Biografia Krzywonos
KP22: prze-moc
Komentarze
CYTAT DNIA
Krytyczna misja pomnika i monumentu jest stłumiona przez kontynuację
niewolnictwa z przeszłości i przez nadmierną i bezkrytyczną pamięć
uroczystych obowiązków i funkcji. Pomimo wszystkich bolesnych wydarzeń
i doświadczeń, których byliśmy uczestnikami (pomniki także), pomimo
wielu ofiar i istnienia "przetrwańców", władze nie pozwalają na
swobodne dawanie świadectwa, protestowanie i krytykę w przestrzeni
publicznej. Pomniki i monumenty są nieczynne, zmuszone do trwania w
milczeniu, w rzeczywistym i symbolicznym odcięciu od współczesnych
realiów i doświadczeń.
Krzysztof Wodiczko, Miasto, demokracja i sztuka
|
|
Łódź: Demokracja według Jacka Kuronia - relacja |
|
|
Andrzej Brandt
|
|
24.06.2009 |
Cały ten „nasz Jacek”
Bo z Jackiem jest problem. Dosyć zasadniczy, bo nie pozwala nam powiedzieć o nim w zgodnej kolejności „wychowawca, opozycjonista, polityk”. Nie pozwala nam powiedzieć jakkolwiek, obraz i tak będzie nieodpowiedni. – To zafałszowane i niepełne spojrzenie, sam Jacek też chyba by się tak nie określił – twierdził Michał Sutowski. – I całe szczęście! – dodawał Jacek Żakowski.
Jaki był system według Jacka Kuronia? – Jeżeli szukamy już uniwersalnego wyznacznika jego poglądów to chyba sprawiedliwie byłoby powiedzieć: „z człowiekiem na pierwszym planie” – twierdził Żakowski. Człowiekiem upodmiotowionym politycznie, zaktywizowanym, zaangażowanym, prodemokratycznym. To ten ideał. – Ale w obszarze jego głównych działań taki człowiek nie istniał, ważniejsze było – w każdym kolejnym etapie życia – dotarcie do tych z poza systemu, wykluczonych – dodawał Michał Sutowski.
Mój patriotyzm to patriotyzm człowieka uciemiężonego - powtarzał wielokrotnie Jacek Kuroń na kartkach swoich książek. Autor Wiary i Winy dysponował zadziwiającym wyczuleniem na krzywdzące właściwości systemu. – Dlatego nigdy nie czuł się dobrze w formach organizacyjnych, zawsze wiercił, zmieniał, reformował i nie tracił sprzed oczu człowieka – opowiadał Żakowski. Biograficzne noty tylko to potwierdzają – zaraz po objęciu funkcji przewodniczącego zarządu uczelnianego ZMP na Politechnice Warszawskiej zostaje z niej wyrzucony. Nie chcą go również w PZPR, bo „mąci, zmienia na siłę”. Kilka lat później, w 1964 r. porywa się wraz z Karolem Modzelewskim na krytykę partii w „Liście Otwartym”, za co trafia na dwa lata do więzienia. Rok po wyjściu znowu wyrok, tym razem za wydarzenia marcowe. I tak dalej, i tak dalej.
Nieustanna postawa kontestacji to ogromna wartość systemu Kuronia, która – wg Sutowskiego – jest dzisiaj zaskakująco aktualna: – Książki autobiograficzne Jacka są doskonałą lekturą w czasach, gdy większość obserwatorów, komentatorów i uczestników życia politycznego stwierdziła, że historia się skończyła i że żyjemy w możliwie najlepszej rzeczywistości – twierdził. Dlatego w czasie zwrotu do alterglobalistów Kuroń zawzięcie powtarzał: potrzeba nam ciągłego formułowania alternatyw.
– „Kuronizm” to jednak przede wszystkim radość – twierdził Żakowski. Radość z wspólnego przeżywania, afirmacja ludzi dookoła i radość ze zwycięstw. Takich jak to 4 czerwca. - To święto było bardzo nasze, bardzo „kuroniowe”, bo zaczęliśmy siebie nawzajem z radością spotykać przy okazji autentycznie przełomowego momentu. 4 czerwca możemy sobie powiedzieć: udało nam się – dodał Żakowski. Według publicysty „Polityki” to chyba jedyna taka okazja, żeby podejść z radością do drugiego człowieka i niezależnie do tego kim jest powiedzieć: żyjemy w wolnym kraju, świętujmy. - Zgadza się, ale podejrzewam, że 4 czerwca Jacek spędziłby też z tymi, których transformacja zepchnęła na margines – dodał Michał Sutowski.
O demokracji, transformacji i globalizacji według Jacka Kuronia rozmawiali Jacek Żakowski (publicysta) i Michał Sutowski (Krytyka Polityczna). Spotkanie prowadziła Martyna Dominiak (Klub KP w Łodzi).
Spotkanie było częścią cyklu „System w Budowie – w XX-lecie transformacji” organizowanego przez Klub Krytyki Politycznej w Łodzi.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 24.06.2009 )
|
|
Kluby KP
|
|
Na samym początku juz się zaczęłam śm...
bogaci mają zdolne dzieci Często ta...