Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Katalog Książek KP

30 tom w serii idee

buden_okladka_150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sławomir Sierakowski o SLD i polskim katolicyzmie Drukuj
Sławomir Sierakowski w rozmowie z Joanną Berendt   
05.09.2010

krzyz2.jpgJak lewica może wykorzystać sytuację konfliktu PiS z PO? Scenariusz „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta” ma szansę na realizację?

- W zamkniętej scenie politycznej, owszem. Wystarczy, że się inni skompromitują, albo opatrzą Polakom. Rozczarowanie Polaków walką PiS-u i PO to główny atut Sojuszu.

Czy pójście w tematy około-kościelne to dobry pomysł na zbicie kapitału politycznego? Może Sojusz powinien raczej postawić na sprawy socjalne, które w czasach kryzysu gospodarczego dla ludzi są dużo ważniejsze?

- Te tematy powinny być traktowane jako równoważne, zresztą są ze sobą nierozłączne, bo w przypadku refundowania in vitro czy opłat za nielegalną aborcję albo niższych niż u mężczyzn zarobków kobiet, dotyczą w równym stopniu światopoglądu, jak i kieszeni Polaków.

Ostatnio mówił pan, że politycy Sojuszu w swojej walce o świeckie państwo jednak nie są wiarygodni. Dlaczego?

- Bo mieli wystarczająco wiele okazji, żeby zrealizować reformy, na którym dziś im zaczęło tak nagle zależeć. Po 1989 roku Sojusz dwukrotnie rządził w Polsce, miał swojego prezydenta i kilku premierów, a proces katechizowania życia publicznego trwał w najlepsze. Biorąc pod uwagę nawet coraz większy cynizm życia politycznego w Polsce, można łatwo zauważyć, że to prawica miała przez te 20 lat idee i polityków ideowych, dlatego znacznie silniejsze piętno odcisnęła na kształcie prawa i instytucji niż SLD. Widać bez idei nie da się zmieniać, choć da się dojść do władzy, ale po co nam taka władza?

Czy jak na lewicę nie są mimo wszystko zbyt zachowawczy? Walczą o rozdział Kościoła od państwa czy in vitro, ale są to postulaty wygłaszane także przez centroprawicową PO. Od bardziej kontrowersyjnych poglądów Sojusz wydaje się stronić.

- W PRL nie można było dostać czekolady, więc jedliśmy wyroby czekoladopodobne. W obecnej Polsce nie można dostać lewicy, bo politycy zamknęli się na cztery spusty w sejmie, przyznali sobie dotacje, wzięli media publiczne i mogą dowolnie się sami nazywać i rzucać hasła bez pokrycia.

A może to dobrze, że Sojusz jest nieco bardziej zachowawczy, bo polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe do rzeczowej rozmowy na tematy np. aborcji czy adopcji dzieci przez pary homoseksualne?

- Z pewnością coraz bardziej upodabnia się do zachodnich zlaicyzowanych społeczeństw. Polacy w zdecydowanej większości całkowicie ignorują katolicką etykę seksualną. Siła i słabość polskiej religijności zawierają się w jej bezrefleksyjności. Katolicyzm w Polsce to po prostu nawyk. Dlatego tak trudno go zmienić, ale dlatego też tak niewielką rolę odgrywa przy indywidualnych wyborach życiowych. W tym sensie sekularyzacja w Polsce już się dokonuje, tyle, że przy utrzymaniu tego sztafażu kościółkowego. Jeśli w wyniku politycznych błędów Kościoła nawet ten powierzchowny nawyk zniknie, to nie ma czego żałować. Można byłoby żałować, gdyby wraz z religijnością w przeszłość odchodziła jakaś rzeczywista myśl humanistyczna, jakiś typ propagowanego przez Kościół miłosierdzia i zaangażowania społecznego. Ale nic takiego za polskim Kościołem nie stoi.

