> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zagalopowałeś się tato Drukuj
Maciej Nowak   
16.08.2010

Wybieraliśmy się tam z Rafałem. Cieszyliśmy się, że w relacjach polsko-rosyjskich następują zmiany zasadnicze, że będzie to miało swój namacalny wymiar. Że tak często rozbrzmiewające w polskich dziejach zawołanie Gloria victis! nabiera prawdziwie uniwersalnego wymiaru.  Zadzwoniłem przejęty do Piotra z Petersburga i Griszki z Moskwy, że nie jest znowu tak źle i że tym razem ja ich zapraszam do Warszawy na wódkę i tradycyjne prawosławne pominanie przy grobach.

  

Potem nadszedł wielki upał, psia gwiazda, niedzielna nuda, tata miał imieniny, a córka Rafała chciała nad wodę, a nie na zakurzone podwarszawskie pola. I nasz zamiar wyprawy do Ossowa rozszedł się po kościach. Wieczorem nad Warszawą rozpętała się burza, strzelały pioruny, niebo przecinały błyskawice, a ja nie mogłem uwierzyć w to, co czytam w necie. Przygotowany właśnie do odsłonięcia krzyż nad mogiłą 22 radzieckich żołnierzy, poległych w trakcie Bitwy Warszawskiej, został sprofanowany i uroczystości zostały odwołane. Nie miałem odwagi zadzwonić do Piotra z Petersburga i Griszki z Moskwy. Nie zadzwoniłem też do Rafała, który pewnie szczęśliwy z wyprawy z Kasią wracał umorusany do domu. Zostałem sam z poczuciem wstydu, zażenowania i narastającego wkurwienia.

  

Najpierw na siebie, że uległem własnej słabości i do Ossowa nie pojechałem. Może gdybym tam był wszystko potoczyłoby się inaczej? Może zabrakło tam kogoś, kto umiałby rozsądnie porozmawiać z grupką protestujących? Zaraz potem zacząłem źle myśleć o politykach, którzy wybrali 15 sierpnia na datę odsłonięcia krzyża. To rzeczywiście nie mogło się udać akurat wczoraj w najbliższym sąsiedztwie pola Bitwy Warszawskiej, gdzie tysiące oszołomów przy aplauzie mediów, kleru i polityków ryczało: Bolszewika goń, goń, goń… To jednak wkurwienie bezproduktywne, bo brak umiejętności przewidywania konsekwencji własnych decyzji to nie wyjątek lecz norma u naszej klasy rządzącej.

  

I wtedy pomyślałem, że ten felieton poświęcę nie jednemu ,,nadąsanemu złemu starcowi”, jak w sposób natchniony określił Jarosława Kaczyńskiego Rafał Ziemkiewicz, lecz wszystkim nadąsanym złym starcom, którzy swoimi fobiami i słabościami zatruwają życie mojego kraju. To nacjonalistyczna gerontokracja, dogorywająca wspomnieniami niegdysiejszych ciągłych klęsk i rzadkich zwycięstw, która z satysfakcją spluwa do wody, którą pić musimy wszyscy. ,,Pomysł uczczenia w ten sposób i w tym dniu żołnierzy, którzy nieśli na swych bagnetach zbrodniczą ideologię, dążąc do narzucenia jej Polsce (…) nie ma nic wspólnego z tradycyjnym szacunkiem dla zmarłych” – brzmiał komunikat Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. I już miałem rozwinąć kilka efektownych zdań o pokoleniowym konflikcie, o starczej zapiekłości i niezrozumieniu świata, gdy na facebooku wpadłem na profil ,,Nie dla pomnika bolszewickiej zarazy”. Zarejestrowało się na nim ponad tysiąc fanów i jak można się domyślić nie są to emeryci ze starego portfela, choć w nienawiści i chamstwie wcale im nie ustępują. Cytowanie publikowanych tam postów przekracza moją wytrzymałość, chcecie znajdźcie je sobie sami. Zrozumiecie wtedy głęboki symboliczny sens zakończenia wczorajszej defilady na Placu Piłsudskiego, kiedy spikerka zaapelowała do publiczności: - Pożegnajmy teraz serdecznie schodzące z placu poczty sztandarowe harcerzy i organizacji kombatanckich. Harcerze i kombatanci. Kombatanci i harcerze. Oto ponadpokoleniowa wspólnota nienawiści.

