|
aw
|
|
29.04.2009 |
|
O komórkach i wyższości niezależnych filmów kręconych za trzysta złotych nad twórczością większości absolwentów szkół filmowych Piotr Marecki rozmawia z Cezarym Ciszewskim. Fragment wywiadu poniżej, całość w książce Kino niezależne w Polsce 1989-2009. Historia mówiona.
Piotr Marecki: Jaką komórką kręcisz?
Cezary Ciszewski: Jakąkolwiek, nawet najprostszą. Zresztą im prostsza, tym lepiej, bo więcej materiału wejdzie. Trzeba tylko często zmienić kartę pamięci na większą, jakieś pół giga; takie karty kosztują dwadzieścia złotych.
Ludzie zaangażowani w ten ruch nie są wykształceni w szkołach filmowych. W którą stronę oni kierują kamerę, o czym opowiadają? Czy można to jakoś sklasyfikować? Odnaleźć wspólne tematy?
Przewodni motyw jest bardzo prosty: to ty jesteś bohaterem. Opowiedz o tym, jeśli potrafisz, a jeśli nie, to znajdź kogoś innego, kto opowie. Ciągle im to powtarzam. Zwykle mówimy z miejsca, z którego pochodzimy, pokazujemy coś o sobie, o ludziach, którzy są z nami bądź mieszkają w tym samym miejscu. Takie są te historie. Nie opowiadamy o rzeczach, które sobie wydumaliśmy, tylko o tym, co naprawdę wiemy i co nas dotyczy. I to jest ten wspólny mianownik.
Film Cezarego Ciszewskiego GdzieCiKwiaty:
{youtube}i724fttpUf8{/youtube}
Książka dostępna w sieci Empik i dobrych księgarniach na terenie całej Polski od maja 2009.
Już dziś zamów książkę w sklepie internetowym KP!
PATRONAT 

Książka ukazuje się przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...