> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sierakowski: Jest koniunktura dla lewicy Drukuj
Sławomir Sierakowski w rozmowie z Agnieszką Kublik   
28.10.2011

Agnieszka Kublik, „Gazeta Wyborcza”: Czy to pan jest dziś na lewicy guru dla lewicy postkomunistycznej?

Sławomir Sierakowski, Krytyka Polityczna: Słyszałem, że mamy już nowoczesną lewicę w parlamencie.

Ale mamy i starą. I ta stara się dobija do pana, i Aleksander Kwaśniewski, i Janusz Palikot.

Tak, dziś spotkałem się z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale to żadna nowość, nasze spotkania mają swoją tradycję.

Ma pan im pomagać budować w Polsce centrolewicę?

SLD jest zszokowane wynikiem i musi się na nowo zdefiniować, jest też nowe środowisko aspirujące do lewicy, czyli Ruch Palikota. I nie zapominajmy, że w PO jest kilka osób o poglądach lewicowych. Czyli jest kilka podmiotów, z których może się zrodzić wreszcie porządna formacja lewicowa. Ale nie musi oczywiście.

Krytyka będzie współpracowała i z Millerem, i z Palikotem?

Krytyka nie jest środowiskiem partyjnym. Myśmy nie chcieli wejść do partyjnej polityki, bo nie akceptujemy tych reguł gry, które zmuszają do oportunizmu i postawienia wszystkiego na marketing. Ja nie zaprowadzę swoich ludzi do Piotra Tymochowicza, żeby ich uczył kiwać społeczeństwo. Generalnie postpolityka słabo rymuje się nie tylko z ideowością i lewicowością, ale w ogóle z poważną polityką opartą na jakimś meritum.

I Miller, i Palikot mówią o okrągłym stole lewicy. Widzą pana w roli organizatora i uczestnika tego okrągłego stołu.

Po tym, co się działo na lewicy, Krytyka Polityczna okazuje się najbardziej stabilną i paradoksalnie największą organizacją na lewicy.

I najbardziej wiarygodną.

Tu akurat dużej konkurencji nie ma. Ruch Palikota i sam Palikot na lewicy jest dosyć świeżym nabytkiem, a Miller zawsze tę lewicowość traktował specyficznie. Ale nie ma sensu nikogo zakrzykiwać ciągłym wypominaniem mu przeszłości. Uważam, że nawet Leszkowi Millerowi nie należy odbierać szans na naprawę lewicy w Polsce.

Afera Rywina to nie jest obciążenie Millera?

Jest. Bo afera Rywina była. Są w Polsce tylko trzy osoby, które twierdzą, że jej nie było: Miller, Napieralski i Czarzasty. Inna sprawa - i to jest dramat polskiej polityki, i powód, dla którego nie pchamy się do życia partyjnego, tylko wolimy odwalać tę żmudną i mniej efektowną medialnie robotę w sferze metapolitycznej - że afery były po każdej stronie sceny politycznej. Taki polski standard.

Co na tym ściganiu się lewicy skorzysta lewicowy wyborca? Bo się ściga i Krytyka, i Miller, i Palikot.

My na pewno nie będziemy się ścigać za wszelką cenę metodami, którymi uprawia się dziś w Polsce politykę. Ale mimo wszystko na lewicy jest więcej optymizmu dziś. Nawet jeśli nie dojdzie do szybkiej zmiany prawa, to warto zgłaszać kolejne projekty ustaw i walczyć, bo kolejna część społeczeństwa oswoi się z poglądami lewicowymi.

A jaka powinna być propozycja lewicy w sprawie kryzysu?

To jest problem, nie widzę refleksji na ten temat w Polsce. Może dlatego, że Polaków ten kryzys jeszcze nie dotknął tak silnie, jak w Europie? Na pewno sukces Ruchu Palikota rozładował część nastrojów protestu. Ludzie od dawna mieli dość tego kartelu czteropartyjnego, nie czuli, że mają jakiś wybór. Szukają czegoś nowego. Najpierw postawili – trochę w ciemno – na Napieralskiego, teraz to zaufanie dostał Palikot.

