Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Łódź: Demokracja według Jacka Kuronia - relacja Drukuj
Andrzej Brandt   
24.06.2009
Cały ten „nasz Jacek

Bo z Jackiem jest problem. Dosyć zasadniczy, bo nie pozwala nam powiedzieć o nim w zgodnej kolejności „wychowawca, opozycjonista, polityk”. Nie pozwala nam powiedzieć jakkolwiek, obraz i tak będzie nieodpowiedni. – To zafałszowane i niepełne spojrzenie, sam Jacek też chyba by się tak nie określił – twierdził Michał Sutowski. – I całe szczęście! – dodawał Jacek Żakowski.  

Jaki był system według Jacka Kuronia? – Jeżeli szukamy już uniwersalnego wyznacznika jego poglądów to chyba sprawiedliwie byłoby powiedzieć: z człowiekiem na pierwszym planie – twierdził Żakowski. Człowiekiem upodmiotowionym politycznie, zaktywizowanym, zaangażowanym, prodemokratycznym. To ten ideał. – Ale w obszarze jego głównych działań taki człowiek nie istniał, ważniejsze było  –  w każdym kolejnym etapie życia  –  dotarcie do tych z poza systemu, wykluczonych – dodawał Michał Sutowski.   

Mój patriotyzm to patriotyzm człowieka uciemiężonego - powtarzał wielokrotnie Jacek Kuroń na kartkach swoich książek. Autor Wiary i Winy dysponował zadziwiającym wyczuleniem na krzywdzące właściwości systemu. – Dlatego nigdy nie czuł się dobrze w formach organizacyjnych, zawsze wiercił, zmieniał, reformował i nie tracił sprzed oczu człowieka – opowiadał Żakowski. Biograficzne noty tylko to potwierdzają – zaraz po objęciu funkcji przewodniczącego zarządu uczelnianego ZMP na Politechnice Warszawskiej zostaje z niej wyrzucony. Nie chcą go również w PZPR, bo „mąci, zmienia na siłę”. Kilka lat później, w 1964 r. porywa się wraz z Karolem Modzelewskim na krytykę partii w „Liście Otwartym”, za co trafia na dwa lata do więzienia. Rok po wyjściu znowu wyrok, tym razem za wydarzenia marcowe. I tak dalej, i tak dalej.

Nieustanna postawa kontestacji to ogromna wartość systemu Kuronia, która – wg Sutowskiego – jest dzisiaj zaskakująco aktualna: – Książki autobiograficzne Jacka są doskonałą lekturą w czasach, gdy większość obserwatorów, komentatorów i uczestników życia politycznego stwierdziła, że historia się skończyła i że żyjemy w możliwie najlepszej rzeczywistości – twierdził. Dlatego w czasie zwrotu do alterglobalistów Kuroń zawzięcie powtarzał: potrzeba nam ciągłego formułowania alternatyw.  

 – „Kuronizm” to jednak przede wszystkim radość – twierdził Żakowski. Radość z wspólnego przeżywania, afirmacja ludzi dookoła i radość ze zwycięstw. Takich jak to 4 czerwca. - To święto było bardzo nasze, bardzo „kuroniowe”, bo zaczęliśmy siebie nawzajem z radością spotykać przy okazji autentycznie przełomowego momentu. 4 czerwca możemy sobie powiedzieć: udało nam się – dodał Żakowski. Według publicysty „Polityki” to chyba jedyna taka okazja, żeby podejść z radością do drugiego człowieka i niezależnie do tego kim jest powiedzieć: żyjemy w wolnym kraju, świętujmy. - Zgadza się, ale podejrzewam, że 4 czerwca Jacek spędziłby też z tymi, których transformacja zepchnęła na margines – dodał Michał Sutowski.    

O demokracji, transformacji i globalizacji według Jacka Kuronia rozmawiali Jacek Żakowski (publicysta) i Michał Sutowski (Krytyka Polityczna). Spotkanie prowadziła Martyna Dominiak (Klub KP w Łodzi).

Spotkanie było częścią cyklu „System w Budowie – w XX-lecie transformacji” organizowanego przez Klub Krytyki Politycznej w Łodzi.

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.06.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.59120 Seconds