|
Rok 1979, widowisko rewiowe „Trzeci program”. Inscenizował je twórca z importu – stale mieszkający w USA choreograf i tancerz, Stefan Wenta. […] zarys fabularny nawiązywał do „Quo Vadin”, Violetta odtwarzała tam rolę Lygii, napastowanej przez zwyrodniałego Nerona (Brusikiewicza). Śpiewał on: Czy Lygio dasz mi swoje ciało?Ona: Nigdy, przenigdy, nie!I te dwie frazy stać się miały zaczynem eksplozji. Bo Villas z każdym spektaklem mocniej wżywała się w rolę ofiary, aleć i tej ofierze agresywności jakoby przybywało. Gdy Brusikiewicz kończył swe pożądliwe zapytanie, Violetta zamiast mu odśpiewywać, poczynała bawić się w przedłużanie pauzy. Spoglądała z nienawiścią na swego prześladowcę, zwracała się do widzów z gestem wzgardy, zaś z czasem poczęła uciekać się już i do fizycznych zaczepek. Próbowała na przykład zedrzeć Neronowi do góry tunikę i jakby sprawdzić czy groźba gwałtu jest realna. Tu proszę sobie uświadomić, że cała ta pantomima trwała wewnątrz frazy muzycznej. Dyrygent (Ryszard Poznakowski) w bezruchu wstrzymywał uniesione dłonie, skrzypkom smyczki kleiły się do strun, puzonistom ślina ciekła w ustniki. A musieli być przecież w każdej sekundzie gotowi, by zawtórować wokalistce, gdy ta raczy zaatakować swój dźwięk. Tymczasem z każdym dniem pauza trwała dłużej, by przemieniać się w końcu w wieczność. Dochodziła – trudno w to uwierzyć – do kilku minut. Kilka minut pauzy w środku frazy!!! Aż któregoś wieczora Poznakowski nie zdzierżył. I zaraz po słowach Brusikiewicza, gdy Villas zaczynała start do improwizacji, z kanału orkiestrowego ktoś zawył głosem Lygii: „Nigdy, przenigdy, nie!”!Lawina akcji scenicznej ruszyła jakby odczarowana. Nero z Petroniuszem (Tadeusz Pluciński) przeszli do kolejnej sytuacji, dwór cesarski zaczął swój zbiorowy przemarsz, na scenę wtańczył się balet odalisek. I tylko Lygia stała niczego nie pojmując: przecież to nie ona dała temu ruchowi sygnał? Istotnie, jej frazę wyśpiewał falsetem Poznakowski.
Witold Filler (1931 – 2009) – reżyser, aktor, dziennikarz. Początkowo pracował jako aktor, potem kierował redakcją rozrywki w Telewizji Polskiej (1963-71). Redaktor naczelny pism: „Teatr” (1972-75), „Szpilki” (1975-84) i „Playboy” (1990-91). Wieloletni dyrektor warszawskiego Teatru Syrena (1978-90). Fragment książki Teatr Syrena. Gwiazdy, premiery, kulisy, 1991.
Na podobny temat
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...