Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kryzys męskości Drukuj
Kazimiera Szczuka   
22.02.2009
Zanim pękły spekulacyjne bańki cen nieruchomości, a nawet  poprzedzające je bańki internetowe, zanim frank szwajcarski poszybował jak balonik z helem, a złotówka ryjem zorała glebę, zanim nasi dzielni wojacy wyruszyli szerzyć demokrację na polach naftowych Iraku i makowych Afganistanu…. coś zaczęło się kruszyć w samych fundamentach.

W systemie rodzinnym wystarczy, aby na terapię udała się jedna osoba. Wówczas  rodzinne patolo - takie czy inne - przestaje drążyć układ bezszelestnie. Coś zaczyna zgrzytać, bulgotać, pyrkać i kapać niczym zdezelowana rura od zlewu. Można  ją naprawić. Albo  wymienić. Polubić albo, ewentualnie, zrezygnować z całego lokum. Udać się na Marsa, Wenus albo przynajmniej - jak Hugh Grant w Był sobie chłopiec - na „fucking Ibizę” i tam starać się jakoś przetrwać.

Kryzys męskości. To on. Nie ma się z czego  śmiać. Dzielny szeryf, gdy dentystce nie zaplati na wychodźstwie, traci serca rodaków. Ministerstwo teraz objął, w zaparte idzie, ale może nie trzeba było Honoru tak pompować, baniek nadymać, ponad pedalstwo się  wynosić..? Czcigodnym rad jednak dawać nie mogę, bo ich nie mam, mogę tylko pochylać się i głową kiwać.

Co to w ogólności znaczy „mężczyzna”? Czy jest się nim bez grosza przy duszy? Czy bić się należy o kobiety oraz obsypywać je kwiatami? Albo diamentami obwieszać, wszak to ich najlepsi przyjaciele!? Być geniuszem matematycznym, poetą albo przynajmniej byłym premierem średnio interesującego kraju. Być jak… Tylko jak? Co robić, gdy nam się zwyczajnie nie chce? Z babą źle, bez baby smutno, dzieci kosztują. Większość populacji samców nie wymyśli ani prochu, ani nawet skutecznego przekrętu  zapewniającego wypłacalność i poważanie. Co nosić? Zarę, Wólczankę czy stare kalesony z PRL-u? Mieć czy nie mieć? Opony zimowe, opony letnie,  na brzuchu zamiast opon kaloryfer. Skąd brać na to wszystko? A jak od bab wolę panów, a na księdza iść nie mam melodii, to co? Pochlastać się na wycieraczce homofobicznej sąsiadki?

Śmieszny i straszny filmik z brytyjskich tabloidów. Oto 13-letni chłopczyk w towarzystwie 15-letniej matrony i świeżo powity ich wspólny dzidziuś. Alfie Patten  to - jak go określiła „Wyborcza” - „Ojciec sprzedany”, bo tatuś 13-latka, z dawien dawna z jego mamą skłócony, postanowił ponoć wszystkie te dzidziusie uprzystępnić brukowcom, które jak na razie jednak nie wypłaciły dziadkowi obiecanej doli. Jest na co popatrzeć! Alfie, tata-dziecina, to jakiś dziwny obraz tego pomieszania z poplątaniem, które na wszelki wypadek nazywamy tu kryzysem patriarchatu. Trudno pojąć, skąd chłopczyk wziął tyle sprytu, żeby trafić siusiakiem gdzie trzeba i doprowadzić rzecz do końca, ale wiele rozumu to nie wymaga, zwłaszcza, gdy wybranka jest kobieta dojrzałą, wszakże ma już 15 lat. Rodzicielstwo, jak widać, to kwestia fizjologii, a ta, odpowiednio zaprezentowana światu, może stać się źródłem jako takich zysków. Handel prorodzinną soft pornografią dziecięcą na łamach wysokonakładowych szmatławców to proceder podejrzany, ale w epoce kryzysu każdy orze jak może, zwłaszcza dziadek, który z tego wszystkiego  od lat nie płacił alimentów. Chłopaki - ja pamiętamy - nie płacą.

