Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Katalog Książek KP

30 tom w serii idee

buden_okladka_150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Piątek: Bez czytania staniemy się barbarzyńcami Drukuj
Tomasz Piątek w rozmowie z Edytą Błaszczak   
09.09.2010

ksiazki.jpgEdyta Błaszczak: Dlaczego walczy pan o zerowy VAT na książki?

Tomasz Piątek, Krytyka Polityczna: Bo nasza cywilizacja jest oparta na słowie pisanym i drukowanym. Nasz sposób myślenia, dowodzenie logiczne, przywiązanie do faktu, dowodu, dotrzymywanie obietnic - wszystkie te rzeczy są niemożliwe w kulturze opartej na słowie mówionym. Jak mówili Rzymianie: tylko to zostanie zapamiętane, co jest zapisane. Jednak przede wszystkim czytanie uczy ludzi koncentracji oraz zapamiętywania danych i faktów. To powinno odbywać się za pomocą książki tradycyjnej lub elektronicznej, a nie przez internet. Kiedyś ludzie narzekali, że 20 kanałów telewizji prowadzi do tego, że przeskakując z programu na program, niczego nie ogląda się do końca, a więc niczego się nie rozumie, nie zapamiętuje. Teraz istnieją miliardy stron, efekt niezrozumienia jest zwielokrotniony.

Boi się pan przyszłości bez czytania?

Chcę, żeby nasze dzieci czytały książki. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie uratować cywilizację. Jeśli nie uratujemy książki, to nie uratujemy czytania - jako treningu myślenia i odczuwania. Staniemy się społeczeństwem, w którym nikt z nikim nie będzie mógł się dogadać, z nikim na nic nie będzie można się umówić. Boje się powrotu średniowiecza, kiedy zniszczenie tradycji literackich spowodowało zawalenie się struktur państwowych i rozpad społeczeństwa. Żeby do tego nie doszło, potrzebne są biblioteki, łatwy i tani dostęp do książki oraz zupełnie inna szkoła. Jestem za radykalnymi rozwiązaniami - wychowanie dzieci powinno być oparte na zakazach i ograniczeniach - nie mówię oczywiście o przemocy. Ale tak jak nie dajemy dzieciom alkoholu do 18 tego roku życia, tak samo powinniśmy je trzymać z dala od kultury audiowizualnej, od gier i filmów. Młody człowiek powinien mieć dwie rozrywki do osiemnastki: sport i książki.

  

Fragment rozmowy, która ukazała się w „Metrze”     

  

Komentarze
Dodaj nowy
ubik   |09.09.2010 14:54:18
Gdyby katolicy czytali Nowy Testament Polska wyglądałaby może trochę inaczej.
VAT na książki to hańba.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 15:49:40
"Boje się powrotu średniowiecza, kiedy zniszczenie tradycji literackich
spowodowało zawalenie się struktur państwowych i rozpad społeczeństwa."

Ten
fragment zabawny. Ludzi potrafiących czytać i pisać było wówczas bardzo mało w
stosunku do ogółu społeczeństwa. Przyczyny upadku cesarstwa były zupełnie inne.
Tzn. psucie pieniądza przez cesarzy, inflacja, następne cesarz wprowadził ceny
maksymalne na żywność i to był koniec. Rolnictwo przestało produkować żywność
dla miast, ludzie wynieśli się z miast i finto. Cesarz oczywiście po drodze
wymyślił zakaz opuszczania miasta. Cesarstwo wykończył niezamierzony socjalizm.
Liczba osób potrafiących pisać w Bizancjum chyba nie spadła w stosunku do
cesarstwa wcześniejszego. Polecam też film pt.Agora w tym temacie. Cieszę się że
Pan Piątek ubolewa nad upadkiem Rzymu, zapewne z niechęci do religii, to
podobnie jak i ja.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 16:00:29
Odnośnie stawki VAT:
1. Liczba książek sprzedawanych w Polsce od lat wzrasta, a
czytelnictwo spada. (źródło: blog J.Klejnockiego) Korelacja ujemna. Jak zakupy
spadną to być może czytelnictwo wzrośnie (taki skutek miałby dłuższy kryzys).
Polacy kupują książki na później. Jak przestaną kupować zaczną czytać.
2. Popyt
na książki jest wbrew pozorom dosyć sztywny. Kupują tylko bogaci. Dla nich VAT
nie ma większego znaczenia. VAT powinien być 23 %.
3. Biedni chodzą do
bibliotek, albo nie czytają. Jeśli państwo ma nadmiar pieniędzy, niech inwestuje
w biblioteki publiczne, a nie w zyski wydawców.
4. Skuteczne są wyłącznie
dotacje ograniczone i precyzyjnie adresowane. Większość książek sprzedawanych w
księgarniach to chłam na poziomie serialu telewizyjnego. Proszę sprawdzić co się
najlepiej sprzedaje. Dotowanie tego chłamu to strata pieniędzy. Państwo powinno
dotować wyłącznie pierwsze wydania literatury naukowej i literatury wysokiej,
także tłumaczenia. Czyli tylko badania podstawowe, nie wszystko. Za
pośrednictwem ministerstw kultury, edukacji, nauki. Żadnych ulg podatkowych.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 17:00:29
Ja bym chciał też ostrzec przed uwielbieniem dla wykształconej elity. Istnieje
wiele przykładów braku rozsądku u osób wielce wykształconych. Poza tym
wykształcone elity humanistyczne mają skłonność do konserwowania stanu państwa,
kultury, gospodarki, co w skrajnym przypadku prowadzi do braku rozwoju.
ubik   |09.09.2010 17:53:40
O odkryciach Pana Mazura: 1) film Agora opowiada o upadającej wysokiej
cywilizacji rzymskiej - gdzie kobieta mogła zostać filozofem - pod naporem
chrześcijańskiego analfabetyzmu i ciemnoty. Jest to obraz przerysowany, ale co
do zarysu prawdziwy - wśród chrześcijan tylko część mnichów potrafiła czytać,
elity świeckie były długo analfabetami (casus Karola Wielkiego), elity rzymskie
były mimo wszystko kulturalniejsze. Generalnie cesarstwo upadło pod naporem
ludów barbarzyńskich złożonych z analfabetów.
2) Wywody Pana Mazura o książkach
dosyć dowolne. Można np. podejrzewać, że więcej czytają studenci i młodzież,
która ma mało kasy. Znana jest zasada, że ludzie którzy mają czas na czytanie
nie mają pieniędzy i odwrotnie. Czytanie czytadeł może być wstępem do rzeczy
poważniejszych, a sama czynność czytania książek oznacza inny rodzaj myślenia
niż przy telewizji, itd.
3) Tak Panie Mazur, Polska to jest miejsce, gdzie się
wielbi wyształcone elity i dlatego nauczyciele zarabiają po tysiąc złotych, a na
naukę wydaje się 0,6% budżetu, gdy w krajach mniej wielbiących 3-4%.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 19:11:51
Ad. 3. Nigdzie nie napisałem, że w Polsce wielbi się wykształcone elity.
Podejrzewam o to jedynie redaktora Piątka. Nie napisałem też nigdzie, że
nauczyciele są wykształconą elitą. Nie wiem ile zarabiają nauczyciele i od czego
to zależy. Chyba od stażu i tzw. dyplomowania. Pensje nauczycielom należy
podnieść, ale nie równo. O tym powinien decydować dyrektor szkoły nie ustawa.
Nie mogą wszyscy zarabiać tyle samo. A jeżeli już ustalamy pensje na poziomie
państwa, to weźmy pod uwagę rangę szkoły (podstawowa, gimnazjum, liceum) i
przedmiot nauczania.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 19:16:10
Ad. 2. Jeśli chodzi o wspierane uczniów wprowadźmy obniżoną stawkę na
podręczniki szkolne i nic więcej.
KrzysztofMazur   |09.09.2010 19:59:20
Ad.1. Zgadzam się w ocenie filmu i chrześcijaństwa.
Pytanie brzmi, dlaczego
analfabetyzm i ciemnota pokonały wysoką cywilizację rzymską? Stało się tak z
powodów ekonomicznych, o których napisałem i z powodu zakonserwowanej struktury
społecznej, tj. niewolnictwa. Elity rzymskie nierealistycznie usiłowały zachować
status quo. Zabrakło egalitaryzmu i skończyło się na rewolucji. Podobnie:
dlaczego Rzymianie podbili Greków? Dlaczego Grecy podbili Egipt? Dlaczego upadły
średniowieczne Chiny? Dlaczego Muzułmanie podbili Bizancjum? W każdym z tych
przypadków wykształcone elity nie pomogły, ale pogorszyły sytuację , trzymając
się status quo.
Rewolucja chrześcijańska była inwazją analfabetyzmu i ciemnoty,
doprowadziła do zahamowania rozwoju wiedzy i do jej likwidacji, ale też
zlikwidowała niewolnictwo, co umożliwiło niepiśmiennym chłopom rozpoczęcie
postępu technicznego w rolnictwie.
Europa Zachodnia była cywilizacyjnym
zadupiem, ale to zadupie się rozwinęło, w przeciwieństwie do bardziej
kulturalnych regionów Bizancjum, Arabów i Chin. Dlaczego? Być może dzięki
niekulturalnej anarchii.
paproszek   |09.09.2010 20:45:24
pfuj! jaki ohydny konserwatysta! cywilizacja - co to za słowo? Może
christianitas jeszcze? Uwaga, uwaga, zaraz będzie wykształcenia klasycznego
bronić.Kryptokatolik…!
ubik   |09.09.2010 21:37:01
Panu Mazurowi: to prawda, przy ocenie roli chrześcijaństwa bardzo ważna jest
kwestia zniesienia niewolnictwa, która nie tylko cywilizacyjnie, ale i moralnie
musi zostać oceniona jako bardzo postępowa. Takie zagubione słowo… postęp.
Także religia chrześcijańska treściowo bardzo nowoczesna i ciekawa w stosunku do
rzymskiego politeizmu, chociaż… te antyseksualne chrześcijańskie
idiosynkrazje…
paproszek   |09.09.2010 21:53:21
proszę Pana! chrześcijanie nie znieśli niewolnictwa, nie przeprowadzono nigdy
żadnych chrześcijańskich odgórnych reform stosunków własności. Jeżeli
chrześcijaństwo było postępowe to właśnie ze względu na "te antyseksualne
chrześcijańskie
idiosynkrazje
ubik   |09.09.2010 22:37:49
Chrześcijanie pierwszych wieków byli zdecydowanymi przeciwnikami niewolnictwa
(jak mówią ewangelie śmierć Jezusa miała ludzi wyzwolić z niewoli) i ta postawa
była ważna w procesie odrzucenia niewolnictwa. Inna sprawa, że nie przeszkadzało
im to dużo później akceptować niewolnictwa Murzynów, czy poddaństwa chłopów w
Polsce, których uważali za gorszą rasę (potomków Chama syna Noego, stąd cham)
przeznaczoną do panowania nad nimi. To już odrębna kwestia. Natomiast nie widzę
nic pozytywnego w obsesyjnej wrogości chrześcijaństwa wobec seksu czy
homoseksualizmu (nakaz zabijania gejów).
step  - Lektura dla pana Mazura   |10.09.2010 00:54:43
Walter Ong (jezuita zresztą): Orality and Litteracy
step  - Po przeczytaniu   |10.09.2010 00:56:08
Po przeczytaniu pogadamy sobie o tym, jak piśmienność wpłynęła na powstanie i
upadek cywilizacji antycznej
Gnębon Puczymorda   |10.09.2010 02:07:59
Cytat:
Jak mówili Rzymianie: tylko to zostanie zapamiętane, co jest zapisane.
Jednak przede wszystkim czytanie uczy ludzi koncentracji
oraz zapamiętywania danych i faktów.


