> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Urban ‘86, czyli z życia dygnitarzy |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
02.11.2010 |
W wyższych sferach urzędowych krąży obecnie prawdziwa podobno historyjka z życia rodzinnego, będąca tematem literackim na miarę naszej epoki. Żona, wychodząc na zakupy, kazała mężowi zreperować kaloryfer, z którego ciekła woda. Po powrocie zobaczyła męża od pasa w dół. Leżał bowiem na wznak na podłodze z korpusem i głową skrytą pod meblem i stukał narzędziem w kaloryfer. Będąc kontenta z mężowskiego posłuszeństwa, poczochrała leżącego pieszczotliwie po genitaliach i przeszła do drugiego pokoju. (Prominenci miewają bowiem w swoich mieszkaniach po dwa pokoje, a nawet trzy). Ku swemu przerażeniu zobaczyła męża siedzącego w fotelu. Małżonkowie postanowili, że musi ona iść i przeprosić hydraulika za to, że go przywitała nazbyt poufale. Rzemieślnik nie reagował jednak na jej słowa i nie ruszał się. Wezwano pogotowie, tym razem lekarskie, a nie ogrzewnicze. Głaskanie hydraulika po genitaliach – jak się okazało – tak zaszokowało nie rozpieszczonego widać specjalistę, że gwałtownie poderwał głowę, walnął się czołem o żeliwne żeberko i stracił przytomność. Wstrząśnienie mózgu skończyło się happy endem i on też mógłby wieńczyć powieść poświęconą temu zdarzeniu. Jerzy Urban (ur. 1933) – dziennikarz, publicysta, polityk. Reporter i publicysta legendarnego pisma „Po prostu”, potem wieloletni felietonista „Polityki” i „Szpilek”, także pod pseudonimami Jan Rem i Klakson, Jerzy Kibic. Autor kilkudziesięciu książek. Rzecznik prasowy rządu w latach 1981-1989, obecnie redaktor naczelny tygodnika „Nie”. Fragment felietonu „Rola mezaliansów” z maja 1986 roku.
Na podobny temat
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Faron '85, czyli nieistniejący przedmiot
-
Pietkiewicz '86, czyli pułapki matrymonialne
-
Bryl '87, czyli humanitarna prasa
-
Michnik '92, czyli niepotrzebni w Sejmie
-
Bareja '81, czyli niezrealizowane projekty
-
Rodowicz '85 czyli Kora, tango i Fogg
-
Toeplitz '84, czyli obowiązkowa Rodziewiczówna
-
Pietkiewicz '86, czyli brak osiołka
-
Ledóchowski '85 czyli początki Madonny
-
Polityka '86, czyli aktorki przy garach
-
Uczeń '86, czyli rower w wodzie
-
Starczewska '72, czyli kobieta współczesna
-
Wittlin '81 czyli rekomendacja Nałkowskiej
-
Adrina '89, czyli problemy striptizerki
-
Kino '38, czyli kobieta w pracy
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
|
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...