnego optymizmu prezydenta Komorowskiego udało się prezesowi Śniadkowi jak rzadko. Szkoda tylko, że sensownej, prospołecznej retoryki użył lider kompletnie niewiarygodnego związku zawodowego. Gdańskie obchody 30-lecia Porozumień Sierpniowych to przykład utopienia realnych problemów w sentymentalnym (PO) i resentymentalnym (PiS) sosie.

Jeszcze lepszego przykładu dostarczył Jarosław Kaczyński. Posłuchajmy np. tego: „musimy pamiętać, że prawa pracownicze, umowa o pracę, ubezpieczenia, prawa wolnych związków zawodowych są taką samą częścią naszej cywilizacji, jak np. spółka akcyjna czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, jak akcja, giełda – instytucje, które zdołały stworzyć współczesny kapitalizm i gigantyczny sukces gospodarczy ludzkości w ciągu ostatnich dwóch wieków. Że to jest całość naszej cywilizacji, że kto podnosi rękę na tę instytucję, ten kopie grób tej całości, na którą składa się demokracja, wolny rynek i właśnie prawa pracownicze”. Piękna myśl. Prawdziwy z prezesa PiS socjaldemokrata. Taki porządny, w stylu zachodnioeuropejskim. I co z tego? Nic. Bo własne – bardzo momentami trafne – tezy Kaczyński przykrył absurdalnym wywodem o „grupie ludzi o znanych nazwiskach, z autorytetem”, którzy mieli „plan kompromisu, który w istocie, gdyby go realizować, okazał się pozorem, który szybko by się rozwiał”. Ludzi, którzy (skutecznie!) walczyli o to, by strajk w stoczni nie zakończył się masakrą, prezes PiS uznał za kunktatorów, którzy tamowali społeczną energię. I choć rytualnie zastrzegł, że wierzy w dobrą wolę Tadeusza Mazowieckiego czy Bronisława Geremka – elektorat wie swoje. Dogadali się różowi z komuchami, od początku była im zdrada w głowie – od stoczni do Magdalenki droga krótka…

To za ten absurd zrugała go Henryka Krzywonos – a nie za wykład o doniosłej roli związków zawodowych w zachodnim modelu kapitalizmu. Jarosław Kaczyński słuszne intuicje na temat patologii polskiego liberalizmu okrasza opowieścią – w tym wypadku insynuacjami – o czymś w rodzaju „zdrady elit”. Zamiast wskazać, że dawni bohaterowie porzucili społeczne ideały na rzecz ideologii neoliberalnej, próbuje powiedzieć, że w ogóle nie byli bohaterami. Czym sam ośmiesza swój wywód, bo nie da się zaprzeczyć, że to jednak Bogdan Borusewicz organizował strajk w stoczni, a nie prezes PiS. Janusz Śniadek również broni idei silnych związków zawodowych, klasowej równowagi i idei realnego dialogu społecznego. Złośliwie – acz celnie – wypomina rządowym elitom bezrobocie, absurdalnie wysokie przez cały właściwie okres transformacji. Zapomina tylko, że NSZZ „Solidarność”, zwłaszcza pod światłym przywództwem Mariana Krzaklewskiego, dołożył solidną cegiełkę do tego stanu rzeczy. Zainteresowanych tym, jak ten związek zawodowy zamiast praw pracowniczych bronił głównie życia nienarodzonych i czci Najświętszej Panienki odsyłam do rewelacyjnej Klęski Solidarności Davida Osta. W latach 1997 – 2001, „solidarnościowy” rząd pracowicie powiększał nierówności społeczne. Nie gorzej niż rząd („solidarny”, a jakże!) PiS, który zniósł trzeci próg podatku PIT i podatek spadkowy. Cóż, widać kadry dyrektorskie i menedżerowie to też „ludzie pracy”…  

Problemem nie jest konflikt wokół dziedzictwa „Solidarności”. Warto i należy się spierać o to, ile z gdańskich postulatów do dziś zrealizowano. Trudno też o lepszą – niż doroczne obchody – okazję do dyskusji o roli związków zawodowych w polskim kapitalizmie. Przesłaniem „Solidarności” nie była bowiem polityka miłości, w której często chodzi o zatkanie gęby przeciwnikowi – gęby warchoła, oszołoma czy innego roszczeniowca. Przesłaniem „Solidarności” i Porozumień Sierpniowych była cywilizowana artykulacja realnego konfliktu społecznego. Są różne strony, mają różne interesy, lubią się niespecjalnie – ale obie są wystarczająco silne i zorganizowane, żeby negocjować na równych (no, prawie) prawach. Można było zapytać premiera i prezydenta o to, czy dziś prawa są równe, czy między pracodawcami i pracownikami panuje równowaga sił. To ta równowaga – gwarantowana przez państwo – długo przynosiła powszechny dobrobyt zachodniej Europie. W Polsce jej nie ma, a związki są słabe, w sektorze prywatnym praktycznie nieobecne – kasjerki w hipermarketach mogą sobie o układach zbiorowych pomarzyć. Mimo to części mediów i politykom udało się stworzyć wrażenie, że żyjemy w „związkokracji”.

