Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Za ile? Drukuj
Kazimiera Szczuka   
31.08.2009
La Nana czyli Służąca. Film Sebastiána Silvy pod tym tytułem określany jest jako komedio-dramat. Może i trafnie, skoro śmieszne i straszne ukazuje rzeczy. Dzieją się one we współczesnym Chile, w zamożnym inteligenckim domu, sympatycznym i światłym. Dzieci odmawiają paciorki a mama wykłada na uczelni. Tata gra w golfa i klei modele statków. A służąca mieszka z nimi od ponad dwudziestu lat i codziennie, ubrana w uniform jak hotelowa pokojówka, podaje państwu do łóżka śniadanie. Nie obawiajmy się - nikt tu nikogo nie skrzywdzi, nie zgwałci, nie porwie. Raguela, ponura i nieco zdziczała „sługa”, jak określiłby ją Witold Gombrowicz, całymi dniami odkurza, odkaża, poleruje, froteruje i taszczy. Gotuje. Zmienia pościel. Wiesza pranie, prasuje, składa, roznosi. Zna wszystkie sekrety państwa, wszystkie chłopięce polucje podopiecznych. Dogląda ich wszystkich, tyranizuje i wyręcza w najprostszych życiowych czynnościach. Gdyby mogła, pewnie by za nich zaczęła wydalać i oddychać, żeby się państwo nie przemęczali. To nie wszystko. La Nana to przecież nasza swojska niania. Film opowiada o dramacie jej uczuć macierzyńskich, spełnionych, aby tak rzec, jedynie częściowo. Dziewczyna, która wyniańczyła wszystkie dzieci państwa Valdesów, żyje w przekonaniu, że jest ich… No właśnie. Kim? Nie matką przecież, więc może ciotką albo siostrą? „Jesteś tylko służącą, oni wkrótce zapomną jak się nazywasz” - przemawia do niej inna, zestarzała już u obcych „sługa”. Ale Raguela nie słucha. Końca tej opowieści nie zdradzę. Jest raczej pogodny, bo całość nie ma szczególnie rewolucyjnych zamierzeń. Po prostu czyni niewidzialną widzialną. To wszystko.

Wspominałam sobie ten film czytając o bezprecedensowym sporze, jaki toczyć ma się przed polskim sądem. Oto kobieta wynajęta przez bezdzietną parę na matkę zastępczą, tak zwana „surogatka”, otrzymawszy 30 tysięcy złotych i urodziwszy dziecko płci męskiej, odmówiła zbycia praw rodzicielskich i domaga się… oddania jej syna. Biologicznie dziecko jest jej, genetycznie należy do pana, który zawarł z nią kontrakt. Komórka jajowa pochodziła od dawczyni. Prawo teoretycznie stoi po stronie matki zastępczej, bo w Polsce matką jest ta, która rodzi. Z drugiej strony kontrakt między „surogatką” a przyszłymi rodzicami zawarty został z pozoru uczciwie. Może były tam jakieś szczegółowe zapisy dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa matki-surogatki i powierzonego jej zarodka, ale tych szczegółów nie poznaliśmy. Brukowce oceniły całe przedsięwzięcie jako sprzeczne z wartościami rodzinnymi. Co prawda przedstawiały niedawno bliźnięta Sarah Jessiki Parker powite przez wynajętą w tym celu istotę, ale co wolno wojewodzie to nie tobie mały smrodzie, to jasne.

