|
ASz
|
|
17.04.2010 |
Są tu eseje bardzo interesujące (np. tekst Kuby Mikurdy o Przypadku Pekosińskiego Grzegorza Królikiewicza; Artura Żmijewskiego — o Katyniu, Karolach i Świadectwie, czyli ideologii w kinie; Kazimiery Szczuki — o Placu Zbawiciela), są i takie, których autorzy podporządkowują film ideologii, zapominając, że jest ono również sztuką, a więc próbą oddziaływania nie tylko na intelekt, lecz również na emocje.
Niektóre oceny zawarte w tej książce bywają krzywdzące, wynikają ze zbyt wąskiego spojrzenia. Chciałoby się bronić filmu Cześć, Tereska przed Jarosławem Pietrzakiem czy inteligentnej gry z widzem, jaką jest Rewers — przed Bożeną Keff. Ale nawet, gdy czytelnik nie zgodzi się z poszczególnymi werdyktami, warto po tę książkę sięgnąć, bo rodzi ferment intelektualny, bez którego nie ma dyskusji o sztuce - pisze Barbara Hollender o książce Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna („Rzeczpospolita”, 8 kwietnia 2010).
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 26.08.2010 )
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...