Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sierakowski: Platforma nie zrobi w Polsce nic Drukuj
ASz   
14.07.2010
flick.com (cc) skytruthPlatforma ma wiele możliwości wskazywania rozmaitych alibi. Media, które poświęcają się głównie straszeniu Kaczyńskim, dają wciąż łatwe i nieusuwalne alibi Tuskowi, bo przecież zawsze istnieje mniej lub bardziej wyimaginowane zagrożenie „recydywą IV RP”. Wydaje mi się, że to skutecznie obniża ambicje, także reformatorskie, wszystkim politykom spoza obozu Kaczyńskiego - mówi Sławomir Sierakowski w wywiadzie dla „Faktu” (14 lipca 2010), Czytaj.
Komentarze
Dodaj nowy
tomeczek   |15.07.2010 08:48:13
A co oni mają zrobić, skoro jedynym pomysłem jest wprowadzenie jednomandatowych
okręgów wyborczych, które prawdopodobnie wpłyną na mniejszą reprezentatywność i
być może jeszcze pogłębią wulgaryzację przed wyborami, gdzie gwiazdy cynizmu
będą się pokazywały jako społecznicy? Swoją drogą im mniej zrobią tym lepiej,
choć być może tym stabilniejsze będzie ich poparcie.
druknepf   |15.07.2010 13:20:19
Jeśli chodzi o pomysł okręgów jednomandatowych to, byłbym za 100 takimi
mandatami dodatkowo w sejmie, z jednoczesną likwidacją senatu, który na dobrą
sprawę zajmuje się korektą stylistyczną prawa, uchwalanego w sejmie.
Antykolektywista   |15.07.2010 09:13:32
Sławomir Sierakowski powinien się cieszyć,że Platforma nic nie robi,bo
spełnienie przez Platformę obietnicy drugiej Irlandii oznaczałoby bardzo
liberalne ekonomicznie reformy ( cięcia wydatków i obniżenie podatków), jako
socjalista Sławomir Sierakowski powinien się cieszyć,że Platforma nie realizuje
swojego programu.
Sympatyk lewicy   |15.07.2010 10:31:13
Oczywiście ani PO ani PIS prochu nie wymyślą bo są skupione wyłącznie na
wzajemnej walce. Spektakl obrzucania się błotem będzie trwał dopóki
społeczeństwu się to nie znudzi i nie wybierze kogoś innego. Mógłbym się
podpisać pod tym co powiedział Sierakowski. Ujął bym to w dwóch zdaniach.
Krytyka niech czyni by lewica była trendy, a SLD by była skuteczna.
druknepf   |15.07.2010 13:34:08
Jarek się swoim wyznawcą nie znudzi i jak długo będzie tym prezesem, tak długo
skazani jesteśmy na wzajemne omłoty PiS vs PO. Temperatura tych starć wcale nie
maleje, jest (i chyba będzie) główną treścią polityki wewnętrznej. Jedyne co
może ją zmienić, to w miarę przyzwoity wynik lewicy w wyborach parlamentarnych -
musi zbliżyć się do 18-20%, natomiast PSL nie wchodzi do parlamentu. Nie wiem,
co ma Sierakowski na myśli, pisząc o porozumieniu z wewnętrzną opozycją i
innymi ugrupowaniami lewicowymi, ale jeśli chce zbudować nową jakość, musi
podziękować starym towarzyszom.
natrix   |15.07.2010 15:20:42
Sierakowski mówi:

1. "Platforma za bardzo się boi na reformatorskie
szarpnięcie"

