Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Poparcie dla Marszu Równości w Poznaniu |
|
|
ASz
|
|
09.11.2004 |
|
W związku z atakami, obraźliwymi komentarzami oraz
podjęta przez środowiska prawicowe (LPR, MW, PiS) próbą przeforsowania
odwołania Marszu Równości organizatorzy proszą o wyrażenie poparcia dla
idei Marszu.
Listy poparcia należy wysłać na adres:
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript, by go zobaczyć
do wtorku wieczorem. Poniższy list wraz z podpisami zostanie przedstawiony na środowej konferencji prasowej.
Proponowana treść listu poparcia:
Pragniemy wyrazić poparcie dla Marszu Równości w Poznaniu zaplanowanego
na dzień 20 listopada b.r. Marsz Równości nie stanowi prowokacji ani
też nie jest dla nikogo zagrożeniem. Jest jedynie pokojową formą
wyrażenia protestu przeciwko formom dyskryminacji, jakich doświadczają
mniejszości w życiu publicznym.
W Konstytucji obywatele RP, mają zagwarantowane między innymi:
- prawo do wolności i równości wobec prawa - art. 31
- wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji - art. 54
- wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich - art. 57
Dlatego też wszelkie głosy nawołujące władze miasta Poznania do odmowy
wydania zgody na Marsz Równości można uznać za prowokację ze strony
środowisk prawicowych, nie akceptujących podstawowych założeń
demokracji.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.11.2005 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...