A co Pan myśli o potencjalnej koalicji SLD z PO po kolejnych wyborach parlamentarnych?

- Zapewne byłoby to dla SLD spełnienie marzeń. Samobójcza polityka Jarosława Kaczyńskiego i kurczenie się poparcia dla PiS, robi jednak więcej miejsca dla samodzielnych rządów PO, niż wzmacnia SLD. Podobnie jak latający cyrk Janusza Palikota stworzony do zagłuszania konkurencji z lewej strony.

Z kolei w samym Sojuszu podobno z dnia na dzień temperatura rośnie. Coraz częściej mówi się o szorstkiej przyjaźni Napieralskiego z jego dawnym pupilkiem, Bartoszem Arłukowiczem, ostatnio miał pokłócić się z kolei Markiem Wikińskim, o jego stosunkach z Olejniczakiem czy Kaliszem nie wspominając. Napieralski zaczyna przypominać politycznego mściciela?


- Każdy w tej roli starałby się raczej zbudować drużynę, rozdzielić funkcję, żeby ludzie się uzupełniali i grali zespołowo. Doskonale potrafił to robić Aleksander Kwaśniewski. A Kalisz czy Olejniczak to nie są politycy słynący z zamiłowania do kłótni i wycinania się. Napieralski może oczywiście wyciąć wszystkich znanych polityków w swojej partii, ale kto mu zbierze głosy podczas wyborów, jeśli listy powstaną z samych anonimowych potakiwaczy?

Tak a propos mediów publicznych - ich odpolitycznianie w wykonaniu SLD to próba raczej nieudana?

- Odpolitycznienie mediów publicznych przez SLD za pomocą umieszczenia we władzach ludzi SLD? W samym pytaniu ma pani najlepsza odpowiedz. Zresztą także na poprzednie pytania.
 — 
Wywiad ukazał się w „Fakcie” z 4 września 2010.
Czytaj także przegląd prasy:
Sławomir Sierakowski dla „Polska The Times”.

  

Komentarze
Dodaj nowy
ubik   |05.09.2010 16:41:59
Kto ma uszy niechaj słucha: ‘Siła i słabość polskiej religijności zawierają się
w jej bezrefleksyjności. Katolicyzm w Polsce to po prostu nawyk. Dlatego tak
trudno go zmienić, ale dlatego też tak niewielką rolę odgrywa przy
indywidualnych wyborach życiowych. W tym sensie sekularyzacja w Polsce już się
dokonuje, tyle, że przy utrzymaniu tego sztafażu kościółkowego. Jeśli w wyniku
politycznych błędów Kościoła nawet ten powierzchowny nawyk zniknie, to nie ma
czego żałować. Można byłoby żałować, gdyby wraz z religijnością w przeszłość
odchodziła jakaś rzeczywista myśl humanistyczna, jakiś typ propagowanego przez
Kościół miłosierdzia i zaangażowania społecznego. Ale nic takiego za polskim
Kościołem nie stoi."
TT2  - świetlana przyszłość   |05.09.2010 20:08:27
No tak to wspaniała perspektywa renesansu społecznego przed nami, gdy tą okropną
powierzchowną polską religijność bez zaangażowania i jakiejkolwiek refleksji
społecznej czy intelektualnej zastąpi wreszcie głęboka lewicowość osadzona w
głębokim humaniźmie i wspaniałej, bogatej i długiej tradycji społecznikowskiej
oraz intelektualnej SLD-PZPR…
ubik   |05.09.2010 20:40:29
Na szczęście ci, którym wszystko się kojarzy z PRL-em nieuchronnie i z wolna nas
opuszczają. Wraz z tym tworzy się miejsce dla nowej, cywilizowanej lewicy.
uzid   |05.09.2010 20:50:39
nowej, cywilizowanej lewicy piszacej teksty o kato-pojebach
TT2   |05.09.2010 21:01:25
Tradycje SLD są jakie są, niezależnie od tego z czym się komu lewica kojarzy. A
SLD to jest właśnie instytucjonalna forma lewicy w Polsce owa lewicowa
alternatywa dla "władzy" Kościoła. Jeśli już mówić o Krytyce Politycznej
to można ją np porównać do Teologii Politycznej. Ja się mogę zgadzać z dużą
częścią opinii wyrażanych w KP bardziej niż tymi z TP, robiąc to powodu moich
wyborów politycznych czy moralnych. Ale nie widzę podstaw by tradycję do której
odnosi się Teologia P. uważać, za jakoś płytyszą, mniej humanistyczną,
refleksyjną itp. od tradycji do których odnosi się Krytyka P.
ubik   |05.09.2010 21:11:12
uzid: Czasami Święty by stracił cierpliwość, a co dopiero Piątek, który poza
Błogosławionego pewnie nie wyjdzie.
uzid   |05.09.2010 21:57:53
no niech traci na zdrowie. ale jesli lewicy sie wydaje, ze na gniewie wyjedzie
jak pis, to chyba jej sie narody pomylily.
ubik   |05.09.2010 22:36:15
Trochę tak jest, ale z drugiej strony KP jest ośrodkiem analitycznym, a nie
politycznym, Sierakowski zawsze to mocno podkreśla. Chociaż
"kato-pojeby", to nie jest za subtelna kategoria analityczna.
Gnębon Puczymorda   |05.09.2010 20:11:26
Cytat:
Polacy w zdecydowanej większości całkowicie ignorują katolicką etykę
seksualną


