> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Awaria wodociągów Drukuj
Kaja Malanowska   
08.05.2011
Dziś z rana mam zabronione się kąpać. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, to bym wieczorem umyła się porządnie, a tak jestem brudna i nieco śmierdzę. Wychodzę na spacer, żeby przeczekać. Może jak wrócę, to cofną ten bezsensowny zakaz? Idę z głęboką świadomością zanieczyszczeń, które chowają się we wszystkich zgięciach ciała. To jest ciało obce. Kiedyś byliśmy mocno związani, ale przestałam pasować do opakowania. Sądzę, że się skurczyłam w środku. A potem przy jakimś gwałtownym ruchu, podskoku nieuważnym, albo przysiadzie, wypadłam przez dziurę na usta i tyle mnie widzieli. Szukaj wiatru w polu.

A wczoraj to mi psycholog powiedział, że nie potrzebuję terapii, że sobie wszystko świetnie w głowie poukładałam i nie warto pieniędzy wydawać.

 – Co do obsesji – rzekł, kończąc swój wywód zdecydowanie przykrótki - to będą i tak. Trzeba je najpierw zaakceptować, a potem nosić. Może sobie pani na nie wygodny plecak kupić, albo lepiej modną torbę – dodał, mierząc sceptycznym wzrokiem moje rozciągnięte dresy.

 – Ale czy ja jestem zła? – chciałam się jeszcze upewnić.

 – U podstaw pani paranoi leży nierozwiązany konflikt z matką – on mi na to i założył nogę na nogę. – To zupełnie normalne, nie trzeba się wstydzić.

 – Nie mam konfliktu z matką, umarła przy porodzie – nie powinnam kłamać, ale naprawdę mnie zirytował ten psycholog głupi. Co on może wiedzieć o moich konfliktach z przeszłości, ja się z matką przyjaźnię szczerze i nic mu do tego.

 – To może konflikt z ojcem?

 – Nie mam ojca, też umarł, jeszcze przed moim urodzeniem. Jestem sierotą pogrobowcem i wychowały mnie wilki w lesie. Z nimi się nie konfliktuję, od lat nie utrzymujemy stosunków.  

 – Pani sobie z tym sama poradzi – uśmiechnął się szeroko, widząc moją przerażoną minę. – Torby można znaleźć w Złotych Tarasach, teraz są wiosenne przeceny.

 – To może konflikt z młodszym bratem? – wychodząc zadałam jeszcze pytanie z nadzieją, że jednak mnie zatrzyma. – Też nie żyje – dodałam na wszelki wypadek.

 – Powodzenia – uścisną mi dłoń i wypchnął za próg.

Uśmierciwszy całą moją rodzinę żyjącą, wyszłam z przychodni. Przynajmniej upewniłam się co do tego, że jestem zła, myślałam, przechadzając się wśród kabackich bloków. Nikt dobry nie zabija obojga rodziców i rodzeństwa na dokładkę.

A teraz idę mokotowską ulicą brudna i śmierdząca i zastanawiam się, co ja niby mam zrobić z tym orzeczeniem psychologa specjalisty polecanego, tak bezdusznie mnie krzywdzącym? Jakie mam znaleźć usprawiedliwienie dla siebie zupełnie normalnej? Jak spojrzę ludziom w oczy, taka zrównoważona i bez problemów? I czym mianowicie się zajmę, jako osoba w pełni sił psychicznych? Doprawdy zbyt dużą odpowiedzialnością obciążył mnie ten człowiek bezrozumny. Idę, poruszając moim ciałem obcym i staram się pocieszyć. Jest masę rzeczy na świecie, których nigdy nie spróbowałam, mówię sobie, taki Warszawski Festiwal Filmowy na przykład, albo Blip czy Tweeter, albo slam w Planie B… Kupię sobie rower, damkę, z przerzutką, dżipiesa sobie kupię i iPhona. Będę przesiadywać na Królewskim Trakcie, w ogródku piwnym, pod latarnią. Na Chłodną, na koncert się udam. Poznam się z ludźmi ważnymi, zacznę bywać na salonach. Zapiszę się do kliki. Artyści i pisarze mówić cześć mi będą. I urosnę w chwałę. O próżni, o źli ludzie. Wnętrzności wasze zgniją i obrócą się w węgiel kamienny bądź ropę naftową. A duchy wasze potępione łkać będą. I nikt nie zatrzyma się i nie pochyli nad waszym żalem spóźnionym. I powiedziałam memu ciału obcemu: nie ma dla ciebie nadziei.

Komentarze
Dodaj nowy
bukowski   |08.05.2011 21:18:12
chciałam napisać coś mądrego i głębokiego, ale dominującą refleksją po lekturze
jest u mnie: kocham Panią Pani Kaju.
momo   |09.05.2011 10:48:08
Fajne, ciekawe!
kooles   |09.05.2011 19:38:03
Może za mało muzyki w życiu?

www.falstart.cal.pl

polecam się na przyszłość 8-)
konstanty   |09.05.2011 21:25:27
Ja również Panią kocham.
wandix   |09.05.2011 21:51:08
dobrze napisane, albo - albo. namiastki, dużo kolorowych szicików, albo dłubanie
w wewnętrznej pustce (no jest jeszcze opcja idea, pasja chyba)
Marta   |10.05.2011 21:41:21
Do Łodzi na spotkanie :D
diaz   |27.10.2011 18:41:13
Ufam, że felietony p. Kai Malanowskiej wrócą na stronę KP. Ileż można
milczeć?
Tak zupełnie zapomnieć o uzależnionych od siebie czytelnikach?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 16.78365 Seconds