Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Autorytet do dymisji |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
03.05.2009 |
Narodził się nowy autorytet moralny. Albo raczej medialny. Powiedzmy: moralno-medialny, idealny na obecne czasy. Karolina Korwin-Piotrowska. Miejsce przyjścia na świat to ostatnie „Wysokie Obcasy” (z 2 maja 2009), akuszerkami okazały się Anna Dziewit i Agnieszki Drotkiewicz, autorki wywiadu z rzeczoną dziennikarką.
Autorytety w Polsce głównie biadolą, więc i ten ubolewa nad upadkiem kultury. Kiedyś był Kabaret Starszych Panów i filmy Barei, a teraz co? Ruja i porubstwo: „seks na żywo, rzygi na żywo”. W ogóle „ostatnie dwa lata to była masakra mentalna”. Jakby tego było mało: „90 proc. polskiego show-biznesu robi sobie lewatywy”.
Są też osobiste wątki, całość zaczyna się od dramatycznych wspomnień dotyczących lat 90. („wpadłam w czarną dziurę rozpoznawalności”), po czym następują diagnozy rynku medialnego, przełom łatwo określić: „Pojawił się ‘Big Brother’ i przełamał złotą zasadę, że ludźmi na świeczniku są ci, którzy coś osiągnęli – siłą swoich rąk, umysłu, genami [sic!] rodziców”. Dalej jest coraz ciekawiej! Prowadzony przez Korwin-Piotrowską „Magiel towarzyski” (TVN Style) omawiający tabloidy i prasę kolorową okazuje się „swego rodzaju misją” poruszającą „ważny temat”, który „pomaga budować pewne kryteria”. Do tego jeszcze „złota myśl”: „Wierzę w to, że prawdziwy talent wygrywa”.
Przekonanie Korwin-Piotrowskiej, że jest lepsza od tych, których krytykuje i właściwie przynależy do kultury wysokiej ma mocne podstawy. Dwie. Pierwsza to osiągnięcia: „Kiedy Wojciech Mann przyjmował mnie do pracy w radiu Kolor, rozmawiał ze mną po angielsku o Gershwinie”. Druga to autentyczność: „Żebyś zobaczyła, jak wychodzę rano z psem! Mam taki niebieski welurowy dresik”.
No i jeszcze przykłady oburzenia na głupotę kobiet (oczywiście!) pracujących w mediach: „Przychodzi niunia, mówi, że interesuje się kinem. To pytam ją: ‘Jaki jest tytuł ostatniego filmu Wajdy?’. Ona: ‘Katyń’. No i o czym mam z nią gadać? Pytam: ‘O »Tataraku« nie słyszałaś?’”. Kolejny przykład: „Jeśli w opiniotwórczym kanale widzę dziunię, która dzień po nominacjach bredzi: ‘Sean Penn nie jest w tym roku nominowany do Oscara’, to ręce opadają. Powinno się ją od razu zwolnić, ale ona bezkarnie fika cały czas”.
Miło się pośmiać z głupoty innych, pośmiejmy się i my. Korwin-Piotrowska mówi: „Brad Pitt pokazał w filmie Olivera Stone’a ‘W’ swoją twarz 45-latka – zoraną życiem, zmarszczkami, bruzdami. I wciąż jest piękny”. Problem w tym, że w filmie “W” Pitt nie zagrał, więc nawet gdyby posiadał twarz zoraną życiem i zmarszczkami, to z pewnością nie mógł jej tam pokazać. Nie pozostaje nic innego jak zacytować: „Ręce opadają. Powinno się ją od razu zwolnić”. Ciekawe czy Karolina Korwin-Piotrowska będzie konsekwentna i zgodnie z tym, co głosi, po takiej wpadce, od razu poda się do dymisji?
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 04.05.2009 )
|
|
Felietony Krzysztofa Tomasika
-
Putrament ' 83 czyli dyskusje literatów
-
Tatarkiewicz '75, czyli święty samochód
-
Kijowski '73 czyli Kościół jak monarchia
-
Osiecka '93, czyli Niebieski
-
Pasek '91, czyli kłótnia o Mazowieckiego
-
Ania '73, czyli w szkole
-
Giedroyc '94, czyli zachłanny i bezwzględny
-
Szczęsna i Bikont '06, czyli śmierć wodza
-
Filler '91, czyli Villas w aptece
-
Głowiński '92, czyli obowiązująca nowomowa
-
Antkowiak '93, czyli Rejtanem przed Gronkiewicz-Waltz
-
Kijowski '72 czyli popierany przez Herberta
-
Stanek '94, czyli odebrane święto
-
Putrament '78, czyli Cyrankiewicz we Włoszech
-
Stokrotka '84, czyli list nadzieja na szczęśliwe życie
-
Andrycz '04, czyli przystojna Dunin
-
Janion '94, czyli piętno inteligencji
-
Kijowski '76 czyli na kościelnej ławie
-
Strzelecki '07, czyli wyborcze hasło to podstawa
-
Nasierowski '02, czyli głosowanie
-
Kobiety z Bochni '90, czyli niemoralny Dekalog
-
Ziemkiewicz '87, czyli inni mają lepiej
-
Kijowski '75, czyli spacer z pogodynkiem
-
Świetlicki '94, czyli za stary na bunt
-
Toeplitz '87, czyli Gombrowicz jak Mickiewicz
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...