|
Matylda Młocka, Rzeczpospolita: Przed drugą turą wyborów prezydenckich obaj kandydaci zabiegają o poparcie Grzegorza Napieralskiego, który wypadł zaskakująco dobrze w pierwszej turze. Kogo powinien poprzeć kandydat SLD?
Kinga Dunin, Krytyka Polityczna: Nikogo. Myślę, że Grzegorz Napieralski ostatecznie tak właśnie postąpi.Powie, że każdy powinien zastanowić się nad programem kandydatów, porównać z lewicowymi wartościami i rozważyć sprawę w swoim sumieniu.
A pani kogo poprze?
Do obu kandydatów odczuwam podobny dystans. Ten wybór nie jest dla mnie żadnym wyborem. Obaj kandydaci są w gruncie rzeczy podobnie konserwatywni obyczajowo i bez względu na to, co mówią, mają podobną wizję gospodarki. Nie podzielam też paniki związanej z Jarosławem Kaczyńskim. Jest moim przeciwnikiem ideowym, nie czuję do niego sympatii, ale nie uważam, że jego prezydentura zniszczy Polskę, chociaż rzeczywiście może nam zaszkodzić na arenie międzynarodowej. Mimo to nie muszę głosować na Komorowskiego przeciw Kaczyńskiemu.
W pierwszej turze był jeszcze jeden ważny kandydat. Co jego wynik oznacza dla polskiej lewicy?
Dobry wynik Grzegorza Napieralskiego oznacza pewne przesunięcie na scenie politycznej, które będzie dla niej korzystne. Gdy mówi się „lewica”, przeważnie ma się na myśli partię polityczną, która ma reprezentować lewicę. Dla mnie odrodzenie lewicy w Polsce oznacza przede wszystkim niezbędną zmianę konstrukcji sceny politycznej.
Zalegitymizowanie pewnych postulatów lewicowych.
Po co mamy się przesuwać na lewo?
Na tle Europy u nas wszystko jest bardziej prawicowe. Wyglądało na to, że grozi nam sytuacja, w której będziemy mieli układ dwubiegunowy PO – PiS – dwie bardzo konserwatywne obyczajowo i w gruncie rzeczy prawicowe gospodarczo partie. To, co się stało, czyli poparcie Napieralskiego przez większą, niż się spodziewano, grupę wyborców, pokazało, że jest wiele osób, które nie godzą się na to, by jedyny wybór był między jedną a drugą prawicą. Dla wielu wyborców te dwie prawice to zdecydowanie za mało. […]
Wynik Napieralskiego jest jednak gorszy od rezultatów jego głównych rywali. Może znaczy to, że w Polsce lewica nie jest potrzebna?
Lewica rozumiana jako zestaw poglądów istnieje i będzie istniała. Nie miała jednak nigdy odpowiedniej reprezentacji w polityce. To, że Grzegorz Napieralski uzyskał takie poparcie, w dużej mierze zawdzięcza pracy lewicy pozaparlamentarnej. Pojawienie się nowych haseł, nowego języka to nie jest zasługa SLD.Minęło 20 lat. Polska się laicyzuje, liberalizuje. W związku z tym scena polityczna musi się w kierunku społeczeństwa przesunąć. Ważne stają się postulaty narzucone przez ruchy, które nawet nie szukały reprezentacji parlamentarnej: parytety, in vitro, związki partnerskie to są sprawy siłą rzeczy kojarzące się z lewicą, a nie z prawicą.
Czytaj cały wywiad
Na podobny temat
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...