> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Hajncel: Serce zamiast butelki Drukuj
Paweł Hajncel w rozmowie z Borysem Martelą   
18.09.2010
Plac Wolnosci

Borys Martela, Klub Krytyki Politycznej w Łodzi: W ramach swojego projektu artystycznego umieściłeś na Placu Wolności nowy element, który bardzo się rzuca w oczy. Przechodziłem tamtędy dwa dni temu wieczorem i ludzie robili sobie zdjęcia. Jak do tego doszło?

 

Paweł Hajncel*: Bardzo mnie interesują miejskie działania dla szerszej publiczności. Oczywiście chciałbym, żeby to nie był tylko taki pop-art, ale akurat ta praca jest zrobiona dla ludzi. Sam element nie jest niezwykły. Zwykłe serduszko, jakie rysują dziewczynki – to co może się wydawać niespodziewane, to miejsce w którym zawisło. Wielu ludziom się podoba, dzwonią do mnie i mówią, że super. Ja bym tam wolał zawiesić na Kościuszce flaszkę albo jakiś neon nad pomnikiem, że jest butelka i leje się do kielicha. 

 

Wszystko zaczęło się od tego, że Tadeusz Kościuszko to mój patron z podstawówki. Przeszedłem całą drogę przez szkolne konkursy, historie o Kościuszce zapadły mi w pamięć, np. że był uczony i że trzymał nogi w misce z zimną wodą i studiował plany bitew. Ale nikt mi nie powiedział, że przed bitwą Racławicką tak się napierdolił, że nie mógł wstać z łóżka. Opił się i był jak zwłoki.

 

Ostatnio przyjrzałem się innemu pomnikowi Kościuszki w Łodzi, który znajduje się na fasadzie kamienicy na Bałutach. I on niby w ręku ma lunetę, ale teraz jeszcze bardziej mi się wydaje, że to jednak jest butelka. 

 

No właśnie. Ale tu nie było na to szans. Choć i tak podoba mi się, że się zgodzili, by to serce na pomniku w ogóle zawiesić. Przecież kult pomnika w Polsce jest ogromny. Rzeźbiarz, który robi sztukę współczesną, to nie jest rzeźbiarz. Rzeźbiarz to jest ten, który walnie pomnik, a najlepiej jeszcze papieża albo z tysiąc papieży. Mamy już sławnych rzeźbiarzy od papieża, mamy rzeźbiarzy od powstańców. 

 

Uznałeś, że pomnikowi Kościuszki czegoś brakowało i dlatego dodałeś serce?

 

To się wzięło z czegoś innego. Postąpiłem jak taki barbarzyńca, który przychodzi do miasta i rzuca się na to, co najlepsze. To jest centralna rzeźba tego placu. Kiedy rok temu Maryla z Dodą śpiewały tu na sylwestra i postawiono scenę, która zasłoniła pomnik, powołał się jakiś komitet obrony Kościuszki, były listy protestacyjne, bo to przecież symbol Łodzi. 
Więc chyba najbardziej teraz kręci to, że można coś takiego zrobić na pomniku.

 

Pierwszego dnia, jak robiłem dokumentację, to taksówkarze mówili: „Kurwaaa, co oni mu przyczepili? Czy to będzie tak na stałe?” Nie za bardzo byli zadowoleni. Wszyscy z Kościuszko są bardzo związani. Mówi się o nim „Nasz Tadeusz”. Albo „Ale temu naszemu Tadeuszowi coś tam przykręcili”.

 

Dla mnie to jednak łakomy kąsek i od razu chciałem to wykorzystać. I tak to serce mi się nasunęło, ale nie wierzyłem, że to w ogóle może dojść do skutku. 

 

Mieliście problemy. 

 

Jakaś paranoja. Okazało się, że latarnia należy do kogoś innego, prąd do kogoś innego, a puszka jeszcze do kogoś innego. Ja się nie dziwię, że w tym państwie tak to wszystko po grudzie idzie, bo to jest gąszcz, Amazonia przepisów. W końcu się jednak udało.

 

Cieszę się, że to serce, które powiesiłeś, ma postać neonu. Nie tylko, dlatego, że to widać w nocy, ale również dlatego, że tych neonów w Łodzi było kiedyś znacznie więcej. 

 

Pamiętam z dzieciństwa jak przyjeżdżałem do Łodzi na zakupy – do Centralu czy Uniwersalu – kupować buty i kurtki. Pamiętam, że te neony bardzo mi się podobały w tym mieście, bo w Łasku żadnego nie było. A w Łodzi na Piotrkowskiej znajdowało się ich mnóstwo. Nie wiem, czy te neony nie zostaną ze mną na dłużej. Właściwie spełniają wszystkie moje artystyczne zachcianki – widać je, ruszają się, no i można mieć duży format. Ekstra.

 

Neon to taki symbol wielkomiejskości. 

 

Jasne, neony są tylko w miastach. Nikt sobie neonu na wsi nie walnie. Neon jest ozdobą współczesnego miasta, to super miejska rzecz. Można się też chwalić zielenią, ale tej w Łodzi też za bardzo nie ma. Neonów nie ma, zieleni nie ma. 

 

Jesteś związany nie tylko z Kościuszko, ale i z samym placem. Często tam bywasz, a teraz jeszcze masz stamtąd psa. 

 

Tak, Lula to placowa dziewczyna. Zabrałem ją jakimś pijakom. 

 

Pamiętam jak zacząłem w szóstej klasie podstawówki przyjeżdżać sam do Łodzi, to bardzo bałem się jazdy tramwajem. Wydawało mi się, że te tramwaje jadą tak blisko domów przy ul. Kopernika a potem Gdańską, że zaraz we nie uderzą. Miałem wrażenie, że odległości między szybą tramwaju a szybami kamienicy są tak małe, że się będzie ocierał. Miałem straszne obawy, bo ja z małego miasteczka pochodzę i byłem wychowany nad rzeką, w lesie i na polach. Potem miasto mnie wciągnęło i stwierdziłem, że nigdy z niego nie wyjadę. 

 

Pierwszą charakterystyczną rzeczą, jaką stąd pamiętam, jest właśnie plac Wolności. Podoba mi się, że jest w centrum i widać go z oddali – jak jest ładna pogoda, to przynajmniej z połowy Piotrkowskiej. Przecież to jest kultowe miejsce. 
______________

* Paweł Hajncel (ur. 1967) – łódzki artysta, zajmuje się głównie malarstwem, sztuką wideo i performance. Rysuje także komiksy i tworzy murale. Należy do niezależnych grup artystycznych: Pogodancepolo, TTCC czarny niejadek, Human-Ex, Gruse Hajncel Group, do Stowarzyszenia Twórców Kultury Niezależnej Kil-210, Stowarzyszenia Galeria Xylolit, Legendy Grupy Momentaryzm Ścierwo. Uczestniczył m.in. w Łódź Biennale 2004 i kilku edycjach Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Wizualnej inSPIRACJE oraz Festiwalu Mediów Salt of Water (Kalingrad).


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 18.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.71432 Seconds