> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Stanek ‘94, czyli odebrane święto |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
16.11.2011 |
Jestem już starym człowiekiem (miałem 17 lat w r. 1939) i dobrze pamiętam obchody święta 1 Maja w Łodzi w okresie II RP, na które zabierał mnie ojciec. Były to prawdziwe manifestacje solidarności ludzi pracy najemnej, manifestacje z żądaniami chleba, pracy, dostępu do oświaty, sprawiedliwości społecznej. Granatowa policja w obronie fabrykanckich fortun i pałaców strzelała bez pardonu do polskich robotników domagających się godnego życia we własnej ojczyźnie. I nigdy za to jej mocodawcy nie stawali przed sądem (oni bronili “porządku”), a tamci zabici nie są dziś otaczani kultem.
W tamtych zmaganiach robotników nigdy nie towarzyszył im Kościół, ani nawet pojedynczy księża. To był dzień wyklęty, a z ambon padały słowa potępienia dla “burd i wichrzycieli”.
Z ust spikerki w Wiadomościach TV usłyszałem: “dziś święto ludzi pracy, dzień św. Józefa, dzień pochodów i pielgrzymek (sic!)”. Kościół dla swoich wyznawców ustanowił dziesiątki, a nawet setki przeróżnych świąt i okazji pielgrzymkowych, w tym także dzień św. Józefa, obchodzony od wieków 19 marca. I to jeszcze mało, jeszcze trzeba wyciągać ręce po robotnicze święto 1 Maja, z którym Kościół nigdy nie miał nic wspólnego?
Adam Stanek, Szczecin. List do redakcji – tygodnik „Polityka”, czerwiec 1994.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 16.11.2011 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Faron '85, czyli nieistniejący przedmiot
-
Pietkiewicz '86, czyli pułapki matrymonialne
-
Bryl '87, czyli humanitarna prasa
-
Michnik '92, czyli niepotrzebni w Sejmie
-
Bareja '81, czyli niezrealizowane projekty
-
Rodowicz '85 czyli Kora, tango i Fogg
-
Toeplitz '84, czyli obowiązkowa Rodziewiczówna
-
Pietkiewicz '86, czyli brak osiołka
-
Ledóchowski '85 czyli początki Madonny
-
Polityka '86, czyli aktorki przy garach
-
Uczeń '86, czyli rower w wodzie
-
Starczewska '72, czyli kobieta współczesna
-
Wittlin '81 czyli rekomendacja Nałkowskiej
-
Adrina '89, czyli problemy striptizerki
-
Kino '38, czyli kobieta w pracy
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
|
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...