> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Ju¿ jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie mo¿emy tworzyæ idei, które bêd± ³±czyæ ludzi, je¶li stracimy kontakt z tym, jakie jest ich ¿ycie. Je¶li nie wiemy, jak uznaæ sposób, w jaki ludzie obserwuj± ¶wiat, odczuwaj± go i do¶wiadczaj±, nigdy nie bêdziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie ¶wiata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Ksi±¿ek KP

Ksi±¿ki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
M±¿ i m±¿ Drukuj
Maciej Nowak   
12.07.2010

Wieczór w Nowym Wspania³ym ¦wiecie podczas inauguracji warszawskiego EuroPride’u, czyli europejskiego festiwalu kultury gejowskiej. Jego organizacja w innych stolicach starego kontynentu by³a zawsze pretekstem do wielkiego, barwnego festynu. W Warszawie wszystko wygl±da zawstydzaj±co skromnie. Mika Larsson, legendarna korespondentka szwedzkiej prasy z okresu walki z komunizmem, pó¼niej wieloletnia attachee kulturalna Ambadady Szwecji w Warszawie, nie kryje  rozczarowania. Na otwarciu imprezy pojawi³o siê ledwie kilkadziesi±t osób, têczowa flaga wisz±ca nad wej¶ciem do Nowego Wspania³ego ¦wiatu jest malutka i jakby przyczajona. Równie¿ zainteresowanie mediów jest homeopatyczne. Niewiele to wszystko ma wspólnego z gejowsk± dum±, która jest leitmotivem imprezy. Ale nic to, pierwsze koty za p³oty. Przyjechali go¶cie z Australii, Skandynawii, Francji, przygl±damy siê sobie, gadamy i ulegamy gor±czce sobotniej nocy. D¼wiêki i obrazy miksuje S³awek Belina. W¶ród przyjezdnych para facetów po czterdziestce. To polski artysta ze szwedzkim obywatelstwem oraz norweski steward. Od kilku miesiêcy s± oficjalnie ma³¿eñstwem, w³a¶nie przyjechali do Polski, by poinformowaæ o sytuacji mamê. Zwi±zek zarejestrowali w Norwegii, bo Szwecja nie wprowadzi³a jeszcze odpowiedniego ustawodawstwa.
Nie jestem wielkim zwolennikiem sankcjonowania prawnie relacji miêdzy dwoma mê¿czyznami. ¦miesz± mnie wizje jednop³ciowych par w ¶lubnych welonach. To reprodukcja rozwi±zañ, stworzonych w ¶wiecie heteronormatywnym.

 

Spo³eczeñstwo queerowe otwiera nas tymczasem na zupe³nie nowe do¶wiadczenia, dla których byæ mo¿e nale¿y wymy¶liæ zupe³nie inne regulacje. Model rodziny nuklearnej nie jest ani uniwersalny ani wieczny. Wykrystalizowa³ siê kilkadziesi±t lat temu i z ca³± pewno¶ci± okres ¶wietno¶ci ma ju¿ za sob±. Dlaczego mia³by zakonserwowaæ siê w ¶rodowisku gejowskim? Byæ mo¿e, jak zauwa¿aj± socjolodzy queeru, przysz³o¶æ nale¿eæ bêdzie do rodzin bardziej licznych? Ju¿ dzisiaj widzimy, ¿e bardzo czêsto relacje krwi zapewniaj± mniej bezwarunkowej akceptacji i bezpieczeñstwa ni¿ rozwi±zania oparte na g³êbokiej przyja¼ni. Dlaczego na to siê zamykaæ i wchodziæ w stare buty? Gdy patrzê na tradycyjne ma³¿eñstwa wielu moich przyjació³ czêsto zadajê sobie pytanie, po co tak siê drêczyæ? Po co skazywaæ na wy¶cigi, kto komu zrobi wiêcej przykro¶ci. Czy ma³¿eñstwo dwóch mê¿czyzn nie bêdzie tak± sam± klatk±?


Na razie jednak rozpoczyna siê warszawski EuroPride. Jest upalna lipcowa noc. Stoimy przy barze, dyskutujemy, ¶miejemy, zaczepiamy. Wspominamy m³odzieñcze przygody, namiêtno¶ci, z których coraz czê¶ciej dzisiaj pozostaje nam tylko wi¶niówka. Przystojny Norweg ulega jej szybciej ni¿ jego m±¿ o s³owiañskich korzeniach. Przytula siê, spogl±da g³êboko w oczy, chwyta za rêkê. A we mnie rodzi siê przera¿enie, nie wiem co robiæ. Przecie¿ obok stoi jego m±¿. Co to tak naprawdê znaczy? M±¿ i m±¿. Wpadam w pop³och. M±¿ i ¿ona – tê sytuacjê mam przerobion± doskonale. Wiem, gdzie koñczy siê niewinny towarzyski flirt, gdzie przekracza siê granicê ma³¿eñskiej solidarno¶ci. Czy taka sama zasada panuje w ma³¿eñstwie z³o¿onym z facetów. Ma³¿eñstwo, czyli co? Wierno¶æ, oddanie, wzajemna troska? Wielkie s³owa, które nie nale¿± do najbardziej popularnych w gejowskich klubach. Instytucja ma³¿eñstwa mimowolnie je przywo³uje. Budzi wobec nich respekt. I w konsekwencji – chroni, o czym ¶wiadczy ten felieton pisany w poniedzia³ek rano. Z ca³kowicie czystym sumieniem.  

