Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
O gejach? Tylko w „Rzepie”! |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
18.01.2009 |
|
Opublikowano niedawno wyniki monitoringu prasy prowadzonego przez magazyn „Replika” i portal Homiki.pl. Przebadano najważniejsze tytuły prasowe pod kątem występowania treści LGBT, we wrześniu w dziennikach, we wrześniu i październiku – w tygodnikach. Efekty może nie są bardzo zaskakujące, ale z pewnością dają do myślenia. Okazało się bowiem, że najchętniej o gejach i lesbijkach pisze nie kto inny tylko „Rzeczpospolita”. W porównaniu z gazetą Lisickiego żałośnie wypadają nie tylko „Gazeta Wyborcza” czy „Dziennik”, ale także ponoć lewicowy „Przegląd”, gdzie przez dwa miesiące pojawił się tylko jeden (!) tekst związany z badaną tematyką.
„Zaliczana do tytułów konserwatywnych i prawicowych, gejami zajmuje się bardzo często, zauważa lesbijki, a nawet dla transseksualisty znajdzie miejsce. We wrześniu w co drugim numerze pojawił się wątek związany z LGBTQ, artykuły były neutralne bądź negatywne” – napisano w podsumowaniu. Brzmi interesująco. O czym jednak pisano we wrześniu, kiedy w żadnym polskim mieście nie odbywała się Parada Równości, nie przyjechali geje z orędzia, a Raczek ze Szczygielskim nie zostali jeszcze Parą Roku? Okazuje się, że „Rzepa” tak lubi gejów (lesbijki też, ale wyraźnie mniej), że gdy nie ma wydarzeń związanych z nimi w kraju, aby napisać o swoich ulubieńcach, sięga za granicę.
I tak tylko z „Rzeczpospolitej” można się było dowiedzieć, że „kalifornijscy biznesmeni, wspierający kampanię na rzecz małżeństw jednopłciowych, znaleźli się na celowniku działaczy homoseksualnych”, którzy zamierzają opublikować „listę hańby”, czyli spis osób i firm wspierających zakaz małżeństw homoseksualnych (3 IX). Napisano o dyskryminowaniu gejów w krajach muzułmańskich: „Homoseksualiści z Bośni i Hercegowiny planują pierwszą w historii kraju paradę. Impreza ma się odbyć w czasie ramadanu. Muzułmanie domagają się jej odwołania” (9 IX). Problemy lesbijek poruszono w kontekście perypetii Hiszpanek: Marii i Julii, których córce odmówiono miejsca w katolickim przedszkolu (12 IX). Znalazło się miejsce także dla osoby transseksualnej, w tekście na temat werdyktu sądu w Waszyngtonie: „Biblioteka Kongresu USA nie mogła odmówić zatrudnienia tylko dlatego, że kandydat został kobietą” (23 IX). Wreszcie kącik literacki, a tam doniesienie, że popularny autor bestsellerów Alexander McCall Smith „zamierza wprowadzać homoseksualistów do swoich książek” w celu walki z homofobią oraz oswajania społeczeństwa z gejami i lesbijkami (30 IX). To tylko niektóre z przykładów tekstów, które poruszały temat LGBT. Większość z nich ma charakter neutralny, co sprawia, że osoby nieuprzedzone do homoseksualizmu mogą je obierać jako radosne wieści o postępującej emancypacji mniejszości seksualnych.
Trzeba jednak wspomnieć o jeszcze jednym artykule, bo „Rzeczpospolita” nawet papieską pielgrzymkę potrafi połączyć z homoseksualizmem. I tak 15 września na drugiej stronie (!) zamieszczono wywiad z Alainem Besanconem, francuskim politologiem pod tytułem „«Gay pride« francuskich katolików”. Rozmowa dotyczyła wizyty Benedykta we Francji, która została uznana za wielki sukces i określona jako coś „w rodzaju »gay pride« dla katolików”. To chyba najbardziej rewolucyjny tekst: termin „gejowska duma” został tu wykorzystany w zupełnie nowym kontekście, a sytuacja gejów i lesbijek zrównana z sytuacją… katolików.
Mam nadzieję, że tak jak katolicy biorą przykład z gejów, tak inne gazety wezmą przykład z „Rzeczpospolitej”. Bo chociaż wśród czytelników „Rzepy” z pewnością jest wielu homoseksualistów, to niektórzy – mimo wszystko – wybierają inne periodyki.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 19.01.2009 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
-
Antkowiak '93, czyli Rejtanem przed Gronkiewicz-Waltz
-
Kijowski '72 czyli popierany przez Herberta
-
Stanek '94, czyli odebrane święto
-
Putrament '78, czyli Cyrankiewicz we Włoszech
-
Stokrotka '84, czyli list nadzieja na szczęśliwe życie
-
Andrycz '04, czyli przystojna Dunin
-
Janion '94, czyli piętno inteligencji
-
Kijowski '76 czyli na kościelnej ławie
-
Strzelecki '07, czyli wyborcze hasło to podstawa
-
Nasierowski '02, czyli głosowanie
-
Kobiety z Bochni '90, czyli niemoralny Dekalog
-
Ziemkiewicz '87, czyli inni mają lepiej
-
Kijowski '75, czyli spacer z pogodynkiem
-
Świetlicki '94, czyli za stary na bunt
-
Toeplitz '87, czyli Gombrowicz jak Mickiewicz
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...