> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Moja trzecia fala Drukuj
Maciej Gdula   
23.03.2011
Ci, którzy dwa tygodnie temu narzekali na nudny tekst Donalda Tuska podsumowujący osiągnięcia jego rządu, w ten weekend zasnęli chyba już po pierwszym akapicie. I słusznie, bo wizja Tuska jest wyjątkowo mizerna: mamy doganiać Europę, redukować deficyt i podłączyć się do Internetu. A przecież premier ma w swoim rządzie utalentowanych ministrów i udało mu się przepchnąć ustawy, które swą odwagą wyznaczają nowe horyzonty dla naszego kraju. Na przykład taka minister Kudrycka i reforma szkolnictwa wyższego. Biorąc ją za wzór, chcę zaproponować prawdziwie odważną wizję tego, jak może wyglądać rządzenie i rozwój naszego kraju.


Po pierwsze mamy już dosyć tego, że Polska wlecze się daleko w rankingach. Rząd nie może ogólnie obiecywać rozwoju i zadowalać się jakimś tam wzrostem PKB. Ma być konkretnie! Polska za 5 lat w pierwszej dziesiątce największych gospodarek świata. Po to są rankingi, żeby się w nich piąć.


Oczywiście trzeba odpowiednich zmian, żeby tego dokonać. Zacznijmy od kadr. Każdy chyba widzi, że nasi politycy są jakby z innej epoki, głównie złogi PRL-owskie. Głowy mają pozamykane i brak im wyobraźni. Dlatego potrzebna nam jest wymiana kadr i umiędzynarodowienie. Ustalmy, że premierem może być wyłącznie polityk, który ma doświadczenie w rządzeniu w innym kraju. Jak ktoś sprawdził się jako minister we Francji albo wicepremier w Danii, to będzie lepiej rządził Polską. I tak aż do poziomu dyrektorów departamentu. Wyeliminujemy w ten sposób zasiedziały element z naszych instytucji, dzięki czemu będą trzymały światowe standardy jakości.


Młodzi urzędnicy powinni mieć przez pierwsze dziesięć lat status stażystów. A bo to mało się uczą w urzędzie? Dla nich to i tak przywilej, biorąc pod uwagę poziom bezrobocia wśród absolwentów. Dla 20 procent młodych urzędników odpowiedni ministrowie wyznaczą stypendia w wysokości płacy minimalnej, a 10 procentom z tych 20 obiecają dodatkowe stypendia, co będzie dobrze wyglądało. Ale ich nie przydzielą. I mamy dodatkowe oszczędności.


Zatrudnienie w urzędzie będzie wyłącznie czasowe i przeznaczone tylko pracowników z doświadczeniem w biznesie. W urzędach potrzebni są ludzie, którzy znają problemy gospodarki od środka i zlikwidują wszelkie bariery dla przedsiębiorstw. Polska powinna ambitnie wyznaczyć nowy kierunek, inspirując się doświadczeniami wielkich firm na rynkach światowych. Trzeba dążyć do fuzji administracji i biznesu.


Nie może też być tak, że ministerstwa zajmują się po prostu sprawiedliwością albo infrastrukturą i biorą na to kasę z budżetu rok w rok. Trzeba to zmienić, powołując do życia Krajowe Urzędy Przyspieszenia (KUP-y). KUP-y zajmować się będą przyspieszaniem naszego kraju w dziedzinie kapitału ekonomicznego, kapitału ludzkiego i kapitału kulturowego (po prawdzie dwa ostatnie liczą się tylko o tyle, o ile da się je przerobić na pierwszy). KUP-y dostawać będą środki zadaniowo i w konkursach grantowych, co zwiększy konkurencyjność. O status KUP-u będą się mogły ubiegać nie tylko istniejące ministerstwa i urzędy, ale także konsorcja i partnerstwa publiczno-prywatne.


Oczywiście prezesi KUP-ów i sam premier mogą pracować na dwóch etatach. Będzie to zgodne zarówno z dążeniem do fuzji administracji i biznesu, jak i z najbardziej oczywistą prawdą, że wielcy ludzie są niezastąpieni i nie można ograniczać dostępu do ich kompetencji.


I proszę - dało się? Panie premierze, świąteczne wydanie „Gazety” jeszcze nie zamknięte, a ludzie nie odrzucą naprawdę wielkiej wizji!



Komentarze
Dodaj nowy
pawesta   |24.03.2011 12:20:14
dobre
Józef  - No to byłoby piękne , ale czy taki polityk się już   |24.03.2011 15:08:51
A ja czekam na informacje , że średnio Niemiec przedsiębiorca przestał być
lepszy od Polaka przedsiębiorcy chociaż płaci Polakowi najemnikowi 6 eu/godz ,
bo Polak przedsiębiorca Polakowi najemnikowi zaczął płacić za podobną pracę 6,5
eu /godz , a nie 2,17 jak dotychczas , i o takiego premiera który będzie tak
skuteczny i to załatwi … się modlę .
KG   |24.03.2011 21:47:17
Smoliście czarny humor…
olaf   |25.03.2011 13:07:29
No tak, ten pomysł, żeby zatrudnić w rządzie sprawdzonych polityków z Zachodu,
nie jest nowy. Ostatnio pojawił się, gdy sukcesy w Eliminacjach do MŚ odnosił
Leo Beenhakker. Że to się sprawdza (niekoniecznie wszędzie i przez cały czas),
pokazuje np. inna dyscyplina sportu: siatkówka męska. Bez dwóch trenerów z
zagranicy na pewno nie mieliśmy tych sukcesów, ktore mieliśmy. Szkoda tylko, że
polityka nie jest dyscypliną sportową i nie można zatrudniać fachowców na
kontrakty terminowe na okreslone zadania, np. reformę służby zdrowia czy
oświaty. Szkoda, że jest to nierealne i niestety jednak zbyt ryzykowne.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.03.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 15.50137 Seconds