Drogi Tomaszu Piątku. Rzymianie Rzymianami, ale na przykład Platon
mówił akurat coś odwrotnego - że czytanie książek sprzyja OSŁABIENIU
pamięci. Odpowiedni wywód (bardzo znany) możesz znaleźć w Fajdrosie.
Jeśli nie masz na to czasu, zajrzyj przynajmniej do Orality and Literacy, str. 78-80 (wydanie z 2002). Tak nawiasem, p. Mazur nie znajdzie w tej
książce żadnych przyczynków do upadku cywilizacji antycznej, więc nie
rób mu apetytu.

Ale generalnie zgadzam się, że trzeba czytać. Dla mnie
było naprawdę wielkim zaskoczeniem, że poliglota, piątkowy
maturzysta etc. etc. nie potrafił przeczytać ze zrozumieniem paru
nieskomplikowanych akapitów ułożonych przez Piskorskiego. Owszem, krętactwo
to styl tego pana, ale akurat nie w prozie.

I jeszcze
na zakończenie zestawienie dwóch cytatów.

Tomasz Piątek:

Cytat:
Boje się powrotu średniowiecza, kiedy zniszczenie tradycji literackich
spowodowało…


Walter Ong (ze str. 112):

Cytat:
As the paradoxical relationships of orality and literacy in rhetoric and
Learned Latin suggest, the transition from orality to literacy was
slow […]. The Middle Ages used texts far more than ancient Greece and Rome, teachers lectured on texts in the universities, and yet never tested
knowledge or intellectual prowess by writing, but always by oral dispute -
a practice continued in diminishing ways into the nineteenth century
and today still surviving vestigially in the defense of the
doctoral dissertation in the fewer and fewer places where this is
practiced.
step  - Przestań się ośmieszać   |10.09.2010 10:34:11
Tani Gnębonie Puczymordo (przymiotnik "Drogi" nie pasuje do
ciebie)

Przestań się ośmieszać. Cytując wyrwane z kontekstu kilka zdań, nie
zmienisz wymowy całej książki, w której pan Mazur znajdzie wiele na temat tego,
jak słowo pisane stworzyło cywilizację i o tym, czy cywilizacja w ogóle może bez
słowa pisanego istnieć. A każdy, kto czyta ze zrozumieniem, widzi, że losy
cywilizacji antycznej są tu idealnym przykładem (czyżbyś uważał, że to piśmienni
barbarzyńcy zniszczyli imperium niepiśmiennych Rzymian? Jeśli tak, to odsyłam
już nie do Onga, najwyraźniej zbyt trudnego, ale do podręcznika historii z
podstawówki).

Ty tego nie znalazłeś, bo nie czytasz ze zrozumieniem i nie
wyciągasz wniosków. Ty zresztą w ogóle nie czytasz, tylko używasz opcji Find
żeby znaleźć w elektronicznym tekście jakąś frazę, która, jak ci się zdaje,
zaprzecza temu, co powiedziałem (i przy okazji pary tysiącom innych informacji
zawartych w dziele Onga). Chyba czas już dorosnąć?

Kuriozalnym przykładem są
twoje wywody, które tu niedawno zamieściłeś, na temat mojego rzekomego
niezrozumienia Piskorskiego. Trzystronicowe wywody oparłeś na jednym słówku
"niby".

Podziwiam twoją pracowitość, niezwykłą fascynację moją osobą i
kompletne oderwanie od rzeczywistości, które sprawia, że nie widzisz, jak robisz
z siebie idiotę.
Gnębon Puczymorda   |10.09.2010 12:47:22
Cytat:
Tani Gnębonie […] Przestań się ośmieszać […] nie czytasz ze
zrozumieniem […] nie widzisz, jak robisz z siebie idiotę.


Chyba znowu nerwy ci puściły. Czy ty naprawdę wierzysz, że gdy mi
nawymyślasz, zaczynasz mieć rację? Znów usiłowałeś zaszpanować tym Ongiem,
ale nie stać cię na ani jeden konkret, same gładkie ogólniki
("pary tysiącom innych informacji zawartych w dziele Onga").

Cytat:
Trzystronicowe wywody oparłeś na jednym słówku "niby".


To "jedno słówko" zmienia sens wypowiedzi - działa jak
zaprzeczenie. Taki niby z ciebie lingwista i miłośnik logiki, a o tym
nie wiesz?

A teraz do rzeczy. Piszesz bez sensu:

Cytat:
pan Mazur znajdzie wiele na temat tego,jak słowo pisane stworzyło
cywilizację i o tym, czy cywilizacja w ogóle może bez słowa
pisanego istnieć


Pan Mazur nigdzie temu banałowi nie przeczył. Zadał ciekawsze
pytanie:

Cytat:
dlaczego analfabetyzm i ciemnota pokonały wysoką cywilizację rzymską?


Masz na ten temat coś do powiedzenia? 

