Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Jak dobić Kota? |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
06.04.2009 |
Michnik: Niewiele mamy eseistów tej miary, jednocześnie tak konsekwentnych w spojrzeniu na świat i wyborze drogi życiowej.
Toruńczyk: Był nieuchwytny dla samego siebie. W życiu różnie się realizował, ale nie chciał się zrealizować w spełnieniu, lecz w dążeniu, w gotowości do odkrywania nowych światów. Nie miał tego, co jest pierwsze u każdego pisarza – bezwzględnej potrzeby pisania.
Michnik: Rozmawiałem z nim kilkanaście razy, ale były to rozmowy głębokie, wielogodzinne. Był człowiekiem skromnym, co – jak wiadomo – u wybitnych pisarzy bynajmniej nie jest normą.
Karpiński: Należy do wyjątkowej grupy pisarzy, którzy w momencie katastrofy narodowej, politycznej, duchowej spojrzeli na siebie – i na Polaka – jak na człowieka obnażonego, pozbawionego szczudeł ideologii, szukającego uzasadnienia duchowej suwerenności.
Toruńczyk: Jego głęboka integralność – uczciwość, jednoznaczność, poświęcenie, lojalność – przejawiała się w tym, że nie chciał dać się spętać i wszystko robił z Arielowską lekkością. Głód swobody i integralność wewnętrzna to był awers i rewers jego postawy wobec życia.
Kłoczkowski: Dla nas był kimś, kto się wynurza z nieznanych nam przestrzeni światowych.
Michnik: Jak by dzisiaj czuł się w Polsce? Myślę, że byłby życzliwo-krytycznym obserwatorem, trochę jak Krzysztof Pomian, Leszek Kołakowski. W każdym razie nie byłby w obozie PiS i IPN.
Powyższe cytaty pochodzą z sobotnio-niedzielnego wydania “Gazety Wyborczej” (4-5 kwietnia). Nie są wyjątkowe czy szczególnie złośliwie dobrane, także kolejność nie ma większego znaczenia, tak bowiem wyglądała cała opublikowana dyskusja – nudna, pozbawiona konkretów i pełna wielkich słów (“niezwykły człowiek”, “jeden z najważniejszych pisarzy polskich XX wieku”, “pisarstwo najwyższej próby”), z których niewiele wynika. Kogo dotyczyła? Kota Jeleńskiego, ale na tym poziomie ogólności na jego miejscu mógłby być spokojnie ktoś inny.
Ta dyskusja to dobry przykład w jaki sposób mówi się na temat ważnych postaci polskiej kultury. To zadziwiające, że cztery osoby, który poznały Jeleńskiego, nie są w stanie ciekawie go zaprezentować, opowiedzieć nic osobistego, żadnej anegdoty na temat tej fascynującej postaci paryskiej “Kultury”, przemilczane zostaje też życie prywatne (łatwo zgadnąć dlaczego). Michnik, Toruńczyk, Karpiński i Kłoczkowski uważają, że wystarczy ich zapewnienie, że Jeleński “wielkim pisarzem był”, aby pobudzić zainteresowanie jego osobą. Niestety. Efekt jest taki, że Kot zostaje raczej dobity niż wskrzeszony.
Na podobny temat
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
-
Antkowiak '93, czyli Rejtanem przed Gronkiewicz-Waltz
-
Kijowski '72 czyli popierany przez Herberta
-
Stanek '94, czyli odebrane święto
-
Putrament '78, czyli Cyrankiewicz we Włoszech
-
Stokrotka '84, czyli list nadzieja na szczęśliwe życie
-
Andrycz '04, czyli przystojna Dunin
-
Janion '94, czyli piętno inteligencji
-
Kijowski '76 czyli na kościelnej ławie
-
Strzelecki '07, czyli wyborcze hasło to podstawa
-
Nasierowski '02, czyli głosowanie
-
Kobiety z Bochni '90, czyli niemoralny Dekalog
-
Ziemkiewicz '87, czyli inni mają lepiej
-
Kijowski '75, czyli spacer z pogodynkiem
-
Świetlicki '94, czyli za stary na bunt
-
Toeplitz '87, czyli Gombrowicz jak Mickiewicz
|
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...