Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Derwisz drapieżnik |
|
|
Kazimiera Szczuka
|
|
17.02.2009 |
Sylwia Chutnik za swój debiutancki Kieszonkowy atlas kobiet zdobyła w tym roku literacki paszport „Polityki”. Z jakichś powodów nie mogłam uczestniczyć w tej uroczystości, ale serce mi dyktowało, że będzie wielka radocha wśród bab z naszej bandy. I była! Autorka, znana w kręgach anarchofeministycznych a nawet akademickich jako Derwisz albo Derwiszka to prawdziwa sister*. Kiedyś chodziła do mnie na zajęcia na warszawskich genderach*. Należała wtedy do legendarnej formacji dziewczyńskiej Emancypunx, a także do wywrotowej anarcho-post-punkowej subkultury radykalnych chearleaderek*. Na zajęciach czytałyśmy Angelę Carter, Narcyzę Żmichowską i Olgę Tokarczuk. Razem ubierałyśmy pomniki na trakcie królewskim w czadory Afganek, tańczyłyśmy wokół pomnika kardynała i rozdawałyśmy ulotki pod metrem. Kiedy Derwisz została mamą, zaczęła działać w fundacji MaMa, znanej z takich akcji jak Bank Czasu Matek* czy „Chłopaki nie płacą” skierowanej przeciwko dłużnikom alimentacyjnym. Derwisz organizowała wózkową masę krytyczną*, happeningi i wielkie wlepkowanie* hasłem „Mamma mia, tu wózkiem nie wjadę!”. Demonstrowała i objaśniała mediom na przykład to, jak taszczy się wózek na kładkę nad Trasą Łazienkowską. Prócz tego Derwiszka stale pisze na portalu Feminoteka. Bywa, na ogół z całą rodziną, na wszystkich wiecach, pikietach i manifach. Jest dyplomowaną kulturoznawczynią i zawodową przewodniczką po Warszawie. Urządza fenomenalne trasy śladami wielkich kobiet, w Zaduszki trafia po ciemku do wszystkich sufrażystek, pisarek i zapomnianych bohaterek historii które leżą na warszawskich Powązkach.
Sama bohaterka doznała ostatnio skrajnego przesytu tego rodzaju opowieściami o tym, jak jest fajna. W felietonie „Spotkania z ciekawym człowiekiem” zamieszczonym na portalu Feminoteka* sparodiowała autoironicznie swoją publiczną personę i strumień szumów medialnych wokół niej produkowanych. „Jeśli już kobieta pisząca została nazwana damą drapieżną*, może sobie pozwolić na wplecenie w swoje teksty elementów wywrotowych czy wręcz wulgaryzmów. Nadto przypomina się, iż znane są przykłady z historii, gdzie literatki zrujnowały specyficznym hobby swoje rodziny, wywołały wojny, a w najlepszym przypadku wyskrobały coś ledwie „poprawnego”. Trzymajmy się więc pani działalności społecznej, charytatywnej. Dodajmy nieco informacji o dzieciach, to zawsze ociepla wizerunek feministki. Ostatnio modne stało się być „pod prąd”. Czy zatem pani image konsultowany był z jakimś znanym stylistą? Czy myślała pani, aby do swojej kolekcji tatuaży dołączyć jeszcze Bitwę Pod Grunwaldem lub choćby polską flagę?”.
Uwaga! Tekst niniejszy, choć niejako powiela ten medialny bełkot, ma jednak charakter edukacyjny oraz agitacyjny, czego dowodem przypisy i wzmianka o pikietach, manifach i demo. Co nie zmienia faktu, że na temat samego dzieła młodej twórczyni, tekstu Kieszonkowego atlasu kobiet nie mogę już napisać ani linijki, bo skończyło mi się miejsce. Zapewniam was, kochane czytelniczki i czytelnicy, że Atlas jest wspaniały! Za tydzień wrócimy do tematu.
— — — — — — — — — — — — -
* Siostra. Hasło Sisterhood is powerful tłumaczone jest na polski jako Siostrzeństwo daje moc.
* Polskie gendery oficjalnie na ogół nazywają się „Studia nad społeczną i kulturową tożsamością płci”. Gender studies ostatnio wskazane zostały przez Benedykta XVI jako jedno z zagrożeń chrześcijańskiego ładu. Jesteśmy zatem nie byle jaką potęgą!
* Radykalne cheaarleaderki nawiązują do działań chearleaderek zwyczajnych, czyli tych dziewcząt które na amerykańskich szkolnych boiskach machaniem pomponami i kręceniem pupami zagrzewają chłopców do zwycięskiej gry w football, rugby etc. Chearleaderki radykalne zamiast barw drużyn i kultu pierwszych strzelców wybierają look w stylu młodej Cindy Lauper i wywrotowe teksty anty-patriarchalne, często nawiązujące formą do piosenek i wierszyków typowo dziewczyńskich.
* Żeńska oddolna sieć samopomocowo- usługowa.
* Masa krytyczna to nieformalny ruch społeczny rowerzystów, którzy w zamian za siłę własnych mięśni napędzających całkowicie przyjazne dla środowiska pojazdy domagają się uznania przez miasta ich potrzeb czyli ścieżek, stojaków itd. Spotykają się na ogół w ostatnie piątki miesiąca. Wózkowa masa krytyczna to analogiczny rodzaj pospolitego ruszenia rodziców i opiekunów, w przeważającej większości kobiet, którym - mimo tak wysokiej roli symbolu Matki Bożej w naszej kulturze - większość miast polskich wyznacza rolę pariasa.
* Rozlepianie wlepek, w tym wypadku w miejscach publicznych nieprzyjaznych matce z dzieckiem w wózku.
* Feminoteka moc, Kumple dno. Kliknij, sprawdź.
* Okładka „Polityki”, na której Derwiszka znalazła się wraz Marysią Peszek i Małgorzatą Szumowską wybiła tytuł „Czas drapieżnych dam”, do czego aluzją jej również tytuł powyższego felietonu.
Tekst ukazał się w „Gali”.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 18.02.2009 )
|
|
Felietony Kazimiery Szczuki
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...