Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Z czego lewica nie może zrezygnować? Drukuj
ASz   
19.07.2005
Od lat padają zarzuty, że zamiast zajmować się bezproduktywną pisaniną lewica powinna budować sierocińce albo społeczeństwo obywatelskie. Kłopot w tym, że lewicę w Polsce trzeba zbudować od samych podstaw, czyli od krytyki panującej w sferze publicznej ideologii, reprodukowanej w mediach, na uniwersytetach i w przystankowych rozmowach Polaków - o tym, jak powinna wyglądać polska lewica piszą w najnowszym numerze Przeglądu Maciej Gdula i Sławomir Sierakowski.

Komentarze
Dodaj nowy
rewolucyjna poetka  - tekst już dostępny on-line   |30.07.2005 18:12:29
http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=art ykul&id=9172
Roger  - z czego ja nie chcę zrezygnować   |02.08.2005 19:44:02
Dwa tygodnie temu ukazał się artykuł Macieja Goduli i Sławomira Sierakowskiego
zatytułowany "Z czego lewica ne może zrezygnować". Artykuł ten zaczynał
się dość śmiałą tezą, że Leszek Miller realizował polską wersję trzeciej drogi.
Niestety autorzy nie wyjaśnili, co rozumieją przez trzecią drogę. Dla mnie
program SLD pod rządami Leszka Millera był wyjątkowo liberalną wersją
kapitalizmu dla kapitalistów. Zacytowany lemat był potrzebny autorom do
postawienia tezy zasadniczej: SLD nie ma moralnego mandatu do rządzenia Polską w
imieniu lewicy. Oczywiście autorzy są przeciwni postawionej tezie i udawadniają
dalej, że możemy angażować się politycznie po stronie SLD.
Dalsza część
artykułu jest bardziej szczęśliwa. Autorzy postulują zmianę polityki
gospodarczej na bardziej prospołeczną. Oczywiście zgadzam się z postulatem.
Powiem więcej: nawet gdybyśmy prowadzili politykę gospodarczą taką jak np.
Francja 40 lat temu (zakładam, że jesteśmy na podobnym stopniu rozwoju
przemysłu) to NIE dojdziemy za 40 lat do takiego stanu, jaki jest we Francji
obecnie. Świat przez te 40 lat się zmienił, nadeszła era globalizmu i skala
możliwości państwa w zakresie prowadzenia aktywnej polityki gospodarczej czy
społecznej zmniejszyła się. Nawet regularnie zwiększający się dochód narodowy
brutto nie spowoduje zmniejszenia rozpiętości dochodowych w kraju. Polska podąży
torem wyznaczonym przez Stany Zjednoczone, gdzie od czasu upadku komunizmu
kapitaliści już nie muszą krępować się i podnoszą sobie dochody w oderwaniu od
średniej krajowej.
Z pewną przesadą autorzy wnoszą o przywrócenie języka i
pojęć charakterystycznych dla lewicy. Mam wrażenie, że wystarczy przyswoić sobie
dorobek Karola Marksa. Za słuszne uważam potrzebę naukowego badania
rzeczywistości społecznej i ekonomicznej. Jest prawdą, że prawica narzuciła
znacznej części społeczeństwa uproszczone myślenie: demokracja i wolny rynek
jest zaletą niezależnie od ceny, którą przyjdzie za to zapłacić. Tymczasem
trzeba sprawdzić, czy w 16 lat po transformacji ustroju skorzystaliśmy
cywilizacyjnie czy cofnęliśmy się. Na przykład: czy służba zdrowia, edukacja,
dostęp do prawdy czy wolność podróżowania jest szerzej dostępna czy mniej. Albo
czy udział w wyborach jest bardziej spontaniczny u przeciętnego wyborcy niż dwie
dekady temu. Albo czy obywatel RP czuje, że jego wpływ na decyzje
ogólnopaństwowe jest wyższy niż obywatela PRL.
Trafne uwagi są zawarte w
części poświęcone sytuacji bezrobotnych. Kursy pisania CV rzeczywiście nie
pomogą bezrobotnym. Od mieszania herbata nie stanie się słodsza. Trzeba
zlikwidować bezrobocie jako zjawisko społeczne. Niestety, bezrobocie jest
immanentnie związane z kapitalizmem. Dlatego dorzucę jeszcze jedno pojęcie, z
którego lewica nie może zrezygnować: klasa społeczna. Trzeba zbudować klasowy
program dla pracowników najemnych. Program ten nie powinien zakładać jako
koniecznej walki klasowej. Natomiast program ten musi być skonstruowany dla
klasy robotniczej bo będzie przez nią realizowany. Program nie może jednak
odrzucać niczyjego udziału w procesie zmiany formacji ekonomicznej, jaką mamy
obecnie. Przeciwnie, należy czerpać z dorobku ideowego wszystkich ludzi dobrej
woli.
Jestem przekonany, że środowisko związane z Krytyką polityczną jest w
stanie zainicjować powstanie takiego programu. Nie musi to być program wyborczy
pisany na najbliższe wybory. Powinien to być program maksimum, pisany jako opis
stanu docelowego Polski. Wierzę, że będzie można zdefiniować ewolucyjną ścieżkę
dojścia do tego stanu. Należy tylko założyć moc procesu wyborczego. Taki
program, nawet nieco utopijny, pomoże nam konstruować polityczne inicjatywy
doraźne. Może za cztery lata uda się rozpocząć taką drogę?

Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 31.07.2005 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.41630 Seconds