Upadek zachodniej części
imperium rzymskiego to ciekawy temat. Wbrew temu, co może piszą
w "podręczniku historii z podstawówki", który czytałeś,
barbarzyńcy go nie zniszczyli. Oni tylko to strupieszałe imperium przejęli
- i to w sposób tak nieefektowny, że współcześni właściwie tego nie
zauważyli.

Wbrew naiwnym potocznym wyobrażeniom ówczesne
"barbarzyńskie" elity nie były wyraźnie gorzej wykształcone
od elit rzymskich - choćby dlatego, że już od dawna były częścią tych
elit. Odoaker, który posłał na emeryturę małego Romulusa Augustulusa, sam
też był "wychowankiem" zachodniego imperium.

Gdybyś chciał
wyjść poza poziom podręcznika z podstawówki, polecam
"Późne cesarstwo rzymskie" Averil Cameron.

PS. Być może
rzeczywiście robię z siebie idiotę zachęcając cię do czytania i myślenia,
ale trudno, poświęcę się dla mojego ulubionego felietonisty specjalnej
troski.
Cercamon   |10.09.2010 12:44:27
Tani Gnębonie Puczymordo (przymiotnik "Drogi" nie pasuje
do
ciebie)


Ale diss… jak z podstawówki.

Zerowy VAT na książki, owszem, fajna
sprawa. Tylko wyjaśnijcie mi czemu w takim razie jest 22% VAT na płyty
CD i nikt nie prostestuje ani udziela na ten temat mądrych wywiadów jak to
cywilizacja bez muzyki stanie się niewrażliwa na piękno i obumrze? Czy
uważacie, że muzyka jest mniej ważna od literatury?
Pomijam już
piramidalne absurdy jakie z tego powodu powstają - np ostatnio
na stacji benzynowej widzałem nową płytę zespołu Bayer Full za jedyne
15zł. Czemu tak tanio? Bo wydana, tak tak, jako książka! Z zerowym
VATEM. Przejrzałem nawet z ciekawości - w tej ‘książce’ parę stron z
atrakcyjnymi fotkami zespołu i informacją, że Mietek iteresuje się sportem
a ulubiona książka Zbyszka to Potop. I już 0% VATU. Niedługo w tym
kraju będzie opłacało się sprzedawać jabłka jako gruszki lub gruszki
jako jabłka.
ubik   |10.09.2010 14:22:42
Zerowy VAT na książki to nie jest fajna sprawa, ale kwestia fundamentalna i
porównywanie go do VATu na płyty CD świadczy o całkowitym ogłupieniu. Co do
ataków flankowych Gnębona na Piątka, to ładnie mu się udało z tą kwestią
pamięci. Jan Assman (Pamięć kulturowa) o tym chyba pisze, powołując się również
na Platona, że brak piśmienności służył pamięci, bo nie można było odwołać do
tekstu pisanego i wszystko trzeba było wkuwać na pamięć. Ślady oralności są u
Homera czy w Starym Testamencie. To oczywiście nie zmienia faktu, że nie ma to
nic wspólnego z tym o czym pisał Piątek, bo dzisiaj mamy opozycję kultura
obrazkowa versus pismo, a nie oralność versus piśmienność.
Cercamon   |10.09.2010 16:24:40
Zerowy VAT na książki to nie jest fajna sprawa, ale kwestia fundamentalna
i
porównywanie go do VATu na płyty CD świadczy o całkowitym ogłupieniu.


