> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Brandys ‘78, czyli sanatorium z jednym Żydem Drukuj
Krzysztof Tomasik   
25.10.2010

Dobrze pamiętam tę historię szczawicką sprzed ćwierćwiecza. Było to w czasie pierwszej wspólnej podróży wakacyjnej z Haliną*. W Szczawicy dostaliśmy przez ZLP pokój w doskonałym sanatorium „Modrzewie” i byłoby świetnie, gdyby nie to, że zaraz z początku chwyciła mnie astma. Czułem się tak źle, że nie mogłem opuszczać pokoju i Halina musiała mi przynosić obiad na górę. Sama jadła na dole w sali restauracyjnej. Tam też stała się przedmiotem adoracji ze strony pewnego proboszcza, który, jak się okazało, był dobrym znajomym jednej z jej zakonnych ciotek. Proboszcz zaprosił ją po obiedzie na kawę i pogawędkę na tarasie. Zaczął rozmowę od tego, że po raz pierwszy trafił do sanatorium państwowego i jest mile zaskoczony tym, co zastał. „Bo jedzenie smaczne, pokój wygodny i czysto, a co najważniejsze – w całym sanatorium nie ma ani jednego Żyda”. Halina nastroszyła się jak kogut do walki. „A właśnie, że jest: mój mąż!” Ksiądz ze zdumienia zamilkł, a po chwili wyjąkał: „Jak to?… I ten drugi Brandys też?” - „Też!” - dobiła go Halina. Wtedy zaczął się gwałtownie tłumaczyć, że on przeciwko Żydom nic nie ma, że przecież Pan Jezus nasz Zbawiciel… I że on sam podczas okupacji przechowywał wielu Żydów. Halina uszczęśliwiona przybiegła na górę, aby popisać się przede mną swoim zwycięstwem. A ja się tak wściekłem, że na chwilę nawet astma mnie puściła.   


Krzyczałem, że nikt – a już najmniej moja żona – nie ma prawa przedstawiać mnie jako Żyda, gdyż jestem Polakiem równie dobrym jak ona i jak ów ksiądz spod Częstochowy, a moje obce pochodzenie ma tu znaczenie drugorzędne. Na poparcie moich racji przywoływałem wszystkich moich przodków i krewnych, którzy podczas trzystuletniego pobytu w Polsce czynnie uczestniczyli w jej życiu. […]


Wiele lat później opowiedziałem o tym szczawickim epizodzie Julkowi Stryjkowskiemu. Ten wysłuchał mnie uważnie, po czym zaperzył się po swojemu: „Żebyś nawet na głowie stanął, to oni i tak nie uznają cię za Polaka”.


Marian Brandys (1912-1998) – pisarz, reportażysta. Specjalizował się w książkach historycznych. Brat Kazimierza Brandysa, mąż Haliny Mikołajskiej.

*Halina Mikołajska (1925-1989) – wybitna aktorka teatralna, działaczka opozycyjna, członkini Komitetu Obrony Robotników

Komentarze
Dodaj nowy
ereglo  - Daremny trud…   |26.10.2010 09:45:57
I te słowa Stryjkowskiego, to najlepszy komentarz do hurrapatriotycznych i
polskomocarstwowych wygibasów nieszczęsnego Wildsteina, który tak rozpaczliwie
chce być prawdziwym Polakiem spod znaku krzyża i orła (PIS-u), że gotów jest
śpiewać w jednym chórze z Gazetą Polską, Salonem 24 i Naszym Dziennikiem.
miki202  - Żyd   |26.10.2010 11:54:55
I jeszcze ten biedny Dorn, który myślał, że przytulą przechrztę. Nie w tym
kraju, panie pośle, nie w tej partii, nie w tym radyjku
malgos_mm   |26.10.2010 19:08:41
No ale dlaczego Żyd i Polak ma się wykluczać? Nie może być Żydem i JEDNOCZEŚNIE
Polakiem?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.10.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.65218 Seconds