Platforma nie musi szarpać, wystarczy że swoje pomysły
realizuje na zasadzie wolno rozprzestrzeniającej się gangreny - co prawda
odrobiła lekcję balcerowiczo-buzkową - ale nic nie wskazuje na to, że odstąpiła
od swoich antyspołeznych planów.
Jeżeli wybory samorządowe ją umocnią, a w
przyszłym roku osiągnie wynik podobny albo lepszy niż w 2007 (czy cokolwiek
pozwala myśleć, że będzie inaczej), to do 2015 będziemy mieli w Polsce powolne
gnicie państwa (zwłaszcza finansów) oraz z pozoru kosmetyczne zmiany w duchu
neoliberalnym, tym łatwiejsze do przeprowadzenia, bo usprawiedliwiane rzekomą
bezalternatywnością.
Już to widzę jak Tusk z Bonim tłumaczą, że jest już tak
źle, że trzeba zrobić to i to, a czeredka Lisów, Olejników, Gawryluków i innych
jakże niezależnych dziennikarzo-ekspertów w zrozumieniu kiwa główkami psiocząc
na tę roszczeniową (prokaczyńską) swołocz ze ściany wschodniej.
Tak więc… nie
bójmy się monopolu PO, wszak może być tylko gorzej.

2. "gdyby teraz
porozumiał się z opozycją w partii"

Eee… po co? Dziwi mnie to zdanie
tym bardziej, że Sierak tyle razy wybrzydzał na tych w zasadzie jawnych
neoliberałów w SLD. Czyżby nagle jakaś miłość do spyrki kaliskiej?

3. "to
nie tak, ale NWS (…) nie powinno uczestniczyć w kampanii wyborczej"


Jeżeli z tym finałem kampanii to prawda, to zrobiliście z siebie błaznów.
Raz,
bo w końcu nawet Zieloni poparli Napieralskiego, a on sam jednak mówił (na tym
polega kampania) lewicowo.
Dwa, bo kiedy (i o ile) w 2011 r. SLD zbliży się do
18, 20 procent poparcia, szeroko się na was wypnie, bo do niczego nie będziecie
im potrzebni. Zresztą nigdy w niczym Sojuszowi nie pomogliście, tak więc łachę
to sobie możecie…

4. "naszym celem było uprawomocnienie lewicowego
języka (…) rozmawia się o prawach kobiet, związkach partnerskich…"


Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem - ale czy Sierak twierdzi, że to dzięki KP w
czasie kampanii dominował język bardziej lewicowy niż dotychczas?
Że to dzięki
KP wałkuje się teraz temat in vitro?
Sławomir jest znany z samozadowolenia i
ciut megalo-lanserstwa, ale… przez pięć czy sześć lat wprowadzacie już ten
lewicowy język do przestrzeni publicznej i … susza, aż tu nagle wychodzi taki
obrzydły Napieralski (o cechach aparatczyka - a jakże!) i w miesiąc sprawia, że
Kaczyński walczy o kodeks pracy, a Komorowski refunduje in vitro.
Czy nie jest
tak, że Napieralski dla uprawomocnienia lewicowej gadki zrobił w ten miesiąc
więcej niż KP przez pięć lat?
Może ten fakt być dla Sieraka niewygodny, ale
niech uwierzy, że ci mieszkańcy Kłobucka, Myszkowa, Stargardu, Starachowic czy
Sieradza (w przedziale wiekowym 18-30+) nie głosowali na Napieralskiego pod
wpływem lektury waszego pisma (bo zapewne nigdy o nim nie słyszeli), ale dlatego
że jest młody i dynamiczny, mówi prostym językiem do ludzi, po części
wstrzeliwuje się swoimi postulatami (przedszkola i płaca minimalna!!!) w ich
potrzeby, po części jest jakąś alternatywą dla (męczącej i nudzącej ludzi)
naparzanki pisowsko-platformerskiej.
Czy Sieraka nie zastanawia, dlaczego ta
wykształcona, liberalna obyczajowo, młoda, chadzająca do NWS i w ogóle jazzy
Warszawa daje najbardziej postępowemu kandydatowi 10%, a taki Ostrowiec
Świętokrzyski (gdzie nie ma nawet klubu KP) 22%?

5. Dalej ta sama gadka od
paru lat o finansowaniu, że jest ch***jowe.
No jest - i co? Od narzekania
system finansowania partii się nie zmieni, a i nic nie wskazuje na to, że gdyby
był bardziej po myśli Sieraka, to by KP cokolwiek w realnej polityce osiągnęła.
Uczciwsze byłoby, gdybyście w końcu określili się, że wygodniej wam w rolach
dziennikarsko-doktorancko-artystycznych i byłoby spoko. Nadal bym was kupował i
popierał, a tak to jęczycie jak (będzie szowinizm) stare baby.