Jarosław Kaczyński podłożył się koncertowo i zrobił Platformie kolejny prezent. Zadowolił swój elektorat, który teraz już na pewno wie, że w układzie są wszyscy (od premiera do byłej tramwajarki), oprócz jednej partii i jednego związku. Za to Donald Tusk nie musi się z niczego tłumaczyć. Może nas do woli epatować bajką o sierpniowej walce robotników o wolność i kapitalizm. Lech Wałęsa może proponować „zwijanie sztandarów” – bo po co nam w demokracji jakieś związki? Niedługo wszyscy uwierzą, że gdańska stocznia walczyła po prostu o prawo do wyboru. Platformy Obywatelskiej oczywiście.

  

Komentarze
Dodaj nowy
KrzysztofMazur   |01.09.2010 12:49:51
Wałęsa nie chce likwidacji związku, tylko zmiany nazwy, tak ciężko to zrozumieć.
W każdej wypowiedzi podkreśla potrzebę istnienia związku pracowniczego , a nie
politycznego.

Monopole na rynku pracy (hipermarkety) są niebezpieczne, jak i
inne monopole i tam wzmocnienie związków by się przydało. Ale za to w innych
monopolach związki zawodowe razem z właścicielami wyzyskują klientów (np.
energetyka).

Reszta nihil novi.

Odnośne podatków. Zamiast PIT, podatku
spadkowego i progresji podatkowej znaczne lepszy byłby podatek od majątku, czyli
sumy aktywów (dla osób fizycznych i prawnych). Bogatym człowiekiem jest osoba
posiadająca majątek, a nie dochód. Progresja podatkowa obejmuje osoby na umowach
o pracę, które mieszkają w Warszawie w wynajmowanych mieszkaniach (albo z
kredytami) i rodzinami i często wydających wszystkie pieniądze na utrzymane. Nie
obejmuje za to właścicieli żadnych firm, ani osób prawnych ani fizycznych, nie
obejmuje nierezydentów, spółki z siedzibą za granicą, to po prostu dziurawy
bubel.
Jarosław M.  - re:   |01.09.2010 14:22:53
KrzysztofMazur napisa?:
Odnośne podatków. Zamiast PIT, podatku spadkowego i progresji podatkowej
znaczne lepszy byłby podatek od majątku, czyli sumy aktywów (dla
osób fizycznych i prawnych). Bogatym człowiekiem jest osoba
posiadająca majątek, a nie dochód. Progresja podatkowa obejmuje osoby na
umowach o pracę, które mieszkają w Warszawie w wynajmowanych
mieszkaniach (albo z kredytami) i rodzinami i często
wydających wszystkie pieniądze na utrzymane. Nie obejmuje za to
właścicieli żadnych firm, ani osób prawnych ani fizycznych, nie obejmuje
nierezydentów, spółki z siedzibą za granicą, to po prostu dziurawy bubel.


Progresja podatkowa obejmuje osoby które mają odpowiedni dochód, a nie
jakikolwiek!! Oczywiście, że PIT nie obejmuje Spółek, bo są
opodatkowane CIT.

Natomiast jak najbardziej obejmuje nierezydentów
(od dochodów uzyskanych na terenie Polski), osoby fizyczne wszystkie i
wszystkich właścicieli firm. Przeważnie po ziemi chodzą
osoby fizyczne!! Nie widziałem osoby prawnej biegającej po
chodnikach!!

PIT płacą wszyscy uzyskujący dochód, którzy nie są osobami
prawnymi!! Bazowanie w podatkach na wiedzy "ekspertów"
z różnych neoliberalnych organizacji ma taki skutek, że się później
opowiada baśnie z tysiąca i jednej organizacji pracodawców!
KrzysztofMazur   |01.09.2010 15:04:42
Progresja podatkowa nie obejmuje osób fizycznych prowadzących działalność
gospodarczą, bo płacą liniowy PIT 19 %.

