Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Konwicki ‘01, czyli Polskie drogi zamiast Brzozowskiego |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
02.06.2010 |
Morgenstern* pewnie nigdy nie będzie się skarżył, więc ja w jego
imieniu się poskarżę. Myśmy chcieli, to znaczy Morgenstern chciał – i
ja mu w tym strasznie kibicowałem – zrobić „Płomienie” Stanisława
Brzozowskiego**. Jednak te „Płomienie” wywołały płomienie w wyższych sferach nadzorujących
naszą kinematografię. Zaczęliśmy się targować, coś za coś, i wyszło na
to, że powstanie serial „Polskie drogi”. Jeśli Morgenstern wykona kilka
odcinków, jako rodzaj wzorcowej roboty, to dostanie za to skierowanie „Płomieni” do produkcji. Niestety, czasy były burzliwe, Morgenstern zrobił
bardzo dobrze pierwszy odcinek, ale „Płomieni” nie dali mu robić i on
pociągnął serial dalej, zrobił całość.
Tadeusz Konwicki (ur. 1926) – pisarz, scenarzysta i reżyser filmowy.
Autor „Ostatniego dnia lata”, „Salta”, „Jak daleko stąd, jak blisko”,
„Doliny Issy”, „Lawy”.
Cytat pochodzi z wywiadu-rzeki „Pamiętam, że było gorąco”, rozmowy
przeprowadzili Katarzyna Bielas i Jacek Szczerba (Kraków 2001).
* Janusz Morgenstern (ur. 1922) – reżyser i producent filmowy.
Debiutował w 1960 roku filmem „Do widzenia, do jutra”, potem
zrealizował m.in. „Jowitę”, „Trzeba zabić tę miłość”, „Żółty szalik”.
Wielką popularnością cieszyły się reżyserowane przez niego seriale:
„Stawka większa niż życie”, „Kolumbowie”, „Polskie drogi”.
** „Płomienie” Stanisława Brzozowskiego – nazywane „pierwszą polską
powieścią intelektualną” powstały w 1908 roku i miały być literacką
odpowiedzią na „Biesy” Dostojewskiego, opowiadały historię polskich i
rosyjskich rewolucjonistów Powieść nie została nigdy sfilmowana,
wznowiona w 2007 roku przez wydawnictwo Krytyki Politycznej
zapoczątkowała serię Kanon.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 03.06.2010 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
-
Antkowiak '93, czyli Rejtanem przed Gronkiewicz-Waltz
-
Kijowski '72 czyli popierany przez Herberta
-
Stanek '94, czyli odebrane święto
-
Putrament '78, czyli Cyrankiewicz we Włoszech
-
Stokrotka '84, czyli list nadzieja na szczęśliwe życie
-
Andrycz '04, czyli przystojna Dunin
-
Janion '94, czyli piętno inteligencji
-
Kijowski '76 czyli na kościelnej ławie
-
Strzelecki '07, czyli wyborcze hasło to podstawa
-
Nasierowski '02, czyli głosowanie
-
Kobiety z Bochni '90, czyli niemoralny Dekalog
-
Ziemkiewicz '87, czyli inni mają lepiej
-
Kijowski '75, czyli spacer z pogodynkiem
-
Świetlicki '94, czyli za stary na bunt
-
Toeplitz '87, czyli Gombrowicz jak Mickiewicz
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...