A na koniec
powiem tak - Sławomirze, nie idź tą drogą. Odrobinę pokory :)
wejder1   |15.07.2010 16:13:11
Cytat:
Sławomir jest znany z samozadowolenia i
ciut megalo-lanserstwa, ale przez
pięć czy sześć lat wprowadzacie już ten
lewicowy język do
przestrzeni publicznej i susza, aż tu nagle wychodzi taki
obrzydły
Napieralski (o cechach aparatczyka - a jakże!) i w miesiąc sprawia,
że
Kaczyński walczy o kodeks pracy, a Komorowski refunduje in vitro.


Chcesz powiedzieć, że Napieralski to ideowy człowiek, który sam z siebie
wpadł na te pomysły?
tomeczek   |15.07.2010 16:55:39
Mógł wpaść na te pomysły tak samo jak wpadł na nie ten czy inny członek Krytyki
Politycznej. Nie ma ludzi ideowych, którzy wysysają takie rzeczy jakoby od matki
natury, co może wynikać z twojej wypowiedzi. Myślę, że przez te lata
funkcjonowania Krytyki Politycznej najbardziej ugruntował się wcale nie język
lewicy, tylko pozycja publicystyczna Sławomira Sierakowskiego. Natomiast czy z
tej działalności gwiazdorskiej naszego celebryty wynikają takie rzeczy jak
słuszność ochrony pracownika przez przepisy prawa pracy, to myślę można
powiedzieć, że jest ogromnie prawdopodobne, że nie.
KrzysztofMazur   |15.07.2010 17:15:05
To może jest postęp w składzie celebrytów?
natrix   |15.07.2010 17:32:37
Chcesz powiedzieć, że Napieralski skroił swoją kampanię zainspirowany wywiadami
Sierakowskiego w Fakcie, albo przewodnikiem o Paktofonice?

Teraz poważnie -
nie wiem, czy rozmawiałeś kiedyś z Napieralskim, czy go poznałeś. Nie wiem też,
co o nim wiesz, skąd masz informacje na jego temat, od kiedy się nim
interesujesz. Bo jeżeli Napieralski zaistniał dla ciebie w momencie zostania
szefem sldówka, a wiedzę o nim czerpiesz z tvnu - to ok, nie jest on ideowym
człowiekiem idącym pod prąd mainstreamu.
Teraz powiem, co o nim myślę -
Napieralski jest politykiem na początku swojej kariery, jeszcze mało wyrobionym,
brakuje mu charyzmy, musi (uciekając się często do raczej oślizgłych posunięć)
wygrywać swoją pozycję w partii wbrew różnym koteriom, czasami pier***oli od
rzeczy byle tylko utrzymać swoją pozycję albo nie zrazić do siebie jakichś grup,
czasami błądzi i jego wybory są mało lewicowe, ale ma też pewien zmysł (to
pewnie dzięki rodzicom, szczególnie ojcu, ale także drodze jaką przeszedł w
młodości), który każe mu się opowiadać za równością w dostępie do oświaty,
opieki medycznej, który każe mu się sprzeciwiać ingerencji kościoła w intymność
ludzi, który pozwala mu nawiązać kontakt z młodymi kobietami (właśnie z tzw.
prowincji), kiedy mówi o przedszkolach.
Oczywiście jego wizerunek w kampanii to
także efekt pracy sztabu, marketingowej kalkulacji, pewnej gry na odróżnienie
się od konkurentów. Tylko czy to jest zarzut?
Nie chcę pisać tutaj laurek dla
Napieralskiego, bo sam kiedyś byłem wobec niego mocno sceptyczny, ale obecnie
pokładam w nim pewną umiarkowaną nadzieję. Ma do zrobienia jeszcze bardzo dużo,
musi się wiele nauczyć i przede wszystkim wyrobić.
Ale bardzo nie podoba mi się
to, że KP w tej kampanii traktowała Napieralskiego jak głupiego, gorszego
kuzyna, z którym tylko przypadkiem w wielu kwestiach się zgadzamy. Nie podoba mi
się ten tryumfalistyczny ton jak przebija z słów Sieraka (o którym często mówi
np. Szumlewicz), że my to, a my tamto, a cała reszta na gotowe przychodzi.
Śmieszy mnie wręcz fakt, że politykowi mówiącemu lewicowo, który dotarł do 2 300
tys ludzi, robi łachę lewicowe, hermetyczne środowisko docierające dwa razy w
roku do… jaki jest nakład KP - 4 tys?
Nie chcę antagonizować KP względem SLD,
bo sama KP robi to z powodzeniem od lat.
Nie chcę też, żeby te formacje jakoś
bardzo się kochały - bo w większości podzielam opinię Sieraka nt. SLD.
Ale nie
zmienia to faktu, że KP często zachowuje się w stosunku do SLD, czy obecnie
Napieralskiego wręcz dziecinnie głupio.