Nie jestem przeciwniczką takich praktyk. Podobnie jak sądzę, że praca służącej w przyjaznym domu może być niegłupim pomysłem na życie dla osoby ubogiej i może niespecjalnie błyskotliwej. Nawet kosztem własnego życia prywatnego, nawet kosztem samodzielności, jeśli te polegać by miały na nieodpłatnym obsługiwaniu jakiegoś nieroba oraz ciągnięciu wózków w Tesco. Nie jestem hipokrytką. To nie „świat się kończy” tylko zmienia się nasza wrażliwość. Jak świat światem bogaci używali ubogich kobiet jako mamek, które karmiły ich dzieci własnym mlekiem, jako niań takich jak Raguel, tych najczulszych piastunek, których imiona z trudem po latach przypominano sobie w przypływie sentymentu. Tak było, jest i zapewne będzie. Pytanie tylko, jak te kobiety są przy tym traktowane, na ile ich uczucia mają dla kogokolwiek znaczenia. Ale nie tylko o uczucia tu idzie. Właściwe pytanie jest po marksistowsku proste. Za ile? Co z emeryturą, opieką zdrowotną, urlopem? Ile kosztuje dwadzieścia lat mijające w cudzym domu jak jeden dzień? A ile kosztuje całodobowa, nieprzerwana praca organizmu kobiety noszącej ciążę za inną kobietę? Na ile wycenić należy ryzyko powikłań, ciężar porodu? Jak oszacować koszty emocjonalne, które zostaną tu - tego możemy być pewni - poniesione? Ile kosztuje krew, wapń, obciążenie kręgów lędźwiowych? Ile za rozerwane krocze? Ile za rozcięty brzuch? Ile za każdy dzień pracy La Nany prenatalnej, niani niańczącej upragnione i wymarzone dziecko państwa we własnym brzuchu? Jak trzydziestoparoletnia mieszkanka Łodzi mogła „zgodzić się do pracy” całodobowej, nieprzerwanej, bez wolnego dnia przez dziewięć miesięcy, za trzydzieści tysięcy, sto złotych za dobę, grosz tak mizerny? Wolny rynek, skoro dyktuje takie ceny, jest raczej targiem niewolnic, bo taryfa za urodzenie komuś dziecka powinna wynosić co najmniej tyle, co przyzwoity samochód.

Nie wiadomo jak skończy się proces, wiadomo, że „surogatka” czuje się oszukana. Efekt jej dziewięciomiesięcznego trudu zniknął, ona została z pustym brzuchem, pustymi rękami i pustym kontem. Za to państwo nigdy nie zapomną jej imienia. To dobrze!

Felieton ukazał się w „Zwierciadle”.

Komentarze
Dodaj nowy
maciej  - Kto mnie oświeci? Bo już nic nie rozumie   |31.08.2009 15:24:27
"Beata Grzybowska, która wychowuje dwie córki, a trzeciej się zrzekła m.in.
ze względu na zły stan zdrowia(podejrzenie choroby genetyczne), jest w stanie
zapewnić dziecku należyta opiekę?"

"Mecenas podkreśla, że pomiędzy
kobietą a jej synem nawiązała się niezwykle silna "więź uczuciowa",
która powstała w czasie ciąży oraz porodu. Jak twierdzi, jej klientka prezentuje
swoim zachowaniem "pożądaną wychowawczo postawę wobec
syna"."

"Kurator zwrócił się do łódzkiego sądu okręgowego z
wnioskiem o ograniczenie władzy rodzicielskiej Beaty Grzybowskiej nad jej
córkami - 9-letnią Patrycją i 5-letnią Gabrysią. Dziewczynki mogą trafić do domu
dziecka. Kobieta ma jeszcze trzecią córkę, 6-letnią Marysię, którą przekazała do
adopcji."

"Kobieta może też stracić zasiłek z pomocy społecznej, bo
nie zgłosiła, że zarobiła spore pieniądze."

"Dziecko zabrano, ale
kobieta zmieniła zdanie i postanowiła walczyć w sądzie o jego odzyskanie. Teraz
do sądu wpłynęło pismo od ojca dziecka. Mężczyzna domaga się, by Grzybowska
straciła prawa rodzicielskie."