No i co z tego? Katolicy niemal zawsze ignorowali katolicką etykę
seksualną (i nie tylko seksualną). Skąd inaczej brałyby się bękarty
jako kwestia społeczna?

Ale im bardziej ignorowali, tym bardziej
potrzebny był im Kościół ze specjalistami od rozgrzeszania i przebaczania
- tak na wszelki wypadek. Tak więc to nie rokuje Kościołowi
źle.

Oczywiście nie tylko katolicy ignorują chrześcijańską etykę.
Protestanci mają tak samo. Tym różnią się od katolików, że czują się
na tyle fajni, żeby samemu sobie pucować sumienia na glanc. Bez potrzeby
opłacania zawodowców.
obwieś  - Kościół : Lewica 9 : 1   |06.09.2010 08:19:08
Kościół ma struktury i monopol na zbawienie,dzięki czemu trzyma polski ludek za
"jaja".Jak zechce ,zawsze może ścisnąć mocniej,i będzie płacz pod
niebiosa oraz obrona Częstochowy.Inżynierię społeczną prowadzi już od
przedszkola,modelując swoich janczarów.Odnalezienie sensownych jednostek w łonie
tego arcyorganizmu,to nie lada sztuka.SLD jest tak koniunkturalne,że aż
obrzydliwe,a do odmienienia stanu rzeczy potrzeba cierpliwej determinacji.Pewnie
to w końcu nastąpi,ale kiedy???Póki co,brniemy dalej w ten anachronizm.Pocieszmy
się,jest dużo lepiej niż w Pakistanie!
Swojski   |06.09.2010 11:33:31
Polacy w zdecydowanej wiekszosci maja dobre skojarzenia, jesli chodzi o kwestie
wiary.

Stad tak chetnie lewicowe pisma proletariuszy wszystkich lewicowych
krajow wytluszcza kazdy sporadyczny przypadek czegokolwiek.

Pan zas
Niewybieralski udowodnil trafnosc innego powiedzenia:

"Gdzie dwoch sie
bije, tam trzeci do golego zadka moze byc oskubany".
ubik   |06.09.2010 14:54:15
Swojski: "Polacy w zdecydowanej wiekszosci maja dobre skojarzenia, jesli
chodzi o kwestie wiary." Rzeczywiście w Polsce nie tyle jest wiara, co
skojarzenia, a częściej rozkojarzenia.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 06.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.58607 Seconds