Ok, to jeśli możesz to wyjaśnij mi, bo jestem totalnie ogłupiony
‘neoliberalnym praniem mózgu’, czemu vat na książki to kwestia
fundamentalna a na płyty cd już nie taka fundamentalna?
ubik   |10.09.2010 21:50:38
Jasne, lepiej mieć głupie, niewykształcone społeczeństwo, takim się łatwiej
manipuluje i wciska kit, że jedynym problemem Polski jest "zły wilk"
Kaczyński, bez którego byłaby to kraina mlekiem i miodem płynąca.
Cercamon   |11.09.2010 01:45:32
Idąc Twoim tokiem myślenia - uważasz, że tzw ‘wykształcone społeczeństwo’ nie
musi znać Chopina, Bacha i Steve’a Reicha?
ubik   |11.09.2010 10:00:50
Zlituj żesz się, przecież to jest trochę mniej ważne od podstawowej wiedzy o
świecie, aby sobie w tym świecie umieć radzić.
Cercamon   |12.09.2010 13:46:53
Ale dlaczego, i na jakiej podstawie twierdzisz, że Chopin był mniej ważny
niż
Słowacki? I co to jest ta ‘podstawowa wiedza o świecie’.
Zresztą nawet
jeśli
uznać słuszność argumentu o ‘podstawowej wiedzy o świecie’ to przemawia on
za 0%
vatu na podręczniki szkolne, a nie na wszystkie książki takie jak np
harlequiny,
tanie kryminały czy książko-płyty Bayer Full - to chyba nie jest
podstawowa
wiedza o świecie…
Zbanowany GP  - Gnębon żegna się   |10.09.2010 20:29:41
Chciałem serdecznie pożegnać się ze wszystkimi, którzy tutaj czytali moje
posty. Z tymi, którym się podobały, jak również z tymi, którym się
nie podobały.

Osobno żegnam się z p. Tomaszem Piątkiem, któremu po
prostu ja się nie spodobałem i dlatego, pstryk, po
refo-lewo-chrześcijańsku doniósł na mnie do admina - wskutek czego zostałem właśnie zbanowany.

Ale nie ma tego złego… Przynajmniej objawiło się, wg jakich reguł
gry pogrywa p. Piątek. Więc żeby potem nie było, że
nie ostrzegałem!

Niżej wklejam surrealistyczny list, jaki
otrzymałem od Redakcji "Krytyki Politycznej"> Zachowam go jako miłą
memu sercu pamiątkę.

Gnębon Puczymorda
gnebon@wp.eu

Cytat:
Szanowna/y Pani/Panie

Z przykrością musimy powiadomić Panią/Pana, że
złamał/a Pani/Pan następujące
punkty regulaminu:
http://www.krytykapolityczna.pl/Regul amin-forum-i
-komentarzy/menu-id-34.html

"4. Niedopuszczalne jest umieszczanie
wypowiedzi sprzecznych z prawem polskim i międzynarodowym, wzywających
do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, związanej z orientacją
seksualną, płcią i wiekiem etc. oraz treści
faszystowskich, wulgarnych, obraźliwych, propagujących
przemoc, naruszających prawa innych osób itp."

"5.
Niedopuszczalne jest umieszczanie treści uznanych powszechnie
za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady
netykiety."

W Pani/Pana przypadku szczególnie
drastycznym naruszeniem netykiety było obsesyjne atakowanie jednego
autora i użytkownika, mające znamiona trollingu i
net-stalkingu.

Wielokrotnie zarzucał/a mu Pani/Pan chamstwo i
ignorancję, jak również oskarżał/a o kłamstwo i
niedouczenie. Wykorzystywał/a Pani/Pan w tym celu tendencyjnie wybrane
cytaty nie tylko z tekstów zamieszczonych na portalu, ale także z
drukowanych dzieł autora oraz osób trzecich przez autora
przytaczanych. Groził/a mu Pani/Pan, zapowiadając
szczególnie intensywne "monitorowanie kłamstw". Przy tym sam/a
nie stronił/a Pani/Pan od przekręcania prawdy.

W tej sytuacji nie
pozostawił/a nam Pani/Pan innego wyjścia, jak tylko
zablokowanie Pani/Panu możliwości logowania się i
zamieszczania komentarzy na portalu KP.

Mamy nadzieję, że taka
reakcja z naszej strony pomoże Pani/Panu przemyśleć własną
postawę.