Jeśli SLD i RP chcą zbudować poważną formację, nie ominie ich wysiłek analizy, czym kryzys może być i jakie są możliwe rozwiązania w polityce gospodarczej. A także w którą stronę może pójść polityka europejska. Czy jest szansa na wspólną politykę fiskalną w UE, czy będzie w końcu wspólny skarb i minister finansów. Dziś myśli o tym tylko jedna partia, bo rządzi. Ale to zawstydzająco mało, jak na tak wielki kraj.

Lewicy pomaga to, co się dzieje w PiS-ie?

Tak, pośrednio. Znając pragmatyzm Palikota, zakładam, że będzie chciał hasłami lewicy społecznej zjeść ile się da elektoratu SLD, a potem elektoratu PiS, tego, który wcześniej głosował na SLD. Taki przepływ jest możliwy, bo to są ludzie sfrustrowani, oddani pasożytniczo Kaczyńskiemu. I są do odzyskania dla lewicy. Z takimi ludźmi lewica powinna się solidaryzować, bo są naprawdę w trudnej sytuacji, a na dodatek mają do wyboru Kaczyńskiego albo Ziobrę. A jeśli PiS się rozpadnie albo będzie się zajmował sobą, to umożliwi to zmiany na scenie politycznej.

Ale prawdziwa zmiana w Polsce nastąpi, jeśli wojna polsko-polska między PiS-em a PO - która jest bardzo sztucznym konfliktem -  zamieni się w starcie światopoglądowe między Tuskiem a Palikotem albo między Tuskiem a jakąś formacją lewicową. Możliwość takiego przesunięcia barykady wyznacza dziś naturalną koniunkturę dla lewicy.

Życzę jak najlepiej Millerowi i Palikotowi. Mogę obiecać, że będziemy popierać dobre pomysły i konsekwentnie krytykować złe. Mam nadzieję, że jeśli zajrzą w kolejne badania i wyjdzie im, że przejście z 10% do 25% wymaga albo porzucenia dotychczasowych poglądów i wybrania nowych, albo umiejętności przekonania społeczeństwa, to wybiorą i będą potrafili zrobić to drugie. Bo to jest dopiero polityka.

Wywiad ukazał się w „Gazecie Wyborczej” z 28 października. Rozmowę można też obejrzeć na portalu Wyborcza.pl. 27 sierpnia Sierakowski był również gościem radia Tok FM.

