> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kolaborant to ja Drukuj
Maciej Nowak   
03.10.2011

Rok temu, przy okazji jesiennych wyborów samorządowych, pisałem w tym miejscu, że uczestniczenie w nich wydaje się pustym i zbędnym gestem. Politycy i media posługując się wynikami sondaży już przed wyborami odtrąbili zwycięzców, więc sam akt głosowania przekształcił się w dęty rytuał. Nasze głosy tak naprawdę nie były nikomu potrzebne, państwo bawili się doskonale we własnym gronie. Lekceważenie wyborców wydało mi się nawet bardziej ostentacyjne niż za czasów PRL-u, kiedy to przynajmniej zabiegano o stworzenie pozorów wyborczej powagi. Tym razem informacji o tym, gdzie znajduje się lokal wyborczy, w ogóle nie rozklejono, a listy kandydatów trzeba było sobie wydrukować z internetu. Oczywiście, głosowanie odbywało się w tej samej osiedlowej szkole co zwykle, więc owczym pędem podążano tam, gdzie na deklaracje  poparcia oczekiwali przed laty tow. Wiesław, tow. Gierek, gen. Jaruzelski i kolejni przywódcy III i IV RP. A my po raz kolejny mogliśmy się poczuć ziarnkami miałkiego piasku w trybach demokratycznej maszynki.

  

Felieton wywołał pewne zainteresowanie kilku rozgłośni radiowych, jako ekscentrycznie niezgodny z poprawnie politycznymi nawoływaniami do obywatelskiej aktywności. Udzieliłem kilku równie ekscentrycznych wypowiedzi i temat się wyczerpał na kilkanaście miesięcy. Dziś, niecały tydzień przed kolejnymi wyborami zdania nie zmieniłem – udział w nich wydaje mi się nadal bezsensowny. Tym razem jednak być może z nieco innego powodu. O ile przed rokiem karty wydawały się rozdane, o tyle teraz widać wyraźną niepewność głównych konkurentów. Obie siły straszą sobą wzajemnie, walcząc o przechylenie koniuszka wagi na swoją stronę. Ale mnie się już nie chce bać i walczyć o mniejsze zło. Dużo bardziej irytuje, że w przedwyborczych zalotach nie pojawiają się żadne nowe idee polityczne, społeczne i gospodarcze. Tymczasem nie da się już sprawować rządów tymi samymi metodami, co dotąd.

 
Symbolicznie wyraża to zegar Balcerowicza, który tyka na budynku warszawskiej Cepelii. Myślenie promuje zaiste cepeliowskie, podczas gdy płomienie wybuchają co chwilę w innym miejscu i jasne jest, że polityka prowadzona przez ostatnie dekady wzięła w łeb. Nie mam zielonego pojęcia, jakie jest wyjście z sytuacji, ale na pewno nie jest nim eskalowanie fobii i kontynuowanie obsesji. Powszechny dochód stały? Radykalna zmiana myślenia o długu publicznym? Wyższe podatki? Polityka egalitaryzmu? Czort wie! Czytam o rozmaitych ideach i chciałbym, żeby ci, którzy wdzięczą się do mnie przed wyborami, mówili językiem dowodzącym odwagi i niosącym nadzieję. Tego jednak nie słychać, więc głosowanie tak naprawdę jest aktem petryfikacji gasnącego systemu. I dlatego uważam, że głosować nie ma sensu.


Ale przecież głosować będę. Bo chcę ocalić kilka projektów, które wydają się ważne. Bo darzę sympatią i zaufaniem pewne osoby, które w wyborach startują i wydaje się, że mają szanse wejść do parlamentu. Ale za każdym razem są to powody wyłącznie partykularne. Wiarę w system straciłem, jego wizja wypaliła się. Wspieram go tylko dlatego, że sam jestem jego częścią. 

  

Komentarze
Dodaj nowy
turkish   |03.10.2011 16:06:50
Panie Macieju,

Wszystko super jedno tylko ale.
Na Cepelii tyka po to by
łopatologicznie obudzić społeczeństwo (które jednak obudzić się nie
chce). Tyka bo to dług publiczny czyt. społeczny. Jeśli pozwolimy na to by "dotykał" do
nieakceptowalnego poziomu to Pan zapłaci, Pani zapłaci …
społeczeństwo.
Na projekty które chce Pan ocalić nawet nikt już
nie spojrzy…
Apps  - @turkish   |05.10.2011 11:03:03
A wywiesił tupeciarsko ten zegar jeden z zasadniczych autorów tego długu.

Opowiadano ongiś dowcip, który miał dotyczyć tow. Wiesława, ale tak naprawdę
był antycypacją obecnej klasy rządzących i doradców: Polska posiada ogromne,
niewyczerpane zasoby energii: tupet ćwierćinteligentów.
Apps  - @turkish   |05.10.2011 11:09:01
A wywiesił tupeciarsko ten zegar jeden z zasadniczych autorów tego długu.

Opowiadano ongiś dowcip, który miał dotyczyć tow. Wiesława, ale tak naprawdę
był antycypacją obecnej klasy rządzących i doradców: Polska posiada ogromne,
niewyczerpane zasoby energii: tupet ćwierćinteligentów.
ale_akcja  - Terminologia   |06.10.2011 15:04:01
Przepraszam, nie "powszechny dochód stały" - ten termin jest
niezgrabny, zostańmy może jednak przy "dochodzie gwarantowanym".
I faktycznie jest to idea, którą warto rozważyć.

Na KP było tutaj: http://www.krytykapolityczna.pl/Naszym-zdaniem/…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.10.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.78377 Seconds