Biografia Krzywonos
KP22: prze-moc
Komentarze
CYTAT DNIA
Krytyczna misja pomnika i monumentu jest stłumiona przez kontynuację
niewolnictwa z przeszłości i przez nadmierną i bezkrytyczną pamięć
uroczystych obowiązków i funkcji. Pomimo wszystkich bolesnych wydarzeń
i doświadczeń, których byliśmy uczestnikami (pomniki także), pomimo
wielu ofiar i istnienia "przetrwańców", władze nie pozwalają na
swobodne dawanie świadectwa, protestowanie i krytykę w przestrzeni
publicznej. Pomniki i monumenty są nieczynne, zmuszone do trwania w
milczeniu, w rzeczywistym i symbolicznym odcięciu od współczesnych
realiów i doświadczeń.
Krzysztof Wodiczko, Miasto, demokracja i sztuka
|
|
O garniturze Jasia Kapeli |
|
|
Piotr Marecki
|
|
24.10.2008 |
|
Tydzień temu ogłosiłem niemoc prozatorską Sławomira Shuty, który zdesperowany szuka na ślepo sił w poezji. O swojej niemocy wprost mówi inny prozaik mojego pokolenia - Wojciech Kuczok. Jego film „Senność” jest gorszy niż „Samotność w sieci” - to sąd, z którym wypadnie mi się zgodzić, młodszego od nich generacyjnie Jasia Kapeli. O tym ostatnim dzisiaj słów kilka.
Pewna krakowska publicystka zaproponowała ostatnio na łamach „GW”, żeby w Krakowie powołać festiwal literacki im. Jasia Kapeli. Nie wiem czym autor zaledwie dwóch tomików sobie na taki zaszczyt zasłużył? Wprawdzie podniósł poprzeczkę w poezji o lata świetlne, ale żeby od razu na pomnik? Jaś Kapela to – jak wskazuje jego imię – jeszcze dziecko, chociaż już magister. Wprawdzie autor „Stosunku seksualnego, który nie istnieje” po skończonych studiach wyniósł się do Warszawy, w sobotę jako doświadczony szofer pisarzy przywiozłem go z powrotem do Krakowa. Zostawiłem pod Pięknym Psem. Absolwent polonistyki UJ w poniedziałek zdawał egzamin magisterski z poezji kumpelskiej (to temat jego dysertacji) przy komisji złożonej z Prof. Nycza i Prof. Stali.
Kiedy Jaś wsiadał do samochodu, zauważyłem u niego w ręku garnitur. Nie musiałem nawet zadawać pytań. On i jego rodzice zjeździli całą Warszawę, żeby znaleźć odpowiednie ubranie (na oko metr sześćdziesiąt wzrostu). Okazało się, że w całej stolicy nie ma takich rozmiarów. Ostatecznie odzież potrzebna na obronę została nabyta w sklepie dziecięcym w dziale dla nastolatków. „Kapitalizm nie przewiduje, że można być dorosłym i mieć moją figurę” – mówi Jaś.
Przypomniałem sobie dwie sceny: pierwszą - kiedy Jaś Kapela pobił 2-metrowego Piotra Czerskiego (za pomocą roweru) na krakowskim Kazimierzu, drugą - kiedy nasz prozaik rozniósł warszawskich strażników miejskich do tego stopnia, że dwóch funkcjonariuszy nie było w stanie go prowadzić i wezwało posiłki. Być może publicystce „GW” chodziło o to, żeby patronem został pisarz z tzw. biografią?
Nie wiem też czy pomysł „GW” o powołaniu festiwalu Jasia Kapeli ma pokrycie w rzeczywistości? Jeśli tak, od Kapeli wiem, że garnitur został zakupiony w dziale dziecięcym Marks&Spencer. Pewnie warto do nich uderzyć z propozycją objęcia funkcji sponsora strategicznego.
{youtube}y06u8W2HgjE{/youtube}
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 07.01.2009 )
|
|
Felietony Piotra Mareckiego
|
|
Przepraszam, jeśli moja uwaga zabrzmi...
Osmin: chodzi o to, aby zdolne dzieci...