Z poważaniem

Redakcja "Krytyki Politycznej"
Cercamon   |10.09.2010 22:07:51
Trudno mi uwierzyć, że to nie jakis ponury żart. Krytyka która ma ambicje
żeby
być ostoją wolności słowa i ośrodkiem kreatywnej krytyki banuje Gnębona,
którego
posty były i są CZYSTO MERYTORYCZNĄ KRYTYKĄ, można się z jego
argumentacją
zgadzać lub nie ale trzeba przyznać, że jest bodaj ostatnim tu
komentatorem
którego można posądzić o trolling. Pan Piątek, wyprowadzony z
równowagi przez
celnośc argumentacji Gnębona nie umiał na nią sensownie
odpowiedzieć tylko jak
dziecko w podstawówce poleciał na skargę do admina czym
tylko pokazał dobitnie
swoją słabość. Ja osobiście wysyłam protest w tej
sprawie do adminów KP, i
apeluję do wszystkich użytkowników którzy cenią
wolność słowa o to samo,
niezależnie od ich poglądów. A jeśli Gnębon nie
zostanie odbanowany ja również
przestanę się udzielać na tym forum, o którym
miałem znacznie wyższe mniemanie.
KrzysztofMazur   |11.09.2010 18:19:55
Oczywiście nie jestem w stanie się odnieść do książki, której nie czytałem i
prawdopodobnie nie przeczytam. Z powodu rozbieżnych zainteresowań, czasu i
możliwości finansowych i językowych. Na podstawie internatu ustaliłem jedynie,
że pan Ong literaturoznawcą jest. Mogę jedynie przedstawić swoje
stanowisko.

Sposób przedstawiania historii w szkołach, podręcznikach do
historii i podręcznikach do historii literatury wydaje mi się zdecydowanie
mylący. Podręczniki historii koncentrują się na wojnach, a historycy literatury
na swojej dziedzinie i w efekcie przecenia się rolę jednego i drugiego. A
przedstawiciele innych zawodów nie zajmują się historią i ten nierealistyczny
pogląd się upowszechnia. Ze źródeł pisanych można wysnuć tak wniosek, że pismo
jest najważniejszą i jedyną siłą sprawczą. Mój mózg i inne źródła podpowiadają
coś innego. Cywilizacja nie tylko nie była stworzona przez piśmiennictwo, ale i
nie była wynikiem świadomych działań ludzi i w takim sensie nie była dziełem
rozumu, ale raczej jest zbiorem tradycji powstających stopniowo, samoistnie i w
sposób niezaplanowany. Rozum jest jedną z tych wielu tradycji, które samoistne
powstały. Pozostałe to język i moralność. Żadna z nich nie stworzyła
pozostałych, ale tworzyły się równolegle przez kilka milionów lat. Tu cytat z
neoliberała : Moralność nie ma charakteru instynktownego ani nie jest tworem
rozumu, lecz stanowi odrębną tradycję pomiędzy instynktem a rozumem.() Nasze
tradycje moralne, jak wiele innych aspektów naszej kultury, rozwinęły się
równolegle wraz z naszym rozumem, nie zaś jako jego wytwór. Choć może się to
wydać niektórym zaskakujące i paradoksalne, owe tradycje moralne przewyższają
zdolności rozumu. (Hayek Zgubna pycha rozumu str. 18) Po pierwsze, istnieje tak
zwana wrodzona moralność, związana z naszymi instynktami. () Po drugie, istnieje
rozwinięta moralność, która stworzyła i podtrzymuje ład rozszerzony. Jak
widzieliśmy, moralność ta sytuuje się pomiędzy instynktem a rozumem, w położeniu
przesłoniętym przez błędnie rozumianą opozycję instynktu wobec rozumu. (j.w.
str. 109) Podobny pogląd, że moralność nie została i nie mogła zostać wymyślona
przez nikogo w sposób świadomy znalazłem u mało znanego (i skądinąd nudnego)
filozofa James Griffin Sąd wartościujący. Jak doskonalić przekonania etyczne.
Autor analizuje i odrzuca wszystkie systemy moralne wyprodukowane przez
filozofów.
Przed powstaniem piśmiennictwa nie tylko mogła istnieć cywilizacja,
ale istniała, co prawda prymitywna. Istniała jednak moralność i język (kilka
milionów lat ewolucji), kultura przekazywana z pokolenia na pokolenie (40 000
lat temu), religia, sztuka, rolnictwo (10 000-8000 lat p.n.e.), miasta
(8000-7000 lat p.n.e.), handel, podział pracy, pieniądz. Nie było świadomego
rozwoju wiedzy, ale zdarzały się wynalazki. Dzisiaj też większość ludzi na
świecie chyba nie umie czytać, a cywilizacja w okrojonej formie do nich trafia.
Oczywiście bez pisma daleko się nie ujedzie, ale nie jest też prawdą, że wiedza
zawsze spływa z góry na dół od wykształconych do niewykształconych. Większość
wynalazców i dzisiaj nie jest intelektualistami o szerokich horyzontach.