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |28.10.2011 18:27:26
A ja myślałem, że chociaż Sławomir Sierakowski nie będzie plótł, że polityka
jest "be", a on "be" polityki nie uprawia ze względów
wymienionych.
To kiedy Krytyka będzie chciała mieć jakiś wpływ na
politykę??
Mówmy tak dalej (pisze w liczbie mnogiej, ponieważ sam uważam KP za
"swój portal" choć lewicowcem nie jestem), to Leszek Miller dalej będzie
nas uważał już nie za zbuntowanych młodzieńców, rewolucjonistów, ale tylko za
młodzieńców.
Ehhh szkoda gadać. KP najchętniej chciała by mieć realny wpływ na
władzę, ale pozostać przy tym niepokalaną. TAK SIĘ NIE DA. JEŚLI DALEJ BĘDZIEMY
W KÓŁKO POWTARZAĆ, ŻE POLITYKA JEST "BE", TO NIKT NIE BĘDZIE TRAKTOWAŁ
KP POWAŻNIE.
daras1983   |28.10.2011 18:50:04
Albo w takim razie niech Krytyka ogłosi się think tankiem lewicy w Polsce i na
tym zakończy.
Kiedy Aleksander Kwaśniewski mówi, że należy się zwrócić do KP, to
jestem pewien , że nie tylko chodzi mu o zaplecze eksperckie, ale także ludzi z
wiedzą, potrafiących sprawować urzędy państwowe. Zgromadzenie takich ludzi, po
prostu fachowców, wymaga podjęcia politycznej działalności. Krytyka mogła by
takich ludzi rekomendować. AK mówi cały czas o fatalnych kadrach SLD, zwłaszcza
młodych.
kot   |28.10.2011 21:08:14
To kiepsko myślałeś.
artym666  - szkoda gadac, ale takie glupoty   |28.10.2011 23:12:58
Jakby KP nie miala wplywu na polityke, to by o nia tak nie zabiegali wymieniony
Miller, Kwasniewski, Palikot i inni.
Czy taki wplyw mozna poszerzyc metodami
Palikota to jest powazne pytanie, na ktore Sierakowski udziela powaznej
odpowiedzi. A przez takie rozumienie polityki jak wynika z "dobrych rad"
darasa to wlasnie polityke zawsze beda robic Millerzy, a Sierakowscy tylko
ksiazki, media i mysl polityczna. Ciekawe, czy by sie Palikotowi albo Millerowi
chcialo i umialo…
Poza tym KP zadeklarowala gotowosc pomocy i otwarcia na oba
ugrupowania w parlamencie, wiec o co chodzi?
Andrzej BJ  - Janusz Palikot jest dla lewicy alternatywą nowocze   |29.10.2011 12:05:36
Mój komentarz w tytule nazwałem iż Janusz Palikot jest alternatywą nowoczesnej
lewicy, dlatego że jako 59 letni człowiek urodzony w PRL, wychowujący się w PRL,
będący lewicowcem z krwi i kości, przechodziłem podobne koleje życia w swojej
aktywności co Janusz Palikot choć niekoniecznie z tak dobrym skutkiem finalnym.
Przez ten cały czas zastanawiałem się, co musiałoby się stać aby lewicowość nie
pozostawała jedynie teoretyczną ideologią ale praktycznie przekładała się na
możliwość rozwoju społeczno gospodarczego. Szukając takich doktryn, znalazłem w
systemie socjaldemokracji modelu skandynawskiego, w którym jasno zdefiniowano
współzależność kapitału z potrzebami społecznymi, definiują w ten sposób iż
socjalizm nie może być antagonistycznie przedstawiany wobec kapitalizmu jako
idee zastępującą model kapitalistyczny. W pełni zgadzam się z koncepcją iż
kapitalizm i socjalizm przenikają się bo funkcjonują w jednym obszarze
społecznym w jednoczesnym czasie. Dlatego też istnieje potrzeba współistnienia
tych dwóch systemów, gdzie kapitał jest motorem tworzenia dóbr i rozwoju
gospodarczego, natomiast sfera socjalna powinna te dobra w sposób przemyślany
dzielić nie szkodząc rozwojowi gospodarczemu. Janusz Palikot, w moim
przekonaniu, właśnie taka droga chce pójść i chwała mu za to. Dziwi mnie że
przez 21 lat funkcjonowania III RP lewica ( SdRP, SDPL, SLD itp) nigdy nie
wpadła na pomysł aby przez chwilę podpatrzyć Skandynawię, zastanowić się nad tam
funkcjonującym tam modelem, przebudowywać swoje priorytety na działające już od
dawna modele państw socjaldemokratycznych funkcjonujących w realiach wolnego
rynku. Wyrażę się słowami znanego, współczesnego klasyka iż oczywistą
oczywistością jest fakt że w naszym społeczeństwie brak jest klasy średniej
rozumianej jako drobni i średni przedsiębiorcy, którzy tworzą zasadniczy rynek
pracy minimalizując problem bezrobocia. To również wymusza wreszcie stworzenia
sensownego systemu edukacji, którego zadaniem jest przede wszystkim kształcić
pod ewidentne potrzeby społeczne i gospodarcze Państwa. Spotykam się z krytyką
Janusza Palikota iż jego pierwszym działaniem jest walka o zdjęcie krzyża w sali
Sejmu - uważam iż jest to bardzo dobre posunięcie, bowiem zaczynając przywracać
normalność w Państwie, należy zacząć od respektowania prawa, szczególnie przez
przedstawicieli narodu - parlamentarzystów, w szczególności tych, zawartych w
ustawie zasadniczej jaką jest Konstytucja albowiem nieszczęściem Rzeczpospolitej
jest permanentny brak jej przestrzegania przez osoby, które z racji swoich
funkcji maja taki obowiązek. Janusz Palikot już od początku pokazuje, że jego
obowiązkiem jako posła jest strzec zapisów Konstytucji i chwała mu za to i życzę
mu aby w tym wytrwał tak długo jak tylko będzie to możliwe. Janusz Palikot
wreszcie pokazuje lewicy z SLD jakie ugrupowania powinny być aktywne w
realizacji postulatów lewicowych, dlatego też uważam, że nad lewicą zaświeciło
słońce i to nie dzięki SLD ale właśnie RP
daras1983  - @artym666   |29.10.2011 12:42:59
Ja nie mówię o metodach Palikota. Ja mówię o zgrupowaniu wokół Krytyki
Politycznej ludzi, którzy tak jak Marek Belka czy Jerzy Miller traktowani są
przez różne siły jako fachowcy i sięga się po ich wiedzę.
Z tym, że KP mogła by
tworzyć następne pokolenie takich ludzi.
Takie ramię polityczne KP. Ludzie,
którzy znajdują sami w Krytyce źródło inspiracji i miejsce ciekawych dyskusji,
ale także zajmują urzędy nawet przy nielewicowym rządzie.
I co, taki jest
straszny ten pragmatyzm???
Andrzej BJ  - re: @artym666   |31.10.2011 05:49:09
daras1983 napisa?:
Ja nie mówię o metodach Palikota. Ja mówię o zgrupowaniu wokół Krytyki
Politycznej ludzi, którzy tak jak Marek Belka czy Jerzy
Miller traktowani są przez różne siły jako fachowcy i sięga się po ich
wiedzę.
Z tym, że KP mogła by tworzyć następne pokolenie takich ludzi.

