Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Żulczyk gorszy od Muchy Drukuj
Krzysztof Tomasik   
11.08.2009

Jakub Żulczyk w swoich ostatnim “dziennikowym” felietonie “Najważniejsze jest schudnąć” (8-9.08) postanowił się pośmiać  z Anny Muchy, młodej aktorki, znanej przede wszystkim z serialu “M jak miłość”. Zadanie jest proste do przeprowadzenia: wystarczy nazwać Muchę celebrytką, zarzucić jej, że nie występuje w ambitnych filmach, tylko w telenowelach, pośmiać się z ról zagranych jeszcze w dzieciństwie, a potem zacytować kilka głupawych wypowiedzi z kolorowej prasy. I gotowe! “Anna Mucha bardzo stara się udowodnić, że nie jest kimś więcej, niż posiadaczką ładnej buzi i aparatu mowy zdecydowanie szybszego niż umysł. Niestety cały czas podsuwa dowody na to drugie” - ocenia Żulczyk.

Nie mam zamiaru bronić Muchy ani przekonywać, że jest wybitną aktorką. Jednak wyśmiewanie się z niej to tanizna, bo jest po prostu produktem systemu i sytuacji, w której się znalazła. Sytuacji na polskim rynku, która sprawia, że popularność, pieniądze i kolejne propozycje zdobywa się występami w telewizji i wyznaniami w “Gali”. Dotyczy to zarówno Anny Muchy, jak i Krystyny Jandy. Kluczową sprawą nie jest więc pytanie czy ktoś to robi, tylko czy zdaje sobie sprawę, co to znaczy i czemu ma służyć.

Ciekawe, że jako koronny przykład głupoty aktorki Żulczyk wymienia jej deklarację polityczną: “Mucha ma przemyślane i ugruntowane poglądy polityczne – w wywiadach nazywa Joannę Senyszyn ‘cudownym politykiem’ i kibicuje Platformie Obywatelskiej, chociaż przeraża ją rosnące ‘konserwatywne skrzydło’ tej, jakby nie patrzeć, wyjątkowo liberalnej partii”. Można to wyznanie wyśmiać, chociaż dla mnie to raczej kolejny przykład mętliku panującego w głowach osób, które nie zajmują się polityką, ale z mediów wiedzą, że wybór jest tylko między PiS albo PO. I w zależności od poglądów wybierają jedno lub drugie, dowolnie to zresztą argumentując. Dlaczego Mucha miałaby być lepsza, skoro jeszcze bardziej absurdalne wypowiedzi na temat Platformy wychodziły od takich tuzów kultury wysokiej jak: Julia Hartwig, Rafał Olbiński, Leon Tarasiewicz, Edward Dwurnik czy Kazimierz Orłoś?

O ile jednak wypowiedzi o polityce wśród pisarzy czy artystów nie są niczym niezwykłym, o tyle wśród celebrytów nie należą do powszechnych. Może należy więc docenić, że Anna Mucha potrafi przekroczyć  przewidzianą dla niej rolę i wypowiedzieć się w temacie tak obciachowym? I choćby w tym jest lepsza od Żulczyka, który został wynajęty przez “Dziennik”, żeby streszczać czytelnikom Pudelka pod pretekstem krytyki kultury masowej. I poza wyznaczoną rolę nie jest w stanie wyjść.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Sveriga   |11.08.2009 06:59:27
Wyżyć się każdy czasami musi. A że JŻ wybrał formę "krzycz to będą krzyczeć
z Tobą"… Wybaczmy i poczekajmy aż się uspokoi.
Yoda  -    |12.08.2009 12:21:20
bardzo słuszne uwagi.
Thome  - Żulczyk Żulczykiem, ale…   |13.08.2009 04:01:30
"Może należy więc docenić, że Anna Mucha potrafi przekroczyć przewidzianą
dla niej rolę i wypowiedzieć się w temacie tak obciachowym?"

Trochę
protekcjonalnie. "Żulczykowo".
wordsinvaders1   |13.08.2009 08:18:50
Ja bym tak tego przekroczenia kondycji przez Annę Muchę nie przeceniał. Nie
bardzo też rozumiem, dlaczego fakt, że posiada ona "jakieś tam" poglądy
polityczne ma ją wyróżniać spośród jej środowiska? I dlaczego Żulczyk miałby nie
recenzować jej poczynań? Ważniejsze chyba co mówi, a nie "że mówi".
Michał Wiśniewski też czasami coś o polityce palnie, no i…? Zresztą pisanie o
niej jako o niezdolnej do samodzielnego, krytycznego oglądu rzeczywistości
("bo jest po prostu produktem systemu i sytuacji"), pisanie per
"produkt" to w istocie jest słabe. Żulczyk jest produktem, Mucha jest
produktem, ja jestem produktem, Krzysztof Tomasik jest produktem…ejże, hola!
Za dużo tego protekcjonalizmu. Czy autor na serio sądzi, że ludzie będąc np.
celebrytami z definicji nie są zdolni do rozpoznania sytuacji? A może tę
sytuację cynicznie wykorzystują, a może im to odpowiada…a może…
glekaktabeton   |13.08.2009 08:51:40
>A może tę sytuację cynicznie wykorzystują, a może im to odpowiada&a
może&

punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia. Ktos kto zarabia setki
tysiecy zlotych miesiecznie nie ma motywacji do popierania partii innych niz PO.
Chce placic niskie podatki i chce, zeby mu jakis tam kosciol nie przeszkadzal
korzystac z tej kasy, na przyklad rozpowszechniajac przesądy o seksie.
Spolecznym solidarysta jest sie z biedy albo z bogactwa dziedziczonego, gdy sie
nie umie tego dziedziczonego powiekszac i jest sie wscieklym na rodzicow.
Liberalem jest sie wtedy, kiedy ma sie sukcesy i chce sie wierzyc, ze swoj
sukces zawdziecza sie swoim nadludzkim mozliwosciom. Czyli ciezkiej pracy panie
tego. Tak jak Mucha albo Kuba Porsze- Wojewodzki.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 12.08.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.67010 Seconds