Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Polskie przekleństwo |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
08.02.2009 |
Fatum ciążące nad polskim kinem nie polega tylko na permanentnym kryzysie, który toczy kinematografię od – licząc lekką ręką – dwudziestu lat. Okazuje się także, że kryzysu nie da się obejść przy pomocy mistrzów z importu, choć pokusa jest niemała: ściągnąć duże nazwisko, dołożyć się do produkcji, wystawić polskich aktorów i aktorki (przynajmniej) w epizodach, a potem zbierać laury jako koproducent znakomitego filmu. Niestety, to nie działa, czego najlepszym świadectwem są zrealizowane w ostatnich latach w Polsce dzieła Davida Lyncha i Petera Greenewaya.
Teraz mamy kolejny dowód na polskie przekleństwo, a jest nim wchodzący właśnie na ekrany film Bracia Karamazow Petra Zelenki. Wystarczyło, że Zelenka przyjechał do Polski, a jego cudowny, absurdalny humor znany choćby z Guzikowców wyparował, dopadły go za to wszystkie klisze dobrze znane nie tylko z kina, ale nawet z mediów. Jest więc Nowa Huta jako monstrum bez Boga wystawione przez samego Stalina, są obrazki z Janem Pawłem II, no i robotnik, którego spotkało wielkie nieszczęście (strata dziecka, oczywiście syna). A wszystko skąpane w nieznośnym, pretensjonalnym sosie, pośród z założenia diabolicznych okrzyków, z bardzo aktualnym pytaniem, czy jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno, na czele.
Nie ma jednak sensu zastanawiać się, dlaczego po przekroczeniu polskiej granicy nawet Czech raczy nas czymś takim. To po prostu kolejne przypomnienie, że z własnymi problemami musimy radzić sobie sami.
Ilustracja - kadr z filmu [za: www.braciakaramazow.pl]
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 09.02.2009 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
-
Antkowiak '93, czyli Rejtanem przed Gronkiewicz-Waltz
-
Kijowski '72 czyli popierany przez Herberta
-
Stanek '94, czyli odebrane święto
-
Putrament '78, czyli Cyrankiewicz we Włoszech
-
Stokrotka '84, czyli list nadzieja na szczęśliwe życie
-
Andrycz '04, czyli przystojna Dunin
-
Janion '94, czyli piętno inteligencji
-
Kijowski '76 czyli na kościelnej ławie
-
Strzelecki '07, czyli wyborcze hasło to podstawa
-
Nasierowski '02, czyli głosowanie
-
Kobiety z Bochni '90, czyli niemoralny Dekalog
-
Ziemkiewicz '87, czyli inni mają lepiej
-
Kijowski '75, czyli spacer z pogodynkiem
-
Świetlicki '94, czyli za stary na bunt
-
Toeplitz '87, czyli Gombrowicz jak Mickiewicz
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...