> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zbójcy Drukuj
Maciej Nowak   
22.11.2011

Przysiągłem sobie kiedyś, że nigdy więcej nie podpiszę żadnych listów otwartych, protestujących lub biorących w obronę. Taka mobilizacja święcie oburzonych nie ma zazwyczaj większej siły rażenia, głównie dlatego, że odbywa się wtedy, gdy decyzje zostały już podjęte a mleko wykipiało. Sformułowanie listu otwartego to bardziej demonstracja solidarności, opowiedzenie się po stronie słusznych wartości niż efektywny sposób rozwiązywania problemów. To także wyraz bezradności. A ja nie lubię czuć się bezradny. Jednak wbrew temu zarzekaniu się list z poparciem dla Nowego Wspaniałego Światu podpisałem. Podpisałem, bo w trudnej chwili nie ma co dzielić włosa na czworo, bo w obliczu prymitywnej nagonki trzeba zewrzeć szyki. 

  

Ale problem pozostaje, list otwarty go nie rozwiąże: dlaczego przekaz medialny wydarzeń z 11 listopada tak łatwo poddał się prawicowej manipulacji? Dlaczego organizatorzy Marszu Niepodległości nie musieli się tłumaczyć w mediach z agresji i chuligańskich wybryków? Zniszczenia sprzętu i narażenia zdrowia mieszkańców Warszawy i policjantów? A jeżeli nawet się usprawiedliwiali to ich głos był słabo słyszalny i niewyraźny. Tymczasem medialną gwiazdą tamtego i następnych dni została Krytyka Polityczna, która faktycznie z żadnymi chuligańskimi wydarzeniami nie miała nic wspólnego. Zreanimowano dawno zużyte klisze o lewackim terroryzmie, ujawnieniu prawdziwej twarzy młodej lewicy, naciśnięto przycisk z niemiecko-polskimi resentymentami. I jeszcze pokazano zdjęcia niczym z rewizji w dziupli prowincjonalnych zbójców, którzy zgromadzili arsenał w postaci kastetu, kilku kijów i ochraniaczy na zęby. 

  

Nadawanie sensów dyskusji publicznej zwie się ramowaniem. Badacz i popularyzator tej teorii George Lakoff w wydanej właśnie po polsku książce Nie myśl o słoniu! Jak język kształtuje politykę pisze, że ramowanie to ,,narzucenie języka, który pasuje do twojego światopoglądu’’. Lakoff analizuje język debaty politycznej w Stanach Zjednoczonych i dochodzi do wniosków zaskakująco zbieżnych z naszymi obserwacjami: środowiska lewicujące od kilkudziesięciu lat przegrywają walkę na ramy z konserwatystami, którzy narzucają opinii publicznej swój prawicowy język. Dokładnie było to widać w TVN24, gdzie Artur Zawisza, reprezentant organizatorów Marszu Niepodległości, rozmawiał z Michałem Sutowskim z Krytyki Politycznej. Zawisza konsekwentnie lekceważył zagrożenie, wywołane zaproszeniem na Marsz, kibiców, bagatelizował zniszczenia i agresję. Pisze Lakoff: ,,Jeśli solidnie ugruntowana rama nie pasuje do faktów, fakty będą ignorowane, a rama – zachowana’’.

  

Dlaczego lewicy brakuje sił, by w chwilach zwrotnych przeniknąć do dyskusji  głównego nurtu? Dlaczego nie mamy odpowiedniej ilości sugestywnych haseł i metafor, porywających wizji i płomiennych mówców? I jak długo jeszcze nasze oburzenie wyrażać będziemy listami otwartymi?

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Józef Robotnik   |22.11.2011 21:20:43
A ja ten problem tłumaczę sobie prostym powiedzeniem ; " Bo nie ważne co
mówi , ważne kto mówi " .
Slawczan  - Oczywista oczywistość :-)   |23.11.2011 11:01:04
Lewica nie może sie przebic ze swoim przekazem? A kto kontroluje mass media?
Korporacje i kapitaliści. Kto podważa obecny (nie)ład ekonomiczny
uprzywilejowujący korporacje i milionerów? Nowa Lewica! Faszyści(?) nie domagają
się zmian ekonomicznych więc są mniej groźni z punktu widzenia korporacji.
Właściciele TVN łatwo przeboleją spalony wóz transmisyjny(zwłaszcza ,że strate
najprawdopodobniej pokryje ubezpieczenie), Polsat przeżyje obitą gębę swojego
technika. Ale czy przeboleją podwyżkę podatków? Czy zniosą ograniczenie umów
śmieciowych? Oni wiedzą KTO JEST WROGIEM a kto dostawcą ,,produktu".
Ponjali?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.76740 Seconds