Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Łódź: Polityka natury Drukuj
irk   
03.05.2009

Klub Krytyki Politycznej w Łodzi zaprasza na spotkanie pt. „Polityka natury”. Goście: Julia Michalak (Greenpeace), Monika Dzięgielewska-Geitz (Łódź Integrated Restoration Institute), Jakub Kronenberg (Katedra Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych Uniwersytetu Łódzkiego), Michał Sobczyk (Magazyn „Obywatel”). Prowadzenie: Jakub Bożek (KP).

Inspiracją do dyskusji będzie film Wiek głupoty Franny Armstrong, prezentowany w ramach Weekendu z cyfrowym Planete Doc Review, oraz książka Polityka natury Brunona Latoura, która już wkrótce ukaże się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.

9 maja, sobota, projekcja filmu (pokaz biletowany i płatny) o godz. 18.00, dyskusja (wstęp wolny): 19.30, kino Charlie, ul. Piotrkowska 203-205.

Kontakt z organizatorem: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript, by go zobaczyć , (+48) 661 628 898

***



Być może jednym z najbardziej zaskakujących, ale i znaczących momentów w historii politycznego uznania znaczenia środowiska było przemówienie Margaret Thatcher w Royal Society we wrześniu 1988 roku. Ku zaskoczeniu niemalże wszystkich stwierdziła, że globalne kwestie środowiska mają pierwszorzędne znaczenie. Formalnemu uznaniu znaczenia kwestii ekologicznych towarzyszył bezprecedensowy wzrost uczestnictwa w zielonych ruchach i organizacjach. W samym brytyjskim Greenpeace liczba członków wzrosła od 50 do 320 tysięcy. Masowość ruchu wywołała jednak serię poważnych pytań i sporów o najwłaściwszy sposób ochrony środowiska, a także o związek natury ze społeczeństwem.

Czy przyrody należy bronić zawsze i wszędzie? Czy może ekologowie powinni mieć jeszcze inne cele? Czy zwierzęta, lasy, a nawet bakterie – to też podmioty polityczne? Kto powinien reprezentować ich interesy i jakie to są interesy? Klub Krytyki Politycznej w Łodzi i Planete Doc Review zaprasza do debaty o tym, ile jest polityki w ekologii. Inspiracją do rozmowy będzie film Wiek głupoty Franny Armstrong oraz książka Polityka natury Brunona Latoura.

***




WIEK GŁUPOTY

Reżyseria: Franny ARMSTRONG
Wielka Brytania 2009

Jak będzie wyglądać Ziemia za 50 lat? W jakim miejscu znajdzie się człowiek? Czy spełni się katastroficzna wizja przyszłości: wody z roztopionych lodowców zaleją świat, oszalałe słońce wypali żyzne grunty, zapanuje wielki głód, a gatunki zaczną po kolei wymierać?

Wiek głupoty to ambitnie zrealizowana próba przepowiedzenia naszej nieodległej przyszłości. Po kataklizmie ostatni z ludzi budują schron, w którym jak w biblijnej arce, przechowywane są ostatnie okazy zwierząt, owadów i roślinności. Postać kustosza tego przedziwnego miejsca gra brytyjski aktor Pete Postlethwaite (znany polskiej widowni z Orkiestry i W imię ojca).

Jest rok 2055, mężczyzna przegląda archiwalne materiały z przeszłości i stawia pytanie, dlaczego nie powstrzymaliśmy zmian klimatycznych na Ziemi, kiedy jeszcze było to możliwe. Odpowiedzi szuka w całym stylu życia współczesnego człowieka, szczególnie zaś nastawionego na konsumowanie, człowieka Zachodu.

W filmie znajdziemy wiele pomysłowo i niekiedy dowcipnie zrealizowanych animacji, które pokazują ewolucję gatunku ludzkiego, historię wojen o surowce, proporcje zużycia energii przez mieszkańców USA, Europy i krajów Trzeciego Świata. Przygnębiającą wymowę swego filmu autorzy przełamują kilkoma portretami współczesnych Don Kichotów: Guya Piersa walczącego o budowę wiatraków na terenie jednego ze szkockich hrabstw czy Fernanda Pareau, wieloletniego przewodnika górskiego z Chamonix, który sprzeciwia się rozbudowie tuneli pod Alpami.

Film Franny Armstrong to kino powstałe ze szlachetnych pobudek, zaangażowane w dzieło odbudowy naszej zbiorowej świadomości. Nie unika demagogii, ale wydaje się ona w pełni usprawiedliwiona aktualnością stawianego problemu.



POLITYKA NATURY
Bruno LATOUR

Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Premiera: 9 maja 2009

  

  

  

  


Znana definicja głosi, że „człowiek to zwierzę polityczne”. Czy to połączenie jest faktycznie tak oczywiste, jak nam się wydaje? Francuski socjolog Bruno Latour sięga po argumenty z dziedziny filozofii, socjologii wiedzy i antropologii porównawczej, z rozmysłem buduje paradoksy i kwestionuje nasze schematy myślowe. W efekcie roztacza przed czytelnikami wizję „nowej Konstytucji” – nowego, zrewolucjonizowanego kolektywu politycznego, w którym rozróżnienie na ludzi i nie-ludzi będzie mniej ważne niż zachowanie ciągłości debaty politycznej i powszechna odpowiedzialność za nasz wspólny świat.

Polityka natury to pierwsza książka Brunona Latoura publikowana w języku polskim.

Wbrew pozorom „Polityka natury” nie jest książką dyskutującą problemy ekologii. Gdyby analizy francuskiego badacza odnosiły się jedynie do peryferyjnego obszaru ruchów ekologicznych i postulatów politycznych, znaczenie „Polityki natury” byłoby raczej marginalne. Tymczasem rozważając propozycję Brunona Latoura przystępujemy do namysłu nad fundamentami współczesnego społeczeństwa globalnego.
Jest rozdźwięk między rzeczywistą praktyką polityczną ruchów ekologicznych, a ich teoriami czy też własnym obrazem tego, co sami dokonują. Latour zauważa po prostu, że ekologowie co innego robią, co innego głoszą. Dlaczego tak się dzieje wyjaśnia książka „Polityka natury”, w której  znajdziemy wyraźną troskę nie tylko o przyszłość ruchów ekologicznych, ale przede wszystkim o to, abyśmy mogli, realizując marzenie Leibniza, żyć w świecie najlepszym z możliwych.

dr Ewa Bińczyk

Twierdzenia o naturze „nietkniętej ludzką ręką” są zwykłym blefem. Ta święta Natura wymaga naszej nieustannej opieki, naszych bardzo drogich instrumentów, tysięcy uczonych, wielkich instytucji i całej masy pieniędzy. To jest paradoks: mieliśmy naturę, mieliśmy kulturę, ale nigdy nie pamiętaliśmy o tym, że natura potrzebuje kultury… Dlatego musimy jak najszybciej wyprodukować narrację alternatywną - taką, która nie traktowałaby natury jako odmiennej od ludzkiego świata.
Bruno Latour

Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 10.05.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »