Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Śmierć frajerom Drukuj
Maciej Gdula   
28.01.2009

Krytykując Kościół w Polsce, łatwo można się nabrać, że jest on instytucją wszechmocną. Bez problemu dostaje on publiczne środki na swą działalność, dyktuje zmiany w prawie i sprawuje monopol na definiowanie dobra i zła. Sam Kościół zapewnia o swojej silnej pozycji mówiąc o głębokim zakorzenieniu w polskiej duszy. W rzeczywistości, jego pozycja wynika z korzystnych układów z politykami i współtworzeniu świata, w którym oficjalne ustalenia nic nie znaczą.

Na początku lat 90. Kościół dostał od liderów opozycji religię w szkołach, ustawę antyaborcyjną i konkordat. Mówi się, że to w zamian za pomoc w obaleniu PRL-u, ale ważniejsze było spłacanie bieżących, a nie zaległych rachunków. Politycy kupowali od Kościoła poparcie dla przemian. Działająca od 1991 wspólna komisja rządu i episkopatu jest doskonałym przykładem transakcji, jakie establishment kościelny zawierał z establishmentem politycznym. W zaciszu gabinetów, bez możliwości odwoływania się od podejmowanych decyzji, politycy, używając publicznego majątku, przekonywali Kościół do zachodzących zmian czyniąc z niego beneficjenta transformacji. Od polityków z prawa i z lewa mógł on liczyć na kolejne ustępstwa, byle tylko nie przeszkadzał w podążaniu wytyczonym szlakiem, jak stało się choćby w przypadku akcesji do UE.

Politycy wiedzieli, że za ustępstwa wobec kościoła nie będą musieli zapłacić słonej ceny, tak samo jak obywatele wiedzieli, że nie muszą przejmować się zbytnio zmianami w prawie i gadaniem o moralności. Zawsze znajdzie się jakiś sposób, żeby za aprobatą rodaków ominąć nieżyciowe zapisy.

Fatalna rola Kościoła w Polsce nie polega na tym, że uciska wszystkich żelaznymi obcęgami, ale uczy hipokryzji i braku szacunku dla oficjalnych ustaleń. Załatwiając sobie z politykami wprowadzenie religii do szkół czy zwrot majątku potwierdził tylko, że prawdziwe życie toczy się w kulisach, a demokratyczne i wspólnotowe decyzje zostawić trzeba frajerom.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.64763 Seconds