Na szczęście mam w zanadrzu jeszcze całkiem inną historię. Pewnie zresztą ją znacie, kochani czytelnicy, bo wszyscy  klikamy w te same miejsca. Podczas pożaru lasów w Australii strażak Dawid Tree, młody, barczysty i wszechstronnie przystojny facet z silnym australijskim akcentem, uratował poparzonego koalę. Ten - torbacz, nie miś! - po przyjęciu imienia Sam okazał się jednak  dziewczynką. Ale to było potem. Cały świat zobaczył osmalonego i podrapanego faceta, który kuca pod drzewem, trzyma koalę za łapkę i długo poi go wodą z butelki. Normalnie koale nie piją wody, bo stale raczą  się eukaliptusowym bełtem, a od ludzi stronią, słusznie zakładając, że nie ma co. Tym razem jednak Sam, na skraju wyczerpania, z poparzonymi łapkami, pozwoliła się sobą zaopiekować jak dzieckiem. I oto strażak, sam w sobie bardzo sexy z racji barczystej postury i wykonywanego zawodu (to gaszenie pożaru sikawką!) zyskał wszystkie atrybutu prawdziwego mężczyzny na nowy wiek. Waleczność, czułość, opiekuńczość. Ekologia. Siła i wdzięk. Polski hydraulik wysiada, nawet gdyby wymienił uszczelki w całym patriarchacie. Angielski dzidzia-tatuś musi poczekać trzydzieści lat. Były premier średnio ciekawego kraju zapewne w oczach swoich dzieci sam teraz jest cieniasem. Szeryf  nie dofinansował dentystki. A ja, zanim bank mi zabierze chałupę, zmykam wkrótce do Australii. Koala Sam zamieszkała już z  Bobem (takim drugim  koalą). Nawet jeśli Dawid też kogoś ma, może pozna mnie z bratem albo fajnym kolegą ze straży.
Komentarze
Dodaj nowy
Panmik   |25.02.2009 06:56:55
:-) Aj lawju Kazia !
Sopor  - Bez obaw   |25.02.2009 09:55:45
Pani Kazimiero, proszę być spokojną. My mężczyźni poradzimy sobie. Nie jest nam
tak źle jak pani się obawia, czego najlepszym dowodem jest fakt, iż to nie my
domagamy się rządowych pełnomocników do spraw równego statusu i to nie my
zamieszczamy w gazetach felietony na temat dyskryminacji płci.

W górę serca!
bedzie_dobrze   |25.02.2009 12:13:26
Cytat:
Co to w ogólności znaczy mężczyzna? Czy jest się nim bez grosza przy
duszy?


pani Kazimiero, ale to jest nie nasz problem tylko wasz :) Badania
dowodza, ze wiekszosc pan chce jednoczesnie dwu rzeczy - zarabiac
dokladnie tyle ile zarabia mezczyzna na tym samym stanowisku i miec
mezczyzne, ktory bedzie zarabial wiecej niz ona. Oba te pragnienia
nietrudno zrozumiec, ale zebrane razem tworza koktajl nie do
strawienia. Mezczyzna probujacy sie do tych oczekiwan dostosowac
powinien wlasciwie byc takim mistrzem niszowego kamuflazu. To znaczy z
jednej strony byc feminista i zapewniac panie, ze mu zalezy na
ich rownosci z nim samym, a z drugiej rzadzic jednak i miec wiecej
kasy (boc inaczej go za nieudacznika wezmie i porzuci) ale tak, zeby sie
nazywalo, ze jakby nie tyle rzadzi ile dopomaga. To jest taki mistrz
czasow wspolczesnych. Akrobata umyslowy. Poki nie peknie mu od tego
kregoslup, bedzie bawil sie swietnie otoczony wianuszkiem chetnych
i wyzwolonych. Jak mu peknie, zostanie tylko kot.
ale_akcja  - Co?   |25.02.2009 16:37:29
W tekście skacze się z tematu na temat. Nie ma żadnej tezy. Jako felieton jest
to także żałosne - ciężkie, wcale niezabawne.
O co w ogóle chodzi? Nie
rozumiem gdzie dotyka się kryzysu męskości. Co ma biedny Alfie do poparzonej
koali?
wordsinvaders   |26.02.2009 02:00:52
Pani Kaziu im bardziej Panią lubię, tym bardziej chciałbym powiedzieć Pani:
proszę odpuścić pisanie, to nie jest mocna strona działalności Kazi Szczuki. Aż
przykro to czytać. Jest to niestety to słabsze ogniwo.
hanuka   |26.02.2009 05:26:38
Nie rozumiem potrzeby rozpisania ogólnych wrażeń na temat kondycji
"meskosci", bo odnosze nieodparte wrazenie, ze takich felietonow byly
juz setki - czasem tylko Alfie Patten czy Dawid Tree maja inne dane personalne.
Puenta jest zwykle podobna: demaskowanie kulturowej konstrukcji meskosci. albo z
innej strony: jej kryzys podany w dowcipnej, konceptualnej formule.
I jakby
tego bylo malo, nie chodzi tylko o merytoryczna zawartosc, ale i o styl. Za
duzo, za gesto, zbyt chaotycznie, eklektycznie. Intelektualnie Kazia jest
swietna, ale nie wiem czy felieton jest w tym wypadku najlepsza forma
wypowiedzi…
golem wszkszeszony   |26.02.2009 08:27:41
Gdyby "Kazia" była intelektualnie swietna to nie byłaby feministka…bo
to jest postawa która stoi w sprzecznosci ze słowem rozum.
Panmik   |26.02.2009 15:52:05
Łapy precz od Kazi !!!
Rylew   |27.02.2009 05:20:51
Zastanawiam się co dało asumpt autorce do ugotowania tej zupki wieloskładnikowej
swego rodzaju eintopfu, która może niezbyt intelektualnie pożywna jest jednak
dobrze przyprawiona.

Tęsknoty feministek do męskości w tym zwalczanym
patriarchalnym
świecie nie da się zdławić lub ukryć. To i dobrze.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.02.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.74084 Seconds