Z
punktu widzenia historyka literatury i częściowo historyka nauki średniowiecze
zgłasza wczesne było dziurą, ale z punktu widzenia gospodarki dziury nie było.
We wczesnym średniowieczu powstał postęp techniczny stosowany stale w gospodarce
za sprawą niepiśmiennych chłopów. Kościół był pierwszą organizacją umożliwiającą
awans społeczny osobom z nizin społecznych, oczywiście niewielkiej liczbie. W
XII wieku powstały uniwersytety formalnie niezależne od władz duchowych i
świeckich. To czego tam uczono, nie nazwalibyśmy dzisiaj nauką, ale samo
powstanie instytucji umożliwiło późniejszy rozwój nauki i jej niezależność.
Powstał w Europie Zachodniej pierwszy formalny rozdział władzy świeckiej i
duchowej, którego nie było w starożytności, w Chinach, w Bizancjum i u Arabów.
Była to względne słaba władza. Oczywiście z dzisiejszego punktu widzenia słaba
to była wolność.

Jeśli chodzi o porównanie elity rzymskiej ze średniowieczną,
to ja bym raczej wdział w rzymianach bezideowych, indyferentnych i zblazowanych
dzisiejszych tzw. neoliberałów, za to biskupi chrześcijańscy z IV wieku są dla
mnie kimś w rodzaju wykształconych, fanatycznych demagogów i zawodowych
rewolucjonistów niszczących system od środka. Masy chrześcijańskie były
nieoświecone, ale nie elity w IV wieku, kiedy chrześcijaństwo zdobyło władzę i
przejęło kontrolę nad cesarstwem przekształcając je w Bizancjum. Upadek
cesarstwa zachodniego nastąpił dopiero dalej w V wieku, a cesarstwo wschodnie
pozostało i było państwem scentralizowanej władzy w rękach niewielkiej grupy
intelektualistów, walczących między sobą o władzę za pomocą intelektualnych
sporów o naturę Jezusa (325-843). Było to w moich oczach państwo religijnego
socjalizmu. Większa jego część wpadła w ręce Arabów, którzy byli wówczas
bardziej tolerancyjni. Niestety Arabowie stracili tolerancję wraz z sukcesem i
wykształceniem.

W starożytnej Grecji elity intelektualne były często przeciwne
rozwojowi gospodarki, gdyż wolny handel kojarzył się im z brakiem celu, chaosem,
rozprzężeniem moralnym, nierównością społeczną i brakiem rozumu (Popper
Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie T1 Urok Platona i początek T2). Domagały
się rządów inteligencji, czyli filozofów. Wszystkie te argumenty przetrwały do
dzisiaj i nie bardzo widać nowe. W Chinach intelektualiści przekonali cesarza,
żeby zablokował handel zagraniczny w roku 1434, dzięki czemu Chiny nie podbiły
świata.

W sprawie upadku cesarstwa kolejność jest jednoznaczna. Najpierw
skończyła się ekspansja terytorialna (180), potem nastąpiła inflacja na skutek
psucia pieniądza, dalej kontrola cen i płac (Dioklecjan 301), przekształcenie
podatków w daniny w naturze, ucieczka ludności z miast, przywiązanie rolników do
ziemi i dziedziczenie zawodów (332). Po gospodarce zaczęło upadać państwo, a
następnie kultura.
Rondo Cameron, Larry Neal, Historia gospodarcza świata od
paleolitu do naszych czasów:
Pod koniec IV wieku cesarstwo zachodniorzymskie
przypominało kolosa na glinianych nogach, który stopniowo ugina się pod własnym
ciężarem.
Społeczeństwo bazujące na systemie niewolniczym może bowiem stworzyć
mistrzowskie dzieła w dziedzinie sztuki i literatury, ale nie będzie w stanie
zapewnić trwałego wzrostu gospodarczego. (str.50-51)

Tom się napisał.
ubik   |11.09.2010 22:09:56
Panie Mazur, pan się chyba za bardzo przejął tą sprawą i Piątkiem, a ta książka
Onga wisi cała w internecie po angielsku, ale chyba była też tłumaczona na
polski, ja w każdym razie tego nie czytałem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.58239 Seconds