> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Adrina ‘89, czyli problemy striptizerki |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
22.02.2012 |
|
- Jak to było ten pierwszy raz, na estradzie?
- Nie ma co ukrywać: wstydziłam się. Nie patrzyłam na publiczność, starałam się wsłuchać w muzykę i nie myśleć o tym, co robię. Mój debiut był o tyle łatwiejszy, że wcześniej występowałam na scenie w “normalnych” programach. Sporo tańczyłam w domach kultury, jeździłam z kabaretem, chodziłam też do szkoły baletowej.
- Nie dawało to satysfakcji?
- Nie dawało pieniędzy! Pieniędzy nie miałam też z pracy zawodowej. Z wykształcenia jestem technikiem-ekonomistą. Za pracę otrzymywałam gorsze, niewiele ponad 30 tys. zł. Czy ja jestem gorsza od innych? Dlaczego mam sobie nie pozwolić na czekoladę, pomarańcze czy banany! A czy moje dziecko musi chodzić szaro, nieładnie ubrane?
- Czy pani teraz pieniądze nie są dla pani problemem?
- Nie martwię się przynajmniej o podstawowe sprawy. Nie zastanawiam się nad tym, czy kupić mleko chude, czy pełnotłuste i ile znowu będę musiała zapłacić za prąd. Jasne, że chciałabym mieć lepszy samochód. “Maluch przestaje mi wystarczać.
- O umiejętnościach striptizerek, o ich figurze, urodzie mówi się niezbyt pochlebnie.
- Przecież my wszystko musimy robić same. Nie współpracuje z nami choreograf czy kostiumolog. Ja na przykład niedawno uszyłam sobie własnoręcznie kozaczki z białego skaju ze srebrnymi ozdobami. Potrzebne mi są do “numeru” pod muzykę Michaela Jacksona. Sama też wymyślam taniec odpowiedni do danej melodii. A co do urody, to wszystko zależy od tego, co się komu podoba.
Fragment wywiadu Jana Zielarza ze striptizerką Adriną – kwartalnik “Natura
naturyzm”, 1989.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 22.02.2012 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Faron '85, czyli nieistniejący przedmiot
-
Pietkiewicz '86, czyli pułapki matrymonialne
-
Bryl '87, czyli humanitarna prasa
-
Michnik '92, czyli niepotrzebni w Sejmie
-
Bareja '81, czyli niezrealizowane projekty
-
Rodowicz '85 czyli Kora, tango i Fogg
-
Toeplitz '84, czyli obowiązkowa Rodziewiczówna
-
Pietkiewicz '86, czyli brak osiołka
-
Ledóchowski '85 czyli początki Madonny
-
Polityka '86, czyli aktorki przy garach
-
Uczeń '86, czyli rower w wodzie
-
Starczewska '72, czyli kobieta współczesna
-
Wittlin '81 czyli rekomendacja Nałkowskiej
-
Adrina '89, czyli problemy striptizerki
-
Kino '38, czyli kobieta w pracy
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
|
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...