 

Felietony Macieja Nowaka publikujemy w poniedzia³ki.  
Komentarze
Dodaj nowy
El Diablo  - Interesuj±ce…   |12.07.2010 13:47:16
Jak mo¿na byæ dumnym ze swojego homoseksualizmu lub heteroseksualizmu? Rozumiem,
¿e mo¿na byæ dumnym z pewnych osi±gniêæ swojego narodu. Ale z orientacji
seksualnej…
druknepf   |13.07.2010 00:30:40
A ja jestem dumny ze swoich sanda³ów.
El Diablo  - Bo wiecie moi drodzy…   |15.07.2010 22:22:47
…w pewnym wydawnictwie Krytyki Politycznej natkn±³em siê na stwierdzenie, ¿e
fiñskie pañstwo dobrobytu (szwedzkie te¿) powsta³o miêdzy innymi na skutek
wspólnych do¶wiadczeñ Finów ¿ycia w trudnych warunkach naturalnych. St±d miêdzy
innymi Finów potrzeba dzielenia siê z rodakami wypracowanym dochodem w bardzo
wysokim stopniu (³±cz± to niestety z ksenofobi±). Sam Marks chyba pisa³ o
internacjonalizmie zak³adaj±c istnienie narodów. Nie zaprzeczam istnieniu
podzia³ów klasowych.
Po prostu przypadku heteroseksualistów czy
homoseksualistów duma z orientacji seksualnej wydaje mi siê absurdalna. Co
innego odwaga i duma z w³asnej si³y w obliczu prze¶ladowania.Równo¶æ wydaje mi
siê lepszym has³em dla marszu czy parady.
Kadarka   |12.07.2010 15:09:38
Ja za to nie rozumiem jakim prawem kto¶ jest dumny z osi±gniêæ ludzi,z którymi
tyle ma tylko wspólnego, ¿e siê przypadkiem urodzili w tym samym kraju. Za to
rozumiem, ¿e kto¶ mo¿e byæ dumny z tego, ¿e jest gejem lub lesbijk± w Polsce i
nie tylko siê nie za³ama³, ale nawet u³o¿y³ sobie ¿ycie.
wejder1   |12.07.2010 21:52:48
Mi podoba siê artyku³.
Rozumiem podej¶cie:

Cytat:
Jak mo¿na byæ dumnym ze swojego homoseksualizmu lub heteroseksualizmu?


Czy¿ nie by³oby fajnie, gdyby nie trzeba by³o czuæ dumy z ujawniania
swoich preferencji? Gdyby by³o to tak normalne, ¿e nawet
nie u¶wiadamialiby¶my sobie odmienno¶ci w
s³owie "homoseksualista"?
Niestety faktem jest, ¿e w Polsce
jest to powód do dumy. (mój kolega, normalny kibic legii, wszed³ ostatnio
na forum Legii i prze¿y³ szok,gdy¿ g³ównym tematem, nie by³a pi³ka
tylko "sposób na dowalenie gejom na 17 lipca" - w takich warunkach
przyznawanie siê do swojej odmienno¶ci, w kategoriach narodowych,
mo¿na by by³o porównaæ do walki z okupantem - a to jest powód
do dumy).

Podejrzewam, ¿e kwestia okre¶lania siê jako ma³¿eñstwo
homoseksualne jest po czê¶ci zwi±zane z tym poczuciem dumy, mo¿e jest to
jedna z dróg ewolucji takiego my¶lenia. Uzyskanie takiego statusu,
próba dorównania heteroseksualnym zwi±zkom, mo¿e stawiaæ homoseksualistów w
pozycji osób, którym co¶ brakuje, co¶ wiêcej, ni¿ prawo
do rejestrowania siê. Wed³ug mnie poza kwestiami prawnymi nic im nie
brakuje, ¿eby czuæ siê normalnymi, w koñcu s± normalni. Z drugiej
strony, tak jak w przypadku apostazji, s± ludzie dla których jest to
bardzo istotne, chocia¿ ja tego do koñca nie rozumiem. Jako by³y katolik,
obecnie ateista, nie musia³em dokonywaæ gestu wyrzeczenia siê wiary.
Samo to pragnienie stawia³oby mnie w sytuacji uznania, ¿e co¶ w tym
ko¶ciele jest. (no ale to rzecz do¶æ prywatna). Jeszcze inaczej na
to patrz±c - nie wiem co my¶l± sami homoseksuali¶ci - mo¿e pomys³ z
ma³¿eñstwem takiej pary to wymys³ heteryków, którzy maj± poczucie, ¿e kto¶
próbuje im zabraæ to co¶, bez czego ich ichnio¶æ przepadnie, a ¶wiat
zostanie ra¿ony jak±¶ nieokre¶lon± apokalips±. (najpierw damy -
jakby byli kim¶ daj±cym - palec,a potem zjedz± rêkê).

