Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ostolski: Puste miejsca zbiorowej pamięci Drukuj
Adam Ostolski   
27.08.2010

smolensk.jpgW życiu zbiorowości pamięć zaczyna się zwykle tam, gdzie kończy się żałoba. Kiedy obrazy i wspomnienia tego, co utracone, przestają towarzyszyć społecznej codzienności. Ustępują miejsca opowieści o tym, co było – zastygłej. To, co utracone, nie nawiedza już zbiorowości, lecz musi być uroczyście przywoływane. Wielogłos przejawów upamiętniania – zarówno spontanicznych, oddolnych, jak i inscenizowanych przez aktorów politycznych – zostaje przesłonięty skodyfikowaną, urzędową formułą zbiorowej pamięci. Mimo że pamięć oficjalna nie panuje nigdy niepodzielnie, gdyż narażona jest na kontestację ze strony tych, których wizja przeszłości się w niej nie mieści, to ją słychać najgłośniej. Przypomina o sobie za pośrednictwem pomników, muzeów, programów szkolnych, rytuałów publicznych, rocznicowych obchodów.


Pamięć zapomnienia 


Modelowym przypadkiem budowania oficjalnej pamięci jest pamięć o rewolucji francuskiej stworzona w epoce III Republiki. Służyła ona hegemonii obozu republikanów. Z jednej strony odsuwała na margines jego przeciwników – zarówno monarchistów, jak i radykałów, spod znaku Komuny Paryskiej. Z drugiej – zacierała różnice wewnątrz obozu republikańskiego. Na pierwszy plan wysuwały się w niej ogólne, jednoczące symbole (np. Marianna, trójkolorowa flaga, dewiza republikańska), pamięć zaś o tym, co mogłoby dzielić (np. o bohaterach rewolucji, takich jak Lafayette, Danton czy Robespierre), była wyciszana.


W oficjalnej pamięci najważniejsze jest nie to, o czym każe się pamiętać, lecz właśnie to, o czym pozwala zapomnieć. To tłumaczy, dlaczego jej ustalanie nie może przebiegać bezboleśnie. W podzielonym społeczeństwie (a wszystkie nowoczesne społeczeństwa integrują się przez podział) istnieje wiele stronnictw, a każde stronnictwo chce zapomnieć o czym innym. Oficjalna pamięć jest więc pewnym kompromisem, który odzwierciedla aktualną równowagę sił. I podobnie, jak nie jest nigdy z góry dana, tak też nie jest dana (nam) raz na zawsze.


Czy w Polsce powstanie oficjalna pamięć o katastrofie w Smoleńsku? Czy może powstać już teraz? I czy jest w ogóle potrzebna? Nie wszystko, co się przydarza w dziejach wspólnoty politycznej, zostaje przecież upamiętnione. Niektóre wydarzenia okazują się w końcu nie tak ważne, inne zaś ważne, ale zbyt dzielące, by o nich przypominać. Może okazać się, że sama katastrofa smoleńska nie będzie szczególnie pamiętana, ale wpłynie na kształt pamięci o innych wydarzeniach (np. Katyniu i Powstaniu Warszawskim), na nasz stosunek do trudnych tematów w przeszłości polsko-rosyjskiej czy na ocenę polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego. A może pamięć po Smoleńsku utrwali się w postaci, którą widzimy teraz – wielorakiej i rozproszonej?  

 

 

Cały tekst w „Tygodniku Powszechnym” (nr 35, 29 sierpnia 2010). 

 

Komentarze
Dodaj nowy
antenka_beretowa   |27.08.2010 12:32:25
Katastrofa smoleńska, w całym jej tragikomicznym,żywiołowym idiotyźmie łącznie
z okolicznościami, bezpośrednimi i historyczno - "charakterologicznymi"
oraz z dziwnym podobieństwem do wielu poprzednich, mogła przydarzyć się chyba
tylko Polakom.W zwiąku z tym, obawiam się ,że posłannicze osamotnienie w
wypieraniu poczucia śmieszności po raz kolejny zostanie znieczulone wieńcami ,
pomnikami i zawrzeszczane oraz zawyte plemiennym , mitomańskim klajstrem
Rymkiewicza.Ale Joda na Krakowskim daje jakieś nadzieje jednak chyba,bo z tego
punktu widzenia katastrofa może stać się punktem zwrotnym przekroczenia masy
krytycznej wielkiego wrzoda absurdu na polskiej, patriotycznej dupie, którego
imię 44 oraz miliony.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 27.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.29607 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273