Osoby prawne nie biegają po
chodnikach, ale przeważnie mają majątek i to większy od osób fizycznych. Podatek
CIT tego majątku nie obejmuje, bo odnosi się tylko do przyrostu majątku. Jak
chcecie opodatkować, np. kościół, bez podatku od majątku? Podatek dochodowy
blokuje konkurencję dla prawdziwych potentatów, którzy mają spółki na Cyprach i
śmieją się w kułak z kłótni o stawki PIT.

Słowo "neoliberalny" nic nie
oznacza, zachowaj je dla siebie.
Jarosław M.  - re:   |01.09.2010 18:24:40
KrzysztofMazur napisa?:
Progresja podatkowa nie obejmuje osób fizycznych prowadzących działalność
gospodarczą, bo płacą liniowy PIT 19 %.

Osoby prawne nie biegają
po chodnikach, ale przeważnie mają majątek i to większy od osób
fizycznych. Podatek CIT tego majątku nie obejmuje, bo odnosi się tylko
do przyrostu majątku. Jak chcecie opodatkować, np. kościół, bez
podatku od majątku? Podatek dochodowy blokuje konkurencję dla prawdziwych
potentatów, którzy mają spółki na Cyprach i śmieją się w kułak z
kłótni o stawki PIT.


Po kolei. Progresja podatkowa obejmuje osoby prowadzące działalność
gospodarczą i wedle danych Ministerstwa Finansów, progresje płaciło
289.162 osoby prowadzące wyłącznie działalność gospodarczą. Ta liczba
nie uwzględnia osób mających dochody również z innych źródeł.

Co
do tej całkowicie chorej koncepcji płacenia podatku od majątku, to
podaje przykład obrazujący wyższość myśli lewicowej w tej kwestii. Otóż
prowadzę sobie Spółkę i w połowie miesiąca zarobiłem 100 tys. zł. W
drugiej połowie wydaje te 100 tys. zł na inwestycje, powiększam środki
trwałe, etc. Czyli zwiększam majątek!! Zgodnie z podatkiem dochodowym,
w nagrodę za inwestycje nie mam dochodu bo cały zainwestowałem i nie płacę
podatku dochodowego. Się rozwijam i ustawodawca mnie za to chwali.
Wedle koncepcji opodatkowania majątku, powiększyłem majątek o 100 tys. zł i
powinienem od niego zapłacić podatek. Po pierwsze nie mam z czego, bo
całość zainwestowałem (powiększyłem majątek) po drugie, czuję się karany za
to że inwestuje!!

Przekonany, czy dalej uważasz, że podatki dochodowe
są złe!
Jarosław M.  - Takie jakby nieścisłości!   |01.09.2010 14:25:56
PiSowski rząd nie zniósł podatku od spadku i darowizn. Zrobił jedynie wyjątek
dla najbliższej rodziny, która przy spełnieniu odpowiednich warunków może
skorzystać z zapisu wyłączającego opodatkowanie spadków i darowizn między
najbliższymi członkami rodziny.

Przepis ten właśnie świetnie służy do
uciekania z majątkiem tu i tam!
ubik   |01.09.2010 15:30:18
Krzysztof Mazur: Moim zdaniem Wałęsa chce aby Solidarność zrezygnowała ze swojej
nazwy, aby dowolnie móc wieszać na niej psy. Jak wiadomo związki zawodowe są
chłopcem do bicia w neoliberalizmie. A najważniejsze pytanie neoliberała do
związkowców, to jakie mają pensje i dlaczego nie osiemset złotych. Neoliberał
zrobiły najchętniej ze związków niechlubną pozostałość komunizmu, ale jak tu z
nabożnej Solidarności zrobić komuchów. Więc trzeba ich zamienić na
"Solidność", jak chce Wałęsa, a jeszcze lepiej "Do roboty
chamy".
karl.luna   |01.09.2010 19:21:53
Nistety mają rację ci, którzy twierdzą że obecna "S" nie jest tym samym
związkiem jakim była przed trzydziestu lat. Obecnie ogranicza się on jedynie do
bycia przybudówką jednej parti. Szkoda że nie wykorzystano rocznicy do zakopania
podziałów i radowania się z tego co do tej pory udało się osiągnąć.
steady   |02.09.2010 13:07:05
Sutowski świetnie puentuje swój tekst. 10/10.
RAWoko   |02.09.2010 14:32:53
czy po 30 latach mamy juz front jedności narodu?pod przywódctwem PO
donalda tuska?platforma pojemna od palikota do gowina wystarczy
miejsca dla wszystkich konformistów .konsumencji z spod znaku grilla
lączcie się
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 01.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.82687 Seconds