Takie ramię polityczne KP. Ludzie, którzy znajdują sami w Krytyce
źródło inspiracji i miejsce ciekawych dyskusji, ale także zajmują urzędy
nawet przy nielewicowym rządzie.
I co, taki jest straszny
ten pragmatyzm???


Tak to prawda, tylko, że KP jest zbyt rzadko widoczne i zbyt
filozoficznie podchodzi do zagadnień. Nie każdy młody człowiek rozumie o
co chodzi KP.
Swojski  - apetyt na elektorat z PiS ???   |04.11.2011 17:06:26
apetyt na elektorat PiS - no nie wiem moze kibole, moze dopalaczowi krole…

ci faktycznie maja predyspozycje do skrajnie lewicowych pogladaw, wiec szansa
dla SLD jest…

no ale jak juz prorokowalem w 2008 roku : poziom poparcia
dla SLD ustabilizowal sie na poziomie zawartosci KAKAO w wyrobie
czekoladopodobnym*

* wyrob czekoladopodobny za czasow panowania w Polsce
Lewicowych Wladcow zastepowal dzieciom czekolade.
Podobnie jak wyrob
samochodopodobny zastepowal samochody. W przypadku podpasek - Lewicowi
Mysliciele wykazali sie sprytem: podpasek nie bylo. Byla za to WATA.
Stach Głąbiński  - re: re: @artym666   |06.11.2011 12:36:04
Andrzej BJ napisa?:

Tak to prawda, tylko, że KP … zbyt filozoficznie podchodzi do zagadnień.
Nie każdy młody człowiek rozumie o co chodzi KP.

Nie tylko młody - ja mam 80 i też nie rozumiem, jednak nie z powodu
filozofii: KP podobnie jak cała polska lewica nie umie i nie chce
rozmawiać, a jedynie "naucza". Ten sposób porozumiewania się
bywa skuteczny w przekazywaniu wiedzy np. o matematyce. Gdy przedmiotem
poznania jest społeczeństwo, którego "nauczający" jest
częścią, trzeba umieć słuchać, co druga strona ma do powiedzenia.
Zauważcie, że na lewicy nie ma sporów - wymiany argumentów, połączonej
z próbą zrozumienia tych, których pozujący na guru uważa za durniów.
Mamy wyłącznie monologowanie, które wyjaławia intelekt.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.10.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.57649 Seconds