|
Maciej Gdula
|
|
08.04.2009 |
Kinga Dunin pisząc w ten weekend o dobrych radach, jakie normalni dają podskakującym feministkom, przypomniała mi o dobrych radach dawanych Krytyce Politycznej. Na dobre rady oczywiście staramy się reagować i wtedy dostajemy dodatkowe informacje:
- Powinniście więcej pisać o ekonomii, bo zajmujecie się tylko kulturą.
- Zajmujemy się, właśnie wydaliśmy książkę o kryzysie ekonomicznym.
- Przecież wy się w ogóle nie znacie na ekonomii! Poza tym odłogiem leży kultura.
- Nie macie nic własnego do powiedzenia. Czytacie i tłumaczycie tylko zachodnich autorów.
- Przecież jesteśmy stale obecni w mediach i komentujemy bieżące wydarzenia.
- Moglibyście się dokształcić, zanim zabierzecie się za komentowanie rzeczywistości.
- Wasz przekaz jest zbyt akademicki.
- Uczestniczymy w debacie publicznej i zwracamy się do szerokiej publiczności.
- Strasznie banalizujecie tego Žižka.
- Jak trzeba pomóc zwykłym ludziom, to nigdy was nie ma.
- Nieprawda, pomagaliśmy w protestach, bierzemy udział w demonstracjach…
- No właśnie, nie przepuścicie żadnej okazji, żeby się wypromować.
- Moglibyście stworzyć jakąś inicjatywę, która zmieniłaby rzeczywistość.
- Staramy się, tworzymy kluby, instytut…
- I tak wam się nie uda, bo trzeba poczekać, aż zmieni się mentalność.
Dziękujemy za wszystkie rady. Bez nich nie wiedzielibyśmy, co robić.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 09.04.2009 )
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...