Rozpisałem się, a mogłem krótko, więc
- nie uważam, że Napieralski to ideowy polityk, nie uważam też, że jest jedynie
cynikiem i koniunkturalistą. Uważam, że jest politykiem któremu wiele lewicowych
idei jest bliskich, któremu nikt nie wmawiał poparcia dla refundacji in vitro
czy podniesienia płacy minimalnej. Który swoja pracą osiągnął wiele i który jest
lepszym wyborem (dla mnie - człowieka lewicy) niż Komorowski, Olechowski,
Cimoszewicz czy Kalisz.
wejder1   |15.07.2010 18:29:47
Nie wiem jaki jest Napieralski, nawet mogę zasugerować, że mnie to nie obchodzi.
Mogę sobie nawet wyobrazić, że Napieralski jest cyniczny, wystarczy mi, że w
zamian za władzę, będzie realizował lewicowy program na ile będzie to możliwe.


Nie wiem, czy potrafię ocenić pragmatyzm zdobywania władzy politycznej. Nie
interesuje mnie, czy Napieralski rozdaje jabłka, czy nie. Nie wiem, czy KP jest
źródłem jego inspiracji, w końcu myśl lewicowa istniała też przed KP. I nie
wiem, czy to taka katastrofa, że Sierakowski staje się celebrytą (choć prawdziwy
celebryta może mieć większy wpływ niż książka). W końcu KP nie równa się
Sierakowski, to nie miałoby sensu.
KrzysztofMazur   |15.07.2010 17:06:38
Gdyby Miller nie odkręcał reformy emerytalnej w sprawie górników i mundurowych,
tylko zaproponował UZUPEŁNIENIE Buzka i Balcerowicza o ochronę socjalną dla
najbiedniejszych wg dochodu a nie zawodu, to by wygrał a nie przegrał.
Za
Buzkiem i Balcerowiczem jeszcze zatęsknią wszyscy, jeśli Tusk z Rostowskim
rozmontują OFE, za 15-20 lat cięcia emerytur będą znacznie większe, a wtedy
premierem będzie Napieralski.
tomeczek   |15.07.2010 17:14:30
Odważna opinia. Moje wróżenie: za 15-20 lat prezydent Nowak i premier Mucha.
Solidna pozycja publicystyczna Sławomira Sierakowskiego. Etat w Fakcie.
kot_w_golebniku  - re:   |15.07.2010 21:40:05
tomeczek napisa?:
Odważna opinia. Moje wróżenie: za 15-20 lat prezydent Nowak i premier
Mucha. Solidna pozycja publicystyczna Sławomira Sierakowskiego. Etat
w Fakcie.

Ta Mucha z telewizji? a fuj… [joke]
tomeczek   |16.07.2010 10:12:11
Tylko nie ta taka, co myślisz, że właśnie ona, która pokazuje często różne
części ciała, która chodzi w szortach, ma duże dekolty i jest celebrytką, ale ta
druga, która pokazuje prawie te same części i powinna być coraz bardziej
rozpoznawana, a cholera, może już nawet też jest.
adamred   |23.07.2010 19:04:56
Gościu, naprawdę cię szanuje ale co proponujesz, sam sięgnij po władzę to na
ciebie zagłosuję, teraz szaleńców może powstrzymywać tylko to okropne po
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 12.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.53556 Seconds