A co do dumy
narodowej, to móg³bym j± zaakceptowaæ, gdyby by³a powi±zana tak¿e z
poczuciem odpowiedzialno¶ci, za z³e czyny, które robi± inni Polacy.
Niestety ma ona czêsto charakter ‘czystego ¼ród³a’, którego zaburzenie
przez jakie¶ niewygodne fakty np. Jedwabno, spotykane jest z krytyk±,
bo w koñcu Polak znaczy dobry.
thirtysomething   |14.07.2010 21:02:30
Zgoda mo¿na byæ dumnym z odwagi jakiej wymaga coming out zw³aszcza w polskich
rodzinach i spo³eczeñstwie, ale has³o "dumny bo gej" z logicznego punktu
widzenia musi wzbudzaæ w±tpliwo¶ci. Nie jest to ¿adne osi±gniêcie i nie ma
powodu do dumy ani wstydu.
Duma wynika z pozytywnych, chwalebnych osi±gniêc i w
tym kontekscie nie bardzo te¿ rozumiem uwagi dotycz±ce wad narodowych czy
"brudów" wynikaj±cych z historii.
Cala ta dyskusja tonie w porównaniach
i osobistych uprzedzeniach i pe³na jest lekko przegiêtych argumentów i
interpretacji. W gruncie rzeczy ciê¿ko racjonalnie argumentowaæ gdy w ka¿dym z
nas siedz± uprzedzenie a geje s± czêsto bardzo nietolerancyjni. A przy okazji
gratulacje dla Autora za podboje i brawa za rozjemczy koniec.
wejder1   |14.07.2010 22:14:19
Widzisz jak jeste¶ z czego¶ dumny, a przy okazji kto¶ Ci wypomni, ¿e nie
wszystko jest tak fajne to mo¿e pojawiæ siê problem. Co tu jest do rozumienia?
Wystarczy przypomnieæ sobie niektóre reakcje na Jedwabno. Wypominanie takich
rzeczy psuje poczucie dumy, nagle obok osi±gniêæ pojawiaj± siê b³êdy, w
najlepszym przypadku mo¿na zrzuciæ to na karb z³ych ludzi, którzy s± wszêdzie.
Kontynuuj±c takie rozumowanie, przy osi±gniêciu narodowym np. sportowym,
naukowym etc. mo¿na by by³o powiedzieæ, wszêdzie s± dobrzy ludzie. Duma narodowa
sama z siebie jest wybrakowana. Duma z w³asnych osi±gniêæ to co innego.