"matka wynajęta, pomimo umów, jakie
zawarła z nowymi rodzicami, pozostaje nadal matką narodzonego dziecka i nikt jej
nie może zmusić, żeby je oddała. Więc pary, które chciałyby wynająć taką osobę,
stoją na straconej pozycji. To powinno odstręczać od takich praktyk.
Macierzyństwo zastępcze jest utrudnione, choć oczywiście dobrze by je było
nazwać nielegalnym i w ogóle zakazać. Tym bardziej że dochodzi jeszcze kwestia
finansowania takiego procederu, która jest bardzo nieetyczna. Kodeks
rodzinno-opiekuńczy przesądza, że matką jest kobieta, która urodziła dziecko, w
związku z tym nie ma żadnych podstaw, żeby wynajmujący mogli jej to dziecko
odebrać." Robert Zegadło, sędzia warszawskiego sądu
okręgowego.

"Jestem przeciwko in vitro, bo to igranie z życiem ludzkim.
Jestem głęboko przekonany że życie ludzkie zaczyna się od utworzenia zygoty.
Jestem od tak głęboko przekonany, że tam już są określone wszystkie cechy
człowieka, dlatego jestem przeciw zapłodnieniu in vitro - mówił
Czuma."
" Nie chcę wpływać na tok rozumowania sędziego, jednak
chciałbym przypomnieć, literę prawa, która mówi, że handel ludźmi, prowadzony
nawet mimo ich zgody, jest zabroniony. Ta umowa jest nie ważna od samego
początku i nie ma skutków prawnych - mówił Czuma w TVP Info."

"Etyk i
filozof prof. Jacek Hołówka uważa jednak, że racja jest po stronie pary
wynajmującej brzuch. Jeżeli ktoś zawiera umowę, podpisuje dokument, że nie
będzie chciał zatrzymać dziecka, a tylko urodzi je i odda, to powinien tego
przestrzegać"
Ps. Wiadomości z Dziennika i Gazety ( to nie brukowce?)
Ps.
2, fakt, reporterzy Dziennika w ciągu dwóch dni znaleźli surogatkę za 130tyś.zł
zuza2010  - promocja roku zygoty z 30 % rabatem   |01.09.2010 11:52:44
nowy wspanialy wolny swiat zyj albo zdychaj wybor nalezy tylko do Ciebie
o
Take Polske walczyl przeciez dla Ciebie Walesa, gineli gornicy w Wujku…
czy
to nie wspaniale ze za jedyne 30 tys PLN (rownowartosc 10 telewizorow LCD, lub
20 pralek, albo miesiecznej pensji managera sredniego szczebla w W-wie) mozna
sobie dzis kupic wlasnego nie uzywanego dzidziusia? inwestycje na cale zycie?
a
jak bylibysmy w komunie to co? do emerytury czlowiek musialby zbierac i na
liscie kolejkowej wisiec przez 10 lat co najmniej…
wolny rynek wolny handel !
karola   |01.09.2011 22:48:35
Po pierwsze, zgoła inne sytuacje.

Po drugie, nie rozumiem jaki jest przekaz
felietonu, skoro na pytania:

"A ile kosztuje całodobowa, nieprzerwana praca
organizmu kobiety noszącej ciążę za inną kobietę? Na ile wycenić należy ryzyko
powikłań, ciężar porodu? Jak oszacować koszty emocjonalne, które zostaną tu -
tego możemy być pewni - poniesione? Ile kosztuje krew, wapń, obciążenie kręgów
lędźwiowych? Ile za rozerwane krocze? Ile za rozcięty
brzuch?"

odpowiedziała Pani sobie sama:

"bo taryfa za urodzenie komuś
dziecka powinna wynosić co najmniej tyle, co przyzwoity
samochód."

Oczywiście pomijając względność ceny za przyzwoity samochód,
która może być dla każdego inna. Ale to wciąż wycenianie, jak zdaje się Pani
sugerować, niewycenialnej wartości, na konkretną kwotę.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 31.08.2009 )
 
następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.36539 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273