Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Katalog Książek KP

30 tom w serii idee

buden_okladka_150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Moja reforma szkolnictwa wyższego w trzech punktach Drukuj
Maciej Gdula   
21.01.2009

Dwa dni temu Minister Kudrycka ogłosiła plany zmian w szkolnictwie wyższym, które mają polepszyć jakość studiowania i podnieść poziom nauki w Polsce. Usłyszeliśmy m.in., że premiowani będą lepsi studenci, uczelnie nakłaniane do dostosowywania swojej oferty do rynku pracy i zwiększania przejrzystości przy ocenach prac dyplomowych. Oznacza to nacisk na konkurencję między studentami, presję na zmianę wyższych uczelni w szkółki zawodowe i nakładanie na pracowników dodatkowych obciążeń.

Mam własny plan reform w trzech punktach.

Po pierwsze, doprowadzić do większej różnorodności klasowej studentów publicznych uczelni. Nie chodzi mi w tym miejscu o wyrównywanie szans, ale o udział osób z odmiennymi doświadczeniami społecznymi w procesie wytwarzania wiedzy. Można to zrobić przez system punktów. Punkty ułatwiające wstęp na wyższe uczelnie (z różnych powodów) działają w USA, Kanadzie, Brazylii, czy Chinach i świat się od tego nie zawalił.

Po drugie, zakazać możliwości pracy na etacie na dwóch uczelniach dla pracowników naukowych. Dzięki temu poprawi się jakość dydaktyki, bo profesorowie i doktorzy nie będą nadmiernie obciążeni pracą. Może przy okazji przypomną sobie, co to strajk i wywalczą godziwe płace za godziwą pracę dla naukowców.

Po trzecie, zamiast systemu grantów i wymuszania na uczelniach wykonywania pseudonaukowych badań na zamówienie klientów należy powrócić do starej koncepcji badań problemów węzłowych. Zakres badań powinien być ustalany przez instytucje państwowe, związki zawodowe i organizacje społeczne oraz samych naukowców. W ten sposób wiedza nie będzie ani produktem skrojonym na miarę klienta, ani skostniałym wytworem akademickim.

Minister Kudrycka chce polskie wyższe uczelnie zmienić w firmy kształcące potulnych pracowników. Ja wolałbym, żeby wyższe uczelnie zgodnie ze swoim powołaniem służyły interesom ludzkości.

  

Komentarze
Dodaj nowy
golem   |23.02.2009 14:02:27
Reforma szkolnictwa wyższego jednym słowem - sprywatyzować

przepraszam czy
MIT jest panstwowa uczelnia? czy liga bluszczowa to uniwersytety państwowe…
a
to podobno najlepsze uczelnie wyzsze swiata…
jakze  - godziwe płace za godziwą pracę   |12.03.2009 21:27:00
Wszystko pięknie, ale mam dwa pytania do autora:
1. Jaka płaca jest godziwa
dla naukowców i czy nie będzie stale rosnąć?
2. Jak będziemy oceniać i kto
będzie oceniał to czy praca jest godziwa?

Na wolnym rynku oba problemy nie
występują, o wszystkim decydują klienci. W instytucjach państwowych jak szkoły
wyższe nie decydują o niczym!
dartwin   |03.04.2009 18:26:22
@golem: no a Cambridge albo Berkeley?… Ale nie daj się zasugerować
rankingami. Właśnie dla tego, że uczelnie spod znaku ivy league dysponuję
sporymi środkami, są one wstanie zwerbować bardzo dobrych naukowców (między
innymi z Indii, Chin albo Rosji…). Jednak dyskrepancja między jakością badań i
poziomem studentów jest tam spora…

@jakze: bajka o wolnym rynku…
Szkoły wyższe, przynajmniej w Europie, są rozumiane jako usługi publiczne.
Kszałtcenie i badania naukowe nie funkcjonują na zasadzie bezpośredniego zysku
jak go rozumie sklepikarz, właściciel komisu samochodowego albo deweloper.
"Zysk" z dobrze funkcjonujących wyższych uczelni realizuje
społeczeństwo jako całość. "Klienci" jesteśmy więc tu wszyscy.
sweterek35   |04.04.2009 04:10:35
Zasadniczym elementem reformy szkolnictwa wyższego powinno być przywrócenie
egzaminów wstepnych.Matura jako bilet na studia nie jest doststecznym kryterium,
któree pozwala stwierdzić, że człowiek ma predyspozycje do studiowania.Kolejmym
krokiem powinno byc odmłodzenie kadry akademickiej- na szczęście ten proces
zaczyna się dokonywać co widze w przypadku swojej uczelni.Niebagatelne znaczenie
ma także ograniczenie ilości studentów poprzez zwiększenie poziomu trudności
egzaminow wstepnych albo zwiekszenie liczy kadry doktorskiej i
profesorskiej-obecnie na jednego pracownika naukowego przypada kilkunastu
studentów co właściwie uniemozliwia coś co jest istotą uniwersytetu a
mianowicie bezposredni kontakt studenta z profesorem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.01.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.94616 Seconds