I nie
zbyt rozumiem co wynika z tego, ¿e geje te¿ s± nietolerancyjni? To znaczy, ¿e
wszystko jest ok bo jeste¶my w takim samym gówienku, nikt siê nie wychyla to sam
lepiej siê czujê? To ¿e jedni wychodz± z kolorow± flag±, a drudzy rzucaj±
kamieniami to nie ma znaczenia, bo w rzeczy samej wszyscy ³±czymy siê w jednym,
nietolerancji? Dlaczego bez koñcówki artyku³ nie by³by rozjemczy? Na czym ten
antagonizm ma polegaæ?
thirtysomething   |15.07.2010 23:48:41
Na potrzeby Twojego toku rozumowania przyjmijmy, ¿e oprócz poczucia dumy z
przynale¿no¶ci do okre¶lonej grupy np narodu, mo¿na siê czasem tak¿e tej
przynale¿no¶ci wstydziæ. To samo odnosi sie do grupy gejów. Wszak¿e ani
urodzenia (po czê¶ci obywatelstwa) ani orientacji seksualnej siê nie wybiera.
Zgadzamy sie te¿ w tym, ¿e duma jest bardziej uzasadniona gdy siê co¶ samemu
osi±gnie np zrobi coming out. To czy mnie czy Ciebie bardziej irytuje duma
gejowska czy narodowa wynika pewnie z naszych przekonañ, ¶wiatopogl±du uprzedzeñ
skierowanych w te lub inn± stronê. Pomimo swojej orientacji i bynajmniej nie
nacjonalistycznych pogl±dów jest mi bli¿ej do zrozumienia terminu "duma
narodowa". Narodów jest wiele orientacje zasadniczo trzy. Jako naród co¶
wypracowalismy. Jako geje …?
To trochê naiwne i idealistyczne my¶lenie, ale
dla mnie orientacja seksualna nie powinna stanowiæ ¿adnego problemu tak samo
kolor skóry itp.- w zasadzie to jest ¼ród³o mojego "naiwnego" my¶lenia.
Pewnie by³oby inaczej gdybym sam do¶wiadczy³ w ¿yciu jaki¶ wiêkszych problemów
zwi±zanych z moja orientacj± - szczê¶liwie jeszcze mnie one nie spotka³y.
Co do
mojej uwagi o nietolerancji gejów to sam wyci±gn±³e¶ w³asne wnioski z tej
uwagi. Na pytanie, które sam sobie postawi³e¶ nie odpowiem poza komentarzem , ¿e
nie czuje ¿eby mi cos smierdzia³o i s³owo "gówienko" by³o nieco nie
na miejscu. Jakkolwiek sam uwa¿am, ¿e np parady powinny siê odbywaæ, z drugiej
strony mam tez w±tpliwo¶ci co do form reprezentacji i walki o prawa gejów i
pewnie dlatego jestem w stanie zrozumieæ ludzi, którzy pomimo, ze s± gejami nie
wychodz± ze sztandarami na ulicê - i to z ro¿nych powodów osobistych, obaw czy
tez zwyk³ych ró¿nic pogl±dów.
wejder1   |16.07.2010 10:57:37
Po prostu nie uwa¿am, ¿e to jest kwestia tolerancji. Jak uznajesz, ¿e kogo¶
tolerujesz, tzn. ¿e stawiasz siê wy¿ej niego. Typowe podej¶cie drugiej
strony..’mam przyjació³ homoseksualistów, których lubiê, siedz± sobie po cichu i
nikt im nic nie robi’ - to jest tolerancja. Jak mówisz, tak, to mówisz nie dla
zwi±zków partnerskich, mówisz nie dla równouprawnienia. Wystarczy powiedzieæ
takiej osobie o tych kwestiach, a oka¿e siê nagle, ¿e to zagra¿a jego
przestrzeni, jego widzeniu ¶wiata, tzn. warto¶ci± rodzinnym, czy innym fikcjom ,
jedynym sposobem na prze¿ycie staje siê siedzenie w tolerowanej piwnicy. To jest
walka o przestrzeñ, o prawo, a nie o bycie tolerowanym. Prawo do obojêtno¶ci
innych wzglêdem Ciebie i twojego stylu ¿ycia. St±d pojawi³o siê moje pytanie, co
z tego, ¿e geje s± nietolerancyjni? Mo¿esz mieæ wewnêtrzn± niechêæ do kogo
chcesz, mo¿esz nie lubiæ ludzi o odmiennym kolorze, czy je¿d¿±cych maluchami,
mnie interesuje, czy szanujesz ich prawo, czy uznajesz, ¿e nawet jak wzbudzaj± w
tobie obrzydzenie s± na równi traktowani, a ty nie narzucasz im swoich warto¶ci
(swojej przestrzeni) w sferze publicznej, broni±c jej pod pozorem tego, ¿e ich
tolerujesz.

To jak z obron± krzy¿y, nie chodzi o to, ¿e to ¶wiêty znak, chodzi
o to, ¿e to jest tradycja - jak mo¿na bêd±c wierz±cym mówiæ, ¿e krzy¿ to tylko
tradycja?(podeprzesz to fikcyjn± dum± narodow± i jest ok).

Tu chodzi o
przestrzeñ, a nie tolerancjê, tradycjê, czy inne takie tam s³owa maskuj±ce.

A
co do dumy narodowej, dlaczego pojawia siê obok wstyd narodowy. Je¿eli naród
jest jeden, historia jest jedna (nie uwzglêdniaj±c kwestii interpretacji) to
dlaczego s³owo duma narodowa, jest oddzielone od s³owa wstyd narodowy? Po co dwa
terminy skoro naród jest jeden?