  

I dlatego cieszę się, że ukształtował mnie zupełnie inny czas. Że od przyjaciół Krzysztofa Kamila Baczyńskiego z polonistyki tajnego Uniwersytetu Warszawskiego, uczestników Powstania Warszawskiego, zdążyłem się nauczyć zdrowego dystansu do patriotycznych zrywów. Że rozbrzmiewający wczoraj na Placu Piłsudskiego marsz Szara piechota budzi we mnie skojarzenia wyłącznie z genialnym spektaklem Tadeusza Kantora Wielopole, Wielopole… I na żołnierzy defilujących w jego rytm nie umiem patrzeć inaczej niż na trzęsące się, sine, trupie manekiny z  dawno przebrzmiałej epoki.

  

Niepokoi mnie za to mój tata. Podczas imieninowej kolacji, suto podlewanej wiśniówką, zaczął wspominać, że w rodzinie nigdy o tym nie mówiono, ale ojciec jakiejś tam naszej kuzynki zginął w Katyniu… Tato, nie, nie, tylko nie to!

  

Felietony Macieja Nowaka publikujemy w poniedziałki.

  

Komentarze
Dodaj nowy
antenka_beretowa   |16.08.2010 16:46:43
Maciej strzeli z Baczyńskiego , oni z Gajcego i tak to się , prawda, swojsko,
polsko , dalogowo , toczy.
Limba   |16.08.2010 19:41:11
jak by to powiedziala chloe sevigny- loughing like a dancing churchmouse - krzyz
na grobie zolnierzy, ktorzy palili klasztory wypelnione mniszkami a popow
zakopywali zywcem z relikwiami … to czesc zabawna …. a ta mniej- szkoda,ze
nowak nie potrafi, podobnie jak wiekszosc rosjan przyjac do wiadomosci,ze
karnawal z kosci i krwi 1917-20 tworzyli tacy wlasnie miszka z wania x 1000
spoczywajacy w tej ziemi /jak ktos brzydzi sie polskimi sa rosyjsko-,
anglojezyczne zrodla/

moze przez pamiec dla tych tysiecy zywcem spalonych,
zakopanych, obdartych ze skory lepiej taich symbolicznych upominkow nie
podarowywac ?
Cercamon   |16.08.2010 19:58:33
Proponuję postawić symboliczną mogiłę radzieckiemu żołnierzowi który zginął
bohatersko wypadając po pijaku z wieżyczki strażniczej w Kozielsku. Ale by się
te wstrętne, kombatanckie dziadygi pluły (ku uciesze postępowej lewicy)!
kot_w_golebniku   |17.08.2010 14:51:28
O dokładnie to samo myślę. I jeszcze może pomnik Budionnego na koniu…
ech
lewactwo, niby nowoczesne a jednak nadal ciągnie do starych towarzyszy…
ilpalazzo   |17.08.2010 21:27:02
Błądzisz. Twoja "niewiedza" cię usprawiedliwia, jednakowoż.

lewactwo
po prostu twierdzi, że całe to patriotyczne podbijanie bębenka w imię
zapewnienia ciągłości profitów wiadomym kręgom to jest czystej wody kurestwo.
każdy gest symboliczny potępiający przemoc w imię ludzkiego (czytaj: bydlęcego)
braterstwa jest godny poparcia.
Cercamon   |17.08.2010 23:11:24
zapewnienia ciągłości profitów wiadomym kręgom

Bardzo enigmatyczne stwierdzenie. Gdybyś łaskaw był rozwinąć - jakich
profitów i jakim ‘wiadomym’ kręgom?
A o brataniu się powiedz np tym
co przeżyli rzeź na Wołyniu. Powiedz im, że w imię międzyludzkiego
braterstwa mają stawiać pomniki dzielnym bojownikom z upa. To jest
dopiero kurestwo.
ilpalazzo   |17.08.2010 23:31:57
rozumiem, że postulujesz aby w w imię pamięci o rzezi na wołyniu jedna małpa
poprzysięgła wieczną zemstę drugiej małpie? że pozwolę sobie sparafrazować z
pamięci franza maurera - aż do końca - jednej małpy, albo drugiej?

