Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Łódź: Uczelnie na zakręcie Drukuj
Borys Martela   
30.11.2009

Jeśli ktoś liczył na słowa otuchy na spotkaniu o uniwersytecie zaangażowanym, to się srogo zawiódł. Goście w Łodzi byli wyjątkowo zgodni – ze szkołami wyższymi jest gorzej niż źle.

Prof. Paweł  Śpiewak wskazywał, że osiągnięcie wysokich wskaźników skolaryzacji to zasługa ekstensywnego modelu rozwoju szkolnictwa wyższego. – Dostawia się kolejne ławki albo buduje nowe budynki. Przybywa studentów, lecz nie zwiększa się kadra akademicka. Jednocześnie środowisko jest skorumpowane, bo ze względu na niskie pensje trzeba pracować na dwóch lub trzech etatach, często na uczelniach prywatnych. Mnie też ciągnięto do Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej (na tej uczelni stwierdzono niedawno poważne nieprawidłowości – przyp. BM), ale oferowano za niską pensję i dlatego odmówiłem. 

Według prof. Śpiewaka współczesne uczelnie kształcą ćwierćinteligentów: - Mówię tak nie po to, by kogoś obrazić, ale aby wskazać, że w te osoby nie są scalone, pozbawione umiejętności refleksji. Istnieje ogromna niespójność między zdobywaniem wiedzy a jej spożytkowaniem. 

Prof. Andrzej Piotrowski kryzysu na uczelni dopatrywał się w proceduralizacji i utowarowieniu edukacji wyższej. – Mówienie dzisiaj o wspólnocie na uniwersytecie jest ryzykowne. Zanika relacja mistrz i uczeń, zmienia się także pozycja profesora. Zamiast „profesores” z Gaudeamus igitur istnieje profesoriat, czyli osoby, które nie opiekują się młodymi adeptami, a jedynie udzielają quasi-profesjonalnych instrukcji pedagogicznych. Typ profesora, który prowadzi i wykłada swoje idee znajduje się w zaniku. 

Zdaniem prof. Piotrowskiego współczesne uniwersytety muszą poddać się  ocenie wedle kryteriów ilościowych, które były pierwotnie wymyślane dla biznesu. – Dzisiejsze wyższe uczelnie są przedsiębiorstwami opartymi o produkcję pozorną – uznał.  

Podobną  logikę rynkową krytykował również Sebastian Liszka z Krytyki Politycznej: – W pomysłach reformy minister Kudryckiej widać tę samą receptę, co w raporcie ministra Boniego „Polska 2030”. W skrócie chodzi o model polaryzacyjno-dyfuzyjny, czyli wspierania największych ośrodków, żeby ciągnęły kolejne. Na gruncie edukacji miałoby to doprowadzić do powstania w Polsce odpowiednika amerykańskiego „Ivy League”, czyli grupy najlepszych uniwersytetów. Jak się czyta ten raport, to widać, że o edukacji mówi się tylko w języku komercyjnym a tego, czym wiedza w ogóle jest, nawet się nie definiuje. 

Czy są  szanse na zmiany na uniwersytecie i powrót wspólnoty, tak jak ma to miejsce w Austrii podczas protestów studentów i wykładowców? – dopytywał gości Kuba Bożek. Prof. Paweł Śpiewak unikał takich międzynarodowych porównań, widząc w nich młodzieńczą tęsknotę za ’68 rokiem. Inaczej odnosił się do tej kwestii Mateusz Mirys z Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego: – Chodzi nam o to samo, co studentom z Austrii i Niemiec, czyli o szkolnictwo wyższe, które będzie robiło coś więcej niż tylko produkowało posłusznych szefom pracowników. Protesty na uniwersytetach już się rozlewają po Europie. 



Goście: Paweł Śpiewak, Andrzej Piotrowski, Sebastian Liszka, Mateusz Mirys. Prowadzenie: Jakub Bożek.
18 listopada, środa, godz. 18.00


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.65901 Seconds