Je¿eli s³owo ‘gówienko’ Ciê urazi³o, to
przepraszam.
thirtysomething   |16.07.2010 18:17:13
Co do ca³ej tyrady o tym czym jest tolerancja - czy nie próbujesz mi przypadkiem
"imputowaæ" ;), ¿e ja jetem nietolerancyjny, zamkniêty na prawa gejów
(w³asne) a raczej kwestiê ich braku? Nie bardzo wiem sk±d wzi±³ siê ten ca³y
wywód i do którego z moich zdañ siê odnosi. Ale mniejsza z tym :)
Co do
tolerancji - owszem uwa¿am, ¿e kluczow± kwesti± jest dostep do przestrzeni
publicznej i dopóki chodzi o sprawy upodobania ludzi, którzy nie robi± nikomu
krzywdy dostep taki powinien byæ równy i proporcjonalny. I tutaj w³asnie a
propos proporcjonalno¶ci chcê powiedzieæ, pomimo i¿ jestem za prawami gejów i
innych mniejszo¶ci - zdajê sobie sprawê, ¿e niezale¿nie od wszystkiego
mniejszo¶æ zawsze bêdzie mniejszo¶ci± - nie bêdzie norm±. Jesli znajdujesz siê w
mniejszo¶ci ³atwo mysle, przegi±æ tj pomy¶leæ "nie ja nie jestem gorszy - ja
jestem lepszy, a Ci "katole" "heterycy" "warto¶ci
rodzinne" itp niech spadaj±". Zdarzaj± siê i takie g³osy . Jest wiele
pu³apek w które mog± wpa¶æ ludzie znajduj±cy siê w jakiej¶ mniejszo¶ci zw³aszcza
gdy jak geje tworz± enklawy, zamkniête spo³eczno¶ci.
wracaj±c do pojêæ wstydu i
dumy narodowej to moja odpowied¼ jest krótka, narów owszem jeden ale ca³a gama
uczuæ i podstaw z nim i z jego histori± zwi±zanych wiêc nie wiem co to ma do
rzeczy, ¿e naród jest jeden.
Troche wy¶miewasz "warto¶ci rodzinne", ¿e
niby to jest fikcja. A masz rodzinê? Zonê dzieci? Ja nie. Mam za to partnera i
mam tez ¶wiadomo¶æ, ze jakakolwiek rodzina by nie by³a sama w sobie stanowi
warto¶æ - tak samo jak ka¿dy inny zwi±zek pomiêdzy lud¼mi, podobnie jak wielk±
warto¶ci± s± dzieci i ich przysz³o¶æ. Dla mnie z kolei trochê fikcyjnym pojêciem
jest modne okre¶lenie "styl ¿ycia". Có¿ to znaczy? Pierwsze skojarzenia
"konsumpcyjny styl ¿ycia", hedonizm, egoizm. Przecie¿ orientacja to nie
jest styl ¿ycia. ok… koñczê bo mój styl ¿ycia wróci³ do domu z pracy :)
wejder1   |16.07.2010 23:52:40
Nie, nie imputuje Ci, ¿e jeste¶ nietolerancyjny. Chcia³em tylko zauwa¿yæ
jakie ma znaczenie u¿ywanie takich a nie innych s³ów. Mówienie
o tolerancji sprowadza przeciwników do jednej odpowiedzi, my ich
przecie¿ tolerujemy. Powiesz prawa, masz szlaban, bo przecie¿ my
ich tolerujemy. U¿ywaj±c formu³, geje te¿ s± nietolerancyjni
sprowadzasz kwestiê na pole rozmowy o tolerancji, a nie prawach. To jest
próba roz³adowania konfliktu (co ja rozumiem), na polu,na którym nie
rozgrywa siê g³ówna walka. 

Oczywi¶cie jako taka tolerancja jest
potrzebna, a w³a¶ciwie, wole s³owo obojêtno¶æ. Prawdopodobnie sama
parada wiêkszy ma wp³yw przez fakt pokazania geja jako ‘nie tak strasznego
jak go maluj±’ ni¿ samo mówienie o prawach.

Zauwa¿, ¿e
problem, który poruszamy mo¿e tworzyæ nastêpuj±c± konstrukcjê.

My
ich tolerujemy/
nie dla zwi±zków partnerskich, bo poprosz± o
adopcjê/ 
dlaczego nie adopcji? Bo:
- dziecko jest pozbawione prawa
wyboru = zostanie gejem, albo lesbijk± (bo oczywi¶cie homoseksualizm to
taki wybór, jak miêdzy pepsi, a col±, w koñcu homoseksuali¶ci, którzy
chc± uczestniczyæ w pe³nie w KK, nie przechodz± ¿adnych terapii,
tylko pewnego dnia wstaj± i przy goleniu, albo depilacji mówi± do
siebie, ‘ok, zostanê heteroseksualnym/±’) 

- w tym miejscu chcia³em
zauwa¿yæ, ¿e wnioskowanie mo¿e byæ te¿ inne, dziecko po
prostu zostanie homoseksualist±, co sugerowa³oby, ¿e homoseksualista
to co¶ z³ego (nie wa¿ne, czy to prawda, czy nie)- niestety pan Kukiz,
chyba za³apa³ to i wyrazi³ problem z dzieckiem jako problem wyboru
(czê¶ciowo opieram siê na jego tek¶cie, link podam poni¿ej)

-b±d¼ dziecko
jest nieakceptowane przez rówie¶ników - niestety przedszkolanka, b±d¼
rodzic nie mog± w tej sprawie nic zrobiæ, niczego nauczyæ, patrz± bezsilnie
jak dzieci rzucaj± siê na odmieñca i go rozszarpuj± - tak samo mo¿e
byæ w przypadku niepe³nosprawnych dzieci (wed³ug Korwina), albo
blondw³osych (w koñcu mo¿e byæ Aryjczykiem, dzieci pamiêtaj± ‘39) -
dzieci dostaj± klapsy tylko w przypadku z³ego zachowania, bo z³e zachowanie
to nie jest wybór, który dziecko oczywi¶cie ma.

Podobnie jest
ze s³owem Rodzina. Ono nie oznacza formu³y prawnej, ono oznacza w tym
przypadku porz±dek który mo¿e zostaæ naruszony, katastrofê, która spadnie
na nas, na ca³y kraj, Europê i ludzko¶æ, Gniew Bo¿y, albo koklusz i
gradobicie.

Nie mam nic przeciwko rodzinie. Ujmê to w ten sposób, nie
widzê nic konserwatywnego w monogamii, nie widzê nic postêpowego w
wielokrotnej monogamii. Oczywi¶cie poligami¶ci to odszczepieñcy ;)

Jednak
u kolegów oponentów s³owo Rodzina, to s³owo symbol (st±d s³owo
fikcja), podpora niezgody na zwi±zek partnerski.

Dlaczego nie dla
zwi±zków partnerskich? Bo:

- dobro dziecka
- dobro rodziny
- dobro
porz±dku bo¿ego, albo naturalnego lub tradycyjnego, bo dziêki nim ¶wiat to
piêkna ca³o¶æ, bez nich to chaos, siedlisko szatana i regulowana
gospodarka.

… a my przecie¿ ich tolerujemy i lubimy, szczególnie w
piwnicy, w koñcu w upa³y jest tam tak fajnie i ch³odno.


Ja porówna³bym to o czym mówiê do dwóch rodzajów protestów,


kolorowej parady - tolerancja

fragmentu z filmu tego re¿ysera, geja, który dosta³ za niego Oscara
(widzia³em fragmencik w telewizji - grupa w¶ciek³ych, krzycz±cych
facetów, ubranych normalnie (chyba samych facetów, by³ fragmencik, nie
widzia³em) z napisem na jednym transparencie ‘Gay Rights’ - prawa

Oczywi¶cie jak wspomina³em mo¿e byæ wa¿niejsze pokazanie ‘przeciêtnemu’
Polakowi, ¿e po przej¶ciu ulic± geja, lub lesbijki p³yty chodnikowe
nie zaczynaj± lewitowaæ, automat z col± wydaje resztê, a psy sikaj± z
podniesion± nog±, suki z przysiadu.

Podsumowuj±c - o co mi chodzi -
kiedy pisa³e¶, ¿e artyku³ na koñcu jest rozjemczy, nie opisywa³e¶
prawdziwej walki, któr± tocz± oponenci, opisa³e¶ walkê, któr± Ty sobie
wyobra¿asz, ca³kiem racjonaln±, zrozumia³±, ale nie dla nich, bo
oni s± gdzie indziej.

Mam nadziejê, ¿e by³em zrozumia³y, jakby co
mogê doprecyzowaæ niejasno¶ci.

link do Kukiza:
http://www.rp.pl/artykul/509223.html

Pomijaj±c, ¿e to brednie, rodzi siê pytanie, jak to mo¿liwe, ¿e te
brednie trzymaj± siê dla pana Kukiza kupy?

Mi chodzi³o o
poszerzenie perspektywy z jak± mo¿na patrzyæ na te kwestie, czasami
lepiej potrz±sn±æ towarzyszem ni¿ strzelaæ do wroga ;)

Mi³ego Stylowania
:)
Idê poogl±daæ jaki¶ serial :(

PS. W trakcie pisania
us³ysza³em Terlikowskiego, jak mówi o byciu Polakiem. Wiec do grona
hase³ w tej materii dochodzi Naród i
bycie Polakiem:

-Dziecko
-Rodzina
-Naród->Duma Narodowa ;)

-Porz±dek

PSS. Czytaæ i ogl±daæ ¯i¿ka !!!
El Diablo  - chodzi cyba o ten artyku³ ¯i¿ka …   |17.07.2010 11:31:14
pt. Raduj siê swoim narodem, jak sob± samym!
http://nowakrytyka.pl/spip.php?article78
El Diablo   |17.07.2010 11:32:45
i inne rzeczy
trzeciak  - re: Interesuj±ce…   |12.07.2010 22:05:14
El Diablo napisa?:
Jak mo¿na byæ dumnym ze swojego homoseksualizmu lub heteroseksualizmu?
Rozumiem, ¿e mo¿na byæ dumnym z pewnych osi±gniêæ swojego narodu. Ale
z orientacji seksualnej…


Bo¶ buc.
To akurat jest jaka¶ wspólnota - interesów, przeszkód,
prze³amywania barier, podobnych do¶wiadczeñ itp itd. W odró¿nieniu
od abstrakcyjnego narodu. Bo co mnie ³±czy z zarabiaj±cym miesiêcznie
30 tys. warszawskim japiszonem, albo neonazist± z Lublina?
wejder1   |12.07.2010 22:30:10
Jak to co? Schabowy z ziemniakami.
druknepf   |13.07.2010 00:33:45
No mo¿e jeszcze z neonazist±, ale japiszon ¿re bardziej wyrafinowane potrawy.
wejder1   |13.07.2010 13:20:52
Wiesz, ale w g³êbi serca têskni za spokojem dzieciñstwa i matczynym schabowym z
ziemniakami.
kot_w_golebniku   |12.07.2010 23:15:17
Gdyby by³o jak piszecie to pe³no by³oby parad: mañkutów, krótkowidzów, ludzi o
wysokim/niskim wzro¶cie, ludzi bardzo szczup³ych/oty³ych, staruszków itp.
itd.
Te grupy sporo ³±czy a jako¶ nie robi± parad…
A tymczasem popieram El
diablo. Orientacja seksualna to prywatna sprawa ka¿dego cz³owieka, a robienie z
tego show czy sprawy politycznej to zwyk³y ekshibicjonizm. I mam prawo odczuwaæ
niechêæ do agresywnych form ekshibicjonizmu, wszystko jedno czy hetero- czy
homoseksualnego. Gdzie wasza tolerancja? Dlaczego w pewnych godzinach ludzie
maj± zamykaæ siê w swoich domach boj±c siê wyj¶æ na ulicê z ma³ymi dzieæmi bo
tam biegaj± ekshibicjoni¶ci?
wejder1   |12.07.2010 23:35:58
Po pierwsze osoby, które wymieni³e¶ maj± prawo do zawarcia zwi±zku, o ile
s± heteroseksualne i s± równe wobec prawa. W dodatku nie
widzia³em koszulek, znaczków, czy hase³ zabraniaj±cych bycia:

Cytat:
Gdyby by³o jak piszecie to pe³no by³oby parad: mañkutów, krótkowidzów,
ludzi o
wysokim/niskim wzro¶cie, ludzi bardzo
szczup³ych/oty³ych, staruszków itp.
itd.


Po drugie. Mam wra¿enie, ¿e wcale nie my¶lisz o dziecku tylko o sobie i
swoim ¶wiecie. Jeszcze mog³oby siê okazaæ, ¿e dzieciak nie my¶li tak
jak Ty, bo w koñcu dziecko to przed³u¿enie Ciebie, a nie odrêbny Byt.
Stosujesz dzieciaka jako fetysz uzupe³niaj±cy Twoj± wizjê ‘porz±dnego’
¶wiata, a w gruncie rzeczy my¶lisz o sobie (to jest do¶æ czêste
obecnie). Ciekawe, czy by³by Twoim dzieciakiem, jakby za wiele lat wzi±³
udzia³ w takiej paradzie.
kot_w_golebniku   |13.07.2010 00:35:55
Nie zrozumia³e¶ mnie wiêc napiszê dok³adniej. Nie mam zamiaru dziecku pokazywaæ
ekshibicjonistów niezale¿nie od tego jakiej s± orientacji. Nie zabiorê go tak¿e
na targi pornograficzne ani z wycieczk± do dzielnicy czerwonych latarni. Problem
w tym, ¿e tutaj "wycieczka" ekshibicjonistów chce przyj¶æ pod moje (w
przeno¶ni, bo nie mieszkam w Warszawie) okno.
wejder1   |13.07.2010 01:58:37
Mo¿esz trzymaæ je do 18 roku w domu. Tylko, czy bêdzie chcia³o wróciæ do takiego
domu.

A i jeszcze jedno, nie wypuszczaj dzieciaka w lato na pla¿ê, na basen,
czy w ogóle do parku. Tam s± prawie nadzy ludzie i siê bezczelnie opalaj±.

Jak
czemu¶ nadasz znaczenie to dzieciak te¿ nadaje temu znaczenie, jak co¶ olejesz
to dzieciak te¿ to oleje (upraszczaj±c). Rzucaj±c siê na paradê, prowokujesz
dzieciaka do zainteresowania siê parad±. Chyba, ¿e w ogóle nie bêdziesz przy nim
mówi³. Te¿ fajne wyj¶cie. W domu zazwyczaj jest szafa, tam te¿ mo¿na je trzymaæ.
kot_w_golebniku   |13.07.2010 12:12:52
No je¶li nie widzisz ró¿nicy miêdzy lud¼mi opalaj±cymi siê na pla¿y, a
ekshibicjonistami obnosz±cymi siê publicznie ze swoimi praktykami seksualnymi to
ja siê poddajê.
wejder1   |13.07.2010 13:12:55
Oczywi¶cie, ¿e osoby opalaj±ce siê to inna kategoria (mo¿na powiedzieæ, ¿e
w³a¶nie to kategoryzowania czyni z jakiej¶ rzeczy co¶ normalnego, czy
nienormalnego, tylko co okre¶la wzór pod³ug, którego tworzy siê takie, a nie
inne kategorie, przyk³adowo, kiedy¶ stroje k±pielowe wygl±da³y inaczej, sytuacja
siê zmieni³a, ¶wiat istnieje, nie rozpad³ siê). Ale to samo czynisz u¿ywaj±c
s³owa ekshibicjonizm, w koñcu ono ³±czy pejoratywne skojarzenie jakiego¶ rodzaju
parafilii seksualnej i parady, która ma charakter emancypacyjny.

Bardziej
uczciwe z Twojej strony, by³oby przy prote¶cie przeciwko paradzie ¿±danie
powo³ania jakiej¶ instytucji pilnuj±cej poprawno¶ci obyczajowej tak¿e wobec
zachowañ heteroseksualnych. (np. zakaz trzymania siê par za rêkê - nie mówiê ju¿
o czym¶ bardziej czu³ym; zakaz reklam z pó³nagimi paniami, czy nawi±zuj±cych do
udanego po¿ycia w ma³¿eñstwie heteroseksualnym; nakaz zakrywania czê¶ci cia³a,
które mog³yby kojarzyæ siê z innym zakazanymi czynno¶ciami u osób p³ci
przeciwnej, czy tej samej). Tylko pamiêtaj, musia³by¶ ¶ci±gaæ na jej
funkcjonowanie podatki :)

Ekshibicjonizmu heteryków nie ma, nie maj± takich
parad, bo ten ekshibicjonizm jest wszechobecny, tak jak opalanie, jest norm± i
w³a¶ciwie nikt na niego nie zwraca uwagi. Mówienie, ¿e jest siê przeciw obydwu
rodzajom ekshibicjonizmu, jest uproszczeniem, bo obydwa istniej± w ró¿nych
sferach, nie ma miêdzy nimi prostego znaku równo¶ci, co najwy¿ej istnieje on
miêdzy samymi ‘znacznikami’ ekshibicjonizm, a jako takie bez ‘znaczonego’ s± to
tylko puste s³owa, sofistyka.

Porównanie, wed³ug mnie, ¶wiadczy o tym, ¿e nie
ma równo¶ci miêdzy dwoma sytuacjami, s³owami. Gdyby by³a to nie mo¿na by by³o
rozró¿niæ ich, by³a by jedna sytuacja i jedno s³owo. W porównaniu zawsze
istnieje przeskok i o ten przeskok chodzi, istot± jest pytanie czemu ten
przeskok ma s³u¿yæ, co on oznacza. Na Twoim miejscu raczej zada³bym pytanie,
dlaczego ‘ekshibicjonizm’ parady porówna³em do opalania.
wejder1   |13.07.2010 13:22:59
Nikt ci nie karze zabieraæ dzieciaka na tak± paradê.
kot_w_golebniku   |13.07.2010 00:37:29
A je¶li zosta³em wywo³any do tablicy w sprawie ma³¿eñstw :) no có¿… nie
powinno byæ czego¶ takiego jak pañstwowe ma³¿eñstwo. Po raz kolejny widaæ jak
wdzieranie siê rz±du z butami do prywatnych i intymnych spraw ludzi rodzi
patologie i problemy. Jak kto¶ chce zawieraæ ma³¿eñstwa w dowolnej z religii to
musi zaakceptowaæ jej regu³y. A jak nie chce to pozostaj± w naszym prawie spó³ki
cywilne.
wejder1   |13.07.2010 01:40:34
Tak, ale ma³¿eñstwo to nie tylko religia, ale te¿ regulacje prawne,
dziedziczenie, odwiedziny w szpitalu, ubezpieczenie etc.

W³a¶ciwie, nie
ma³¿eñstwo, tylko zwi±zek partnerski.

Jestem heterykiem i po wziêciu ¶lubu
cywilnego mog³oby siê to co¶ nazywaæ zwi±zkiem partnerskim, nie ma³¿eñstwem,
bylebym mia³ zwi±zane z nim prawa.

A co do religii, to siê zgadzam, jak siê
chce nale¿eæ do jakie¶ to nale¿y postêpowaæ zgodnie z ich regu³ami (mo¿na te¿
zmieniæ religiê - w koñcu podlegaj± one ewolucji, mo¿e nawet nie ma nic bardziej
relatywnego jak religia- mo¿na zmieniæ wyznanie, lub wymy¶liæ swoje w³asne -
nie zmienia to faktu, ¿e te regu³y istniej±ce w jakim¶ ko¶ciele powinny byæ w
nim, a nie obejmowaæ ca³e pañstwo) Nie mam problemu z tym co sobie wyznaj± inni,
jestem ateist±.
kot_w_golebniku   |13.07.2010 12:11:41
Móg³bym siê ostatecznie zgodziæ na te zwi±zki partnerskie, ale nadal nie
rozumiem po co mieszaæ w to pañstwo. Do ubezpieczenia, dziedziczenia itp.
powinna wystarczyæ umowa (ale ja wiem, ¿e pañstwo stara siê obecnie blokowaæ
takie rzeczy, to inna sprawa!), odwiedziny w szpitalu podobnie - o¶wiadczenie.
wejder1   |13.07.2010 12:25:41
Ale tak sk³adasz jeden podpis i masz ca³y pakiet praw. Naprawdê uwa¿asz, ¿e
bieganie od okienka do okienka to wolno¶æ?
Spokojny   |13.07.2010 16:53:19
a jak kto¶ ma w dupie umowê to pójdziesz z tym gdzie? Do Microsoftu?
wejder1   |13.07.2010 16:59:27
Przez jeden podpis mia³em na my¶li funkcjonuj±ce pañstwo, które gwarantuje te
prawa jednym podpisem, czyli ¶lubem cywilnym.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 12.07.2010 )
 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »
Generated in 0.88142 Seconds