no i już
dając się ponieść wartkiemu nurtowi twojej bzdury - co do k nędzy ma z tym
wspólnego rzeź na wołyniu?
Cercamon   |17.08.2010 23:50:12
Człowieku, kto tu mówi o zemście? Rozmawiamy o pomniku. Ja tylko nie chcę im
stawiać pomników. Rzeź na Wołyniu to przykład. Jeśli mamy w imię jakiegoś w
chory sposób pojmowanego braterstwa masochistycznie stawiać pomniki naszym
bolszewickim najeźdzcom to czemu nie ukraińcom z UPA, w czym byli gorsi? A może
jakiś pomniczek dla za zasłużonych SSmanów, też paru zginęło?
antenka_beretowa   |16.08.2010 20:22:08
No i poszły dwie serie. A jaki to będzie wrzask , gdy za chwilę nieznani sprawcy
posmarują farbą groby w Katyniu, lub nowy pomnik - strach pomyśleć ! - w
Smoleńsku.
Limba   |17.08.2010 10:00:25
juz nie gdybaj … bo gdzie rzym a gdzie krym??? a juz tak z innej beczki- ja to
zazdroszcze cyganom, przy wszytskich swoich wadach /ubrania ze sztucznych
tkanin, tandetne/ oni kompletnie wymazali przesladowania ze zbiorowej pamieci,
czy to nie prawdziwy dowod dojrzalosci??? tacy zydzi /i polacy i geje i
feministki/ jeszcze ze 100 lat beda jechac na krzywdach i cos z tego chciec …
Thome  - Zagalopowałeś się, Maciek.   |16.08.2010 22:29:54
Bo nie chodzi ani o "Piotra z Petersburga" ani o "Griszkę z
Moskwy", ale o dość siermiężną akcję "pojednania". I żaden
lewicujący oszalały "nadąsany starzec" ani nawet "Griszka" nie
zmieni tego, że propagandowo to lipa wyszła. I tyle. Lipa podwójna. Bo szkoda
poległych (co szli, bo kazano) i żyjących, bo się dali wciągnąć w tę hucpę.
antenka_beretowa   |16.08.2010 23:18:06
"Polegli" lecieli.
Gnębon Puczymorda   |17.08.2010 20:04:25
Znów ci się popierniczyło, biedna antenko. Tu nie chodzi o Smoleńsk, tylko o
Ossów.
antenka_beretowa   |17.08.2010 21:55:28
To prawda.
(Za) szybkie czytanie kosztem uwagi.
kot_w_golebniku  - Hmm   |17.08.2010 14:47:39
Jakby tu napisać, żeby pominąć bluzgi, ale nie skłamać co myślę o tym
tekście…

Może tak: trzeba naprawdę nie mieć już nawet resztek kręgosłupa
moralnego żeby tak ochoczo bronić bolszewików. Spluwasz na historię kolego? Ok.
Ale gdyby kilku odważnych ludzi, którzy zatrzymali bolszewicki pochód
siedziałbyś teraz i pisał wierszyki o Stalinie a nie bajdurzył w KP.
Trzeba
wiedzieć, gdzie zachować umiar!
Gnębon Puczymorda  - Drogi postępowo natchniony Autorze   |17.08.2010 15:47:58
Być może pisałeś ten tekst zaraz po "suto podlewanej wiśniówką"
kolacji, ale na trzeźwo przyjmij do wiadomości, że heca pod Ossowem
była ordynarną odgórnie przygotowaną propagandówką rozegraną ponad
głowami tamtejszych ludzi. Kazano miejscowym przygotować drogę i mostek,
postawiono bezsensowny symbolicznie pomnik (bagnety i
krzyż prawosławny) i walnięto dwujęzyczną tablicę. Wszystko w
pośpiechu i na odwal i dlatego w rosyjskim tekście są trzy błędy - w tym ortograficzny w pierwszym słowie!!! Jak czułbyś się zaproszony do
Rosji na odsłonięcie pomniczka z napisem "Tótaj leżom
polacy"? To jest dopiero kompromitacja kochanej władzuchny, więc
może na razie przekłuj balon swojego natchnienia…
Felek   |18.08.2010 10:08:23
Bardzo fajny tekst. Chyba najlepszy felietonista na stronie Krytyki Politycznej.
Nie taki pretensjonalny jak wielu i jakoś tak spontanicznie, zwyczajnie
lewicowy… Bez samozachwytu i słowotoku, bez powoływania się na koncepcje
wielce skomplikowane i zupełnie ze sobą niezbieżne, bez faszyzmu i nazizmu w
każdym zdaniu, no i bez robienia wielkiej rewolucji, co też denerwuje u
środowiska bardzo dobrze zintegrowanego z rzeczywistością społeczno-polityczną.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 16.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91649 Seconds