|
Stowarzyszenie Willa Decjusza i Redakcja „Krytyki Politycznej”
zapraszają na spotkanie
pt. ”Inteligencja społecznie zaangażowana - etos lewicy”.
Gośćmi
spotkania prowadzonego przez Michała Sutowskiego („Krytyka Polityczna”)
będą prof. Bronisław Łagowski i prof. Andrzej Mencwel.
Punktem wyjścia
dyskusji będącej próbą ożywienia etosu inteligencji zaangażowanej
w życie kulturalne i artystyczne w Polsce XXI wieku będzie książka
prof. Mencwela, Etos lewicy.
4 listopada, środa, godz. 17.00, Willa Decjusza, ul. 28 lipca 1943 17A
Etos Lewicy
to książka poświęcona tradycji polskiej lewicy z przełomu XIX i XX
wieku pokazuje, jak wielką wykonano w Polsce pracę na rzecz społecznego
postępu, walki z przesądami, ciasnotą umysłową. Historie polskich
społeczników i intelektualistów, pozytywistów i marksistów, anarchistów
i państwowców - Brzozowskiego, Abramowskiego, Krzywickiego czy
Kelles-Krauza - to opowieści o tym, jak w naszym kraju próbowano opisać
i zmienić świat. Zrozumieć lokalny kontekst i wpisać go w procesy
ogólne - nowoczesność i europejski kapitalizm. Próby te różniło wiele,
ale łączyła idea, że ludzki świat tworzymy my sami, że w dotychczasowym
kształcie jest on niesprawiedliwy i domaga się naprawy, a jego
ulepszenie wymaga nowoczesnych narzędzi opisu. Myśleć i działać
jednocześnie, teoretyzować i praktykować polityczną naprawę świata -
oto przesłanie „Etosu lewicy”.
„…w roku 1984, a więc w
środku tamtych „ciemnych lat”, podjąłem decyzję napisania książki Etos
lewicy, którą do roku 1987 napisałem (ukazała się dopiero w 1990, bo
tak wówczas drukowano). Choć była to habilitacja, która została
przyjęta, motywy, jakie mną powodowały poza naukę wykraczały. Chciałem
mianowicie dowieść, że lewica w Polsce ma inną własną tradycję, niż
bolszewicka, która w roku 1981 była zbrojna już tylko w nagą przemoc;
chciałem też powrócić do właściwego tej tradycji języka i współcześnie
go ożywić, bo bez żywego języka nie ma żywych idei. Zadania te, mimo że
od czasu, gdy je wyznaczyłem, minęło prawie ćwierć wieku, pozostają
nadal aktualne, wierzę zatem, że Etos lewicy czeka jeszcze na swoją
porę.”
Andrzej Mencwel
(1940) - kulturoznawca, historyk idei, twórca Instytutu Kultury
Polskiej UW, wybitny znawca m.in. twórczości Stanisława Brzozowskiego,
a także idei paryskiej „Kultury”, laureat nagrody Polskiego PEN Clubu
im. Jana Strzeleckiego. Autor licznych książek, m.in. „Sprawa sensu”
(1971), „Stanisław Brzozowski - kształtowanie myśli krytycznej” (1976),
„Spoiwa” (1983), „Przedwiośnie czy potop” (1997), „Wyobraźnia
antropologiczna” (2006), „Rodzinna Europa po raz pierwszy” (2009).
Autor o książce: „Pisałem
ją w latach 1985 - 1987, pod wieloma względami schyłkowych, a poza
pasją odkrywania pobudzały mnie dwa jeszcze doświadczenia - dojmująca
pustka ideowa tamtej władzy i jej adherentów, którzy lewicą się
mienili; żywiołowy pęd intelektualistów i artystów ku prawicy oraz jej
dynamiczna kulturalna dominacja. Chciałem dowieść, że lewica w Polsce
ma inną niż oficjalna tradycję, a także własny język, idee i kulturę.
Na ile mi się to udało, nie mnie oceniać, w każdym razie moich synów
przekonałem, że jest to tradycja i kultura prawowita. Skłamałbym
dzisiaj mówiąc, że mi na tym nie zależało.”
Fragmenty
książki:
„Każdy historyczny precedens ma swoje momenty farsowe i
tragiczne. Nic jednak nie może przesłonić wymowy tego obrazu: Łódź
stała w ciszy i bezruchu, robotnicy wznosili barykady, kozacy strzegli
kapitału. Ruch robotniczy na ziemiach polskich przestał być odtąd
inteligenckim teorematem, a socjalizm zjawiskiem kołkowym. Również
zagadnienie niepodległości zostało na nowo postawione. To po buncie
łódzkim powstały zarówno Polska Partia Socjalistyczna, jak i
Socjaldemokracja Królestwa Polskiego. Abramowski powtarzał w ekstazie:
„Bo czas już nadszedł! Zeit ist schon gekommen!”.
„Jest
faktem z kolei, że hasło „demokracja ludowa” było z początku używane
przez teoretyków i publicystów zarówno PPR, jak i PPS. Mało kto już
jednak dzisiaj pamięta, z wyjątkiem niektórych zawodowych historyków,
że hasło to oznaczało wówczas pewną projektowaną poważnie rzeczywistość
społeczną. Demokracja ludowa miała być nowym typem ustrojowym, „trzecią
drogą” pomiędzy radzieckim wzorcem dyktatury proletariatu a zachodnią
koncepcją demokracji parlamentarnej. To właśnie teoretycy i publicyści
PPS (Julian Hochfeld zwłaszcza, ale nie on jeden), nie zaś PPR
(Władysław Gomułka, z którym się ono kojarzy) hasło to wypełnili
oryginalną treścią polityczną, uczynili je synonimem syntezy
społecznego rewolucjonizmu i republikańskiego demokratyzmu.”
Organizator:

Współpraca:
Finansowanie:
Patronat medialny:
Więcej informacji: www.villa